Dobry rok dla rynku pracy

Bartosz Sendrowicz, Marta Piątkowska
28.12.2015 , aktualizacja: 29.12.2015 11:49
A A A
Warszawa, Belweder. Przewodniczacy OPZZ Jan Guz i Prezydent Bronisław Komorowski po podpisaniu ustawy o Radzie Dialogu Spolecznego.

Warszawa, Belweder. Przewodniczacy OPZZ Jan Guz i Prezydent Bronisław Komorowski po podpisaniu ustawy o Radzie Dialogu Spolecznego. (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

Mijający rok był całkiem udany dla polskiego rynku pracy. Według GUS w listopadzie stopa bezrobocia była na poziomie 9,6 proc., najniższym od końca 2008 roku.
Poprosiliśmy ekspertów rynku pracy, przedstawicieli pracodawców i związków zawodowych o podsumowanie mijającego roku.

Dlaczego spadło bezrobocie?

Prof. Elżbieta Kryńska, Uniwersytet Łódzki:

- Poprawie na rynku pracy sprzyjała dobra koniunktura gospodarcza w kraju i tych częściach świata, z którymi mamy najintensywniejsze kontakty handlowe, a to przełożyło się na dobre wyniki eksportu. Nie bez znaczenia był też stabilny, choć nieco przyduszony popyt wewnętrzny i czynnik demograficzny, czyli kurczenie się grupy pracowników. Wiek emerytalny osiągają roczniki powojennego wyżu demograficznego, a na rynek pracy napływają roczniki niżowe, oznacza to, że w przyszłości będzie na nim mniej rąk do pracy. Długofalowo ten brak równowagi przyniesie ogromne straty.

Pamiętajmy też, że w naszym kraju ciągle dominują tzw. dziedziny pracochłonne i technologie oparte na stosunkowo niskim zaangażowaniu kapitału. Dlatego ożywienie w przemyśle oznacza natychmiastowy wzrost zapotrzebowania na pracowników. Wpływ na spadek stopy bezrobocia miała też poprawa skuteczności funkcjonowania publicznych służb zatrudnienia, choć wsparcie bezrobotnych samo w sobie nie tworzy miejsc pracy (może tylko ten proces wspierać).

Zwycięzcy i przegrani 2015 r.

Łukasz Kozłowski, Pracodawcy RP:

- Największym przegranym była bez wątpienia branża górnicza. I nie chodzi tutaj wyłącznie o wydobycie węgla, ale m.in. także o eksploatację różnego rodzaju rud metali. Tylko w pierwszej połowie mijającego roku - nowsze dane nie są jeszcze dostępne - zatrudnienie w tym sektorze skurczyło się o ponad 67 tys. osób, co oznacza spadek o prawie 25 proc. Pomimo starań rządu, by chronić pracujących w tej branży, gwałtowny spadek cen większości kluczowych surowców na światowych rynkach wymusił na spółkach wydobywczych podjęcie daleko idących działań restrukturyzacyjnych.

Pewnym zaskoczeniem może być natomiast to, że mijający rok był udany dla polskiego sektora finansowego. W pierwszych miesiącach roku zatrudniono aż 58 tys. osób. I to pomimo fatalnych wyników warszawskiej giełdy, rosnących obciążeń nakładanych na banki z tytułu pomocy zadłużonym kredytobiorcom, zwiększania buforów kapitałowych, zasilania Bankowego Funduszu Gwarancyjnego z okazji bankructw w segmencie kas i banków spółdzielczych, a także planowanego wprowadzenia podatku bankowego.

Szanse na znalezienie pracy w branży oraz poprawę warunków zatrudnienia rosły w 2015 r. głównie ze względu na dynamiczny rozwój centrów outsourcingowych świadczących usługi finansowe na rzecz międzynarodowych korporacji. Pracownicy tego sektora mogą liczyć na realny wzrost swoich wynagrodzeń o ok. 6 proc. w skali roku.

Jeszcze szybciej rosną płace osób pracujących w sektorze teleinformatycznym (ICT), który również był po stronie zwycięzców w 2015 r.

Wyjątkowe na rynku pracy było...?

Krzysztof Inglot, Work Service SA:

Zatrudnienie cudzoziemców i zjawisko migracji Polaków. Pracownicy z zagranicy stali się odpowiedzią na brak polskich rąk do pracy na lokalnych rynkach. Z danych Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wynika, że w pierwszym półroczu 2015 r. pracodawcy zgłosili chęć zatrudnienia ponad 410 tys. pracowników zagranicznych, głównie Ukraińców. To więcej niż w całym roku poprzednim. Polska gospodarka potrzebuje ich do pracy głównie w przemyśle, rolnictwie i usługach.

Jak pokazują nasze badania, 12 proc. polskich firm planuje w nadchodzących miesiącach zatrudnić imigrantów, także na stanowiskach specjalistycznych. Co więcej, 74 proc. przedsiębiorców uważa, że obcokrajowcy mają zbliżone do Polaków oczekiwania finansowe, a są przy tym sumienni, posiadają międzynarodowe doświadczenie i biegle posługują się językami obcymi.

Spada za to gotowość do wyjazdu za chlebem Polaków. Z naszego raportu "Migracje zarobkowe Polaków" wynika, że ponad milion z nas nie wyklucza takiego wyjazdu, a co czwarta osoba z tej grupy (27 proc.) zamierza wyjechać na stałe. Choć to ciągle bardzo wiele osób, jednak znacznie mniej niż w latach poprzednich. W perspektywie najbliższych miesięcy migracji nie wyklucza 15 proc. pracowników. Jeszcze na początku tego roku było to 21 proc.

Praca tymczasowa coraz popularniejsza

Agnieszka Zielińska, kierownik Polskiego Forum HR:

Ubiegły rok, podobnie jak poprzednie lata, upłynął pod znakiem stabilnego rozwoju na rynku pracy tymczasowej. W 2015 roku agencje w Polsce zatrudniały około 800 tys. pracowników tymczasowych, co daje w porównaniu z poprzednim rokiem wzrost na poziomie około 15 proc. Rosnąca liczba pracowników wynika przede wszystkim z coraz lepszej sytuacji na rynku pracy oraz z coraz większego zapotrzebowania pracodawców na elastyczne rozwiązania wspierające politykę zatrudnienia przedsiębiorstwa. W przypadku pracowników zatrudnionych za pośrednictwem firm zrzeszonych w Polskim Forum HR, 91 proc. wszystkich umów zawieranych z pracownikami tymczasowymi to umowy o pracę na czas określony - niestety statystyka ta nie wygląda tak dobrze, jeśli patrzymy na dane dla całego rynku (43 proc.). Jeśli chodzi o wynagrodzenia, to pracownicy na stanowiskach produkcyjnych, którzy nadal stanowią największe grono pracowników tymczasowych, mogli liczyć na średnie wynagrodzenie około 13 zł za godzinę, w porównaniu z poprzednim rokiem wynagrodzenia w tej grupie wzrosły o 4 proc.

Powołanie Rady Dialogu Społecznego

Marek Lewandowski, rzecznik prasowy NSZZ "Solidarność":

Z punktu widzenia "Solidarności" absolutnie najważniejszym wydarzeniem mijającego roku było powołanie Rady Dialogu Społecznego. Doprowadziliśmy do zawieszenia prac Komisji Trójstronnej, negocjowaliśmy z pracodawcami dwa lata, wypracowując solidny projekt nowej ustawy i przekonaliśmy rząd do jego przyjęcia. To wielki sukces związków zawodowych.

Drogą do rozwiązywania najtrudniejszych problemów jest partnerski dialog, a nowa RDS takie możliwości stwarza. Dzisiaj kluczową sprawą jest dobre zorganizowanie prac Rady, bo problemów przed nami do rozwiązywania jest ogrom. I to w każdej dziedzinie: rynku pracy, ochrony zdrowia, szkolnictwa, przemysłu, w tym wydobywczego.



Zobacz także