Rewolucyjne zmiany: gwarantowane 12 zł za godzinę na śmieciówce. Lepsza ochrona pracowników na zleceniach

Bartosz Sendrowicz
20.01.2016 , aktualizacja: 20.01.2016 13:27
A A A
Najczęstszą przyczyną wypadków są upadki z wysokości, a na drugim miejscu jest utrata kontroli nad środkami transportu lub obsługiwanym sprzętem

Najczęstszą przyczyną wypadków są upadki z wysokości, a na drugim miejscu jest utrata kontroli nad środkami transportu lub obsługiwanym sprzętem (Fot. Daniel Adamski / Agencja Gazeta)

Gwarantowane 12 zł za godzinę dla osób na umowach zlecenia, konieczność prowadzenia ewidencji czasu pracy oraz objęcie ich szerszą ochroną przez inspektorów pracy. To najważniejsze zmiany zaproponowane właśnie przez resort rodziny, pracy i polityki społecznej.
Resort przygotował projekty zmieniające dwie ustawy - o minimalnym wynagrodzeniu za pracę i o Państwowej Inspekcji Pracy. Skutkiem tych zmian ma być objęcie znacznie szerszą ochroną osób wykonujących swoją pracę wyłącznie w oparciu o umowy zlecenia. Według różnych szacunków Polaków z taką umową jest około miliona (sumując umowy o dzieło i zlecenia - 1,3 mln osób). Nie podlegają oni ochronie ze strony kodeksu pracy - nie mają prawa do gwarantowanej pensji minimalnej, urlopu, a gdy ich prawa w pracy są łamane, nie wstawi się za nimi inspektor pracy.

12 zł za godzinę na zleceniu

Teraz jednak wszystko ma się zmienić. Nowelizacje zaproponowane przez MRPiPS zobowiązują pracodawców do prowadzenia ewidencji czasu pracy "śmieciówkowców" (jeśli tego nie zrobią, zapłacą karę - od 1 do 30 tys. zł) i płacenia im za godzinę nie mniej niż 12 zł brutto. Ale na tym nie koniec. Inspektor będzie mógł skontrolować, czy pracodawca terminowo płaci osobom wykonującym swoje obowiązki w oparciu o umowę zlecenia lub samozatrudnionym (prowadzącym jednoosobową działalność gospodarczą). Jeśli inspektor uzna, że pracodawca nie zapłacił zleceniobiorcy na czas, może wydać decyzję administracyjną, zmuszjącą go do natychmiastowego uregulowania zaległości. Dotychczas inspektorzy robili to wyłącznie w przypadku pracowników etatowych. I byli bardzo skuteczni. Co roku odzyskiwali ponad 80 proc. zaległych pensji.

Łatwiejsze kontrole

Inną zmianą jest też wprowadzenie do ustawy o PIP przepisu pozwalającego inspektorom na prowadzenie niezapowiedzianych kontroli. Dotychczas w orzecznictwie i praktyce nie było jasności, co do tego, czy inspektor może wejść na teren zakładu pracy bez konieczności uprzedniego informowania pracodawcy o tym. Przepisy pozwalały na taką interwencję gdy istniało np. uzasadnione podejrzenie łamania praw pracowniczych. A inspektorzy często robili z tego użytek z tego zapisu. W efekcie zapowiadanych było tylko kilka proc. kontroli.

Te zmiany to pakiet szerszej reformy prawa pracy. Tuż przed końcem 2015 r. MRPiPS zapowiedziało, że chce, aby umowa o pracę była podpisywana przed faktycznym rozpoczęciem pracy, a nie - jak dotychczas - przed końcem pierwszego dnia. Powszechna była bowiem praktyka wydłużania przez pracodawców pierwszego dnia nawet do kilku tygodni.

Te zmiany nie dotyczą jednak umów o dzieło. Ich oskładkowanie i wprowadzenie pensji minimalnej będzie o wiele trudniejsze. Pisaliśmy już o tym, dlaczego.





Zobacz także
Skomentuj:
Zaloguj się lub komentuj jako gość

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX