Praca w CCC

red
24.04.2015 , aktualizacja: 24.04.2015 16:51
A A A
Inwestuję w sklep 500 tys. zł i podpisuję 10-letnią umowę. Mogę na nim zarobić pół miliona albo stracić
200 tys. To jak mam go nie obejrzeć?

Inwestuję w sklep 500 tys. zł i podpisuję 10-letnią umowę. Mogę na nim zarobić pół miliona albo stracić 200 tys. To jak mam go nie obejrzeć? (Filip Miller/REPORTER)

Znasz się na modzie? Wiesz, że buty to bardzo ważny element stroju? Może powinieneś pomyśleć o pracy w CCC. Ile można w niej zarobić i jak ją dostać?
Historia firmy sięga pierwszej połowy lat 90, wówczas powstała firma handlowa "Miłek", której główną działalnością była sprzedaż obuwia. Jej założycielem był Dariusz Miłek. Od 1996 firma postanowiła rozwijać sklepy franczyzowe pod nazwą "Żółta stopa. W 1999 roku zarejestrowana została marka CCC. Firma szybko pozyskiwała nowych franczyzobiorców, a do przystąpienia do biznesu zachęcała ich niską ceną i obietnicą wysokich zysków. Zresztą koncept marketingowy i handlowy kładł silny nacisk na aspekt cenowy i zawierał się w haśle Cena Czyni Cuda. W 2001 r. właściciele firmy podjęli decyzję o umiejscowieniu siedziby w Legnickiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej w Polkowicach Dolnych. W 2004 roku firma weszła na giełdę. Głównym akcjonariuszem i założycielem Grupy CCC jest Dariusz Miłek, Prezes Zarządu CCC SA. Akcjonariuszami spółki są również inni członkowie kadry zarządzającej. W tym samym roku firma zarejestrowała spółkę zależną - CCC Boty Czech s.r.o. (obecnie - CCC Czech s.r.o.). Siedziba czeskiej spółki-córki mieści się w Pradze. Podstawową działalnością spółki jest dystrybucja towarów firmy CCC na terytorium Czech.

W grudniu 2005 roku firma przekroczyła granicę miliona wyprodukowanych rocznie par butów. Kilka miesięcy później CC powołało do życia dwie nowe marki: Quazi oraz Boti. Pierwsza oferuje obuwie ekskluzywne, przynajmniej w porównaniu do podstawowej oferty firmy. Natomiast Boti to produkt dla klientów o nieco mniej zasobnych portfelach. Wraz z istniejącą już marką CCC, dwie nowe obejmują przedmiotowo wszystkie najważniejsze segmenty rynku.

Na początku 2007 roku CCC SA zmieniła nazwę na NG2. - Zmiana nazwy była naturalną konsekwencją ekspansji Spółki na rynku krajowym. NG2 spina pod jednym dachem wszystkie trzy kanały dystrybucji, eksponując jednocześnie ich odrębność - chwali się firma w materiałach prasowych.

Kolejne lata to dalszy rozwój firmy. W grudniu 2011 r. zakończyła ona budowę Centrum Logistycznego położonego w LSSE w Polkowicach. A w styczniu 2012 r. firma utworzyła spółkę CCC OBUV S.K. s.r.o. (obecnie CCC Slovakia s.r.o.) z siedzibą w Bratysławie. Podobnie jak czeska spółka-córka, słowacka także zajmuje się organizacją sieci i sprzedaży produktów pod marką CCC na terenie nowego kraju. Następną spółką zależną było CCC Hungary Shoes Kft. z siedzibą w Budapeszcie i CCC Austria Ges.m.b.H. z siedzibą w Grazu. Zależne spółki powstały też w Niemczech, Chorwacji i Turcji.

W 2013 r. spółka znów zmieniła nazwę, a w zasadzie wróciła do starej - CCC. - Zmiana nazwy była konsekwencją decyzji o ekspansji na rynki europejskie i ujednoliceniu nazw spółek zależnych, zajmujących się sprzedażą na rynkach zagranicznych - głosi komunikat.



Firma od wielu lat aktywnie wspiera sport. Jest sponsorem żeńskiej drużyny koszykarskiej CCC Polkowice oraz zawodowej grupy kolarskiej CCC-Polsat. CCC promuje także najlepszą zawodową grupę kolarską w kraju. Do jej osiągnięć należą, m.in. indywidualne i drużynowe zwycięstwa w Tour de Pologne.

Praca w CCC: jak jest naprawdę?

Firma chwali się, że w 2014 r. na całym świecie miała ponad 22 mln klientów, a pracuje w niej około 7 tys. osób. Ciągle jednak szuka nowych pracowników, zarówno do salonów w Polsce, jak i zagranicą, a także do pracy w centrali. Na przykład do jednej ze swoich fabryk w Polkowicach szuka referenta ds. jakości. Zakres odpowiedzialności obejmuje: m.in. obsługę procesów reklamacyjnych, przyjmowanie zgłoszeń konsumenckich i opiniowanie zgłoszeń niezgodności towaru z umową, czy zapewnianie właściwego poziomu obsługi klientów podczas procesu reklamacji. Idealny kandydat? To taki, który ma doświadczenie w pracy jako szewc lub kaletnik i zdolności manualne. Do tego umie sumiennie i dokładnie wykonywać powierzone zadania i potrafi pracować w zespole. Wykształcenie nie jest ważne. W zamian za te cechy firma oferuje umowę o pracę na pełen etat, możliwość rozwoju zawodowego i zniżki na zakupy w salonach firmowych oraz niezbędne szkolenia.

Na tym nie koniec, bo firma szuka też grafika, informatyka, kierownika salonu w Niemczech, specjalistów ds. controlingu, audytu, rekrutacji, czy HR, czy pracowników do swoich czeskich sklepów.

Praca w CCC: jak wygląda naprawdę?

W internecie dosyć sporo jest opinii o pracy w sklepach firmy. Niestety w większości nie są one przychylne. - Pensja na trzy czwarte etatu to 1350 zł brutto czyli 1007 zł na rękę.

Żal !!! jak przeżyć za to nie mam pojęcia , ale są osoby, które w tym siedzą po 4-5 lat. Osoby zatrudnione na część etatu w okresie letnim wakacyjnym mogą dorobić więcej, a raczej nie maja wyjścia, bo pracują za tych co są na urlopie - czytamy na forum gowork.pl

Inny wpis zaskoczonej pracownicy: - Od niedawna rozpoczęłam pracę w CCC, początkowo się ucieszyłam że dostałam pracę w silnie ustabilizowanej firmie. Możliwości awansu, premie... wszystko brzmi super...praca jest śmieszna. Umowa jako kasjer/sprzedawca, kasy nawet nie dotykałam.... odgórnie firma zakłada że każda osoba wchodząca do sklepu to....złodziej. Moja funkcja polega na pilnowaniu "złodziei" a nie pomocy klientom. Pieniądze są marne i to bardzo. umowa na trzy czwarte etatu, nie dostaje nawet 1000zł. Wymagania ogromne, premii nie ma, bo rzekomo kiepsko pilnujemy złodziei. Mam nadzieje że długo tam nie popracuję. Ale są też głosy równoważące takie rozgoryczenie. - Podczas rozmowy kwalifikacyjnej kierownik, czy jego zastępca zawsze informuje o wynagrodzeniu miesięcznym i o wszystkich premiach... - to jeden z nich, także z forum gowork.pl

Niestety znacznie więcej jest głosów mówiących, że praca polega na pilnowaniu "złodziei", oferowane warunki są bardzo złe, praca czasami musi być wykonywana nocą, bo wówczas do sklepów dowożony jest towar. Skargi dotyczą też samego charakteru pracy. - Cały czas na nogach, zero gadania, trzeba ciągle chodzić. Starsi pracownicy pilnują, by nie siadać - grzmi na forum gowork.pl jeden z użytkowników. Na tym nie koniec. - Pracowałam na trzy czwarte etatu, choć dodając czas zostawania po pracy to by i cały etacik się złożył. Premia w postaci figi z makiem, bo musieliśmy płacić za straty sklepu - to kolejny rozgoryczony głos, tym razem z forum wizaz.pl

- Przez pierwsze 3 dni obsługiwałam klientów...a 4 dnia praca na maksa!!! Układanie, przenoszenie butów i tak cały czas... nadźwigałam się...Pracę kończymy pól godziny później, bo jeszcze trzeba pozamiatać, umyć podłogę. Ja jako osoba zdesperowana w poszukiwaniu pracy ją przyjęłam...ale nie polecam - inny głos z tego samego forum.

Praca w CCC: ile można zarobić?

Zarobki w sklepach należących do CCC są często wymieniane jako jedna z najgorszych wad tej pracy. Pracownicy skarżą się, że pracodawca daje im do podpisania umowę na trzy czwarte etatu, ale sumując godziny pracy i tak spędzają oni w niej co najmniej cały etat. Z danych, które wymieniają między sobą użytkownicy internetu wynika, że w przeliczeniu na godzinę stawka rzadko kiedy przekracza 5 zł za godzinę. Na części etatu pracownicy zarabiali 1 tys. zł na rekę. Jeden z wpisów na forum go work.pl dotyczył dotyka dokładnie kwestii wynagrodzeń.

- Trzeba dodać, że ludzie w tej firmie latami pracują za minimalne stawki na pół etatu z dopracowaniem do 3/4 etatu lub na 3/4 etatu z dopracowaniem do etatu. Chorobowe i macierzyński też płacą od faktycznej podstawy więc z głodu można zdechnąć. Etaty dostają funkcyjni. Teoretycznie. Bo zamiast starszych sprzedawców mających pensje 1800 - 2000 brutto te same obowiązki wykonują sprzedawcy zmuszani przez kierowników. O prawdziwym awansie mogą pomarzyć pracując po 7 dni w tygodniu, na zmiany za 1300 zł netto z premiami.

Co ciekawe, kwota 1 tys. zł netto, która uparcie przewija się w opowieściach internautów jest aktualna od mniej więcej 5 lat. Zastanawiające, bo firma chwali się, że od momentu debiutu jej akcje podrożały o 1,9 tys. proc. - z niecałych 10 zł to 194 zł. A w 2013 r. przychody ze sprzedaży wyniosły 1,63 mld zł.

Zobacz także
Komentarze (6)
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Cecowiczka

    Oceniono 5 razy 5

    Niestety,ale prawda jest taka,że kierownictwo wykorzystuje pracowników.Pracujemy ponad 12 godzin,często w godzinach nocnych a nadgodziny są wypłacane tylko na tzw.salonach vip.Fałszowanie list obecności jest na porządku dziennym.Najgorsze jest to,że rk o wszystkim wiedzą,ale w razie wadki zwalają winę na kierowników.

  • Gość: gość

    Oceniono 3 razy 3

    Pracowałam w tym sklepie w ccc korona...atmosfera do bani, Pani B. kierownik wiecznie niezadowolna, nic jej nie pasuje, grafik ciągle zmieniany, ustalany pod to czy kogoś się lubi więcej czy mniej, ma brak szacunku do drugiego człowieka, samym wyglądem wprowadza złą atmosferę, sama nic nie ogarnia. Kierownikami zmiany ustala ludzi, których więcej lubi i więcej włażą jej w tyłek, a oni i tak nic nie ogarniają. Wiecznie świecenie oczami przed KRS, że taka super atmosfera, a w gruncie rzeczy jest inaczej. Praca tam to koszmar. Odradzam :( !! Teraz pracuje u konkurencji i jest super.

  • Gość: Niedobra klientka

    Oceniono 4 razy 2

    Odradzam i przestrzegam zakupy w CCC. Kupiłam tam 4 butów. Byłam zmuszona reklamować 3 pary, ponieważ w dość krótkim czasie buty się rozkleiły, podarły, wytarły, urwał się pasek .... Co do 2 par dostałam informację zwrotną, że reklamacja jest niezasadna. Przeczytałam w uzasadnieniu, że buty były noszone za często, źle je zakładałam i zdejmowałam, za mocno sznurowałam. To jak często można nosić buty? Dwa razy na godzinę? Trzy? Co 2 tygodnie przerwa? Zawsze myślałam, że buty są do noszenia :)
    „Za taki stan obuwia odpowiada wyłącznie Klient”. O jejku, ale ze mnie paskudna klientka, nawet butów nie umiem prawidłowo nosić a jeszcze oczekuję uczciwego traktowania :)
    Ciekawe, czego się spodziewać po reklamacji trzeciej pary sandałów, w których urwał się pasek podczas pierwszej godziny noszenia. Została mi ostatnia para, jeszcze ich nie ubrałam... trochę się boję, co mnie czeka :)
    W związku z powyższym stanowczo odradzam zakupy w CCC, kiepska jakość i brak poszanowania praw klienta.

  • Gość: Były pracownik CCC

    Oceniono 1 raz 1

    Jeszcze stanie w strefie wejście i mówienie wszystkim dzień dobry i do widzenia, tak przez 12
    godzin... znajomy przyjdzie słowa zamienić nie można bo podobno GÓRA widzi. Pracowałam pół roku tam kasy nie dotykałam, mycie podłogi na kolanach bo pani regionalna przyjedzie i musi być czysto...

  • Gość: Polak2016

    Oceniono 5 razy -5

    Nikt wam nie każe pracować akurat tam i za takie pieniądze. Jakby całe sklepy się zebrały i zażądały podwyżki, albo by ją dostały, albo nikt by tam nie pracował.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX