Bez umowy nie ma pracy

map
07.03.2016 , aktualizacja: 07.03.2016 16:15
A A A
Rząd przyjął projekt zmian w Kodeksie pracy, który zakłada, że umowa o pracę w formie pisemnej będzie musiała zostać podpisana przez obydwie strony (pracownika i pracodawcę) przed rozpoczęciem wykonywania obowiązków. Jeżeli z jakiegoś powodu tak się nie stanie, pracownik będzie musiał otrzymać na piśmie potwierdzenie jej warunków.
Nowelizacja przygotowana przez resort rodziny, pracy i polityki społecznej zakłada również, że pracownik będzie musiał poznać regulamin pracy przed dopuszczeniem go do niej. Obecnie dzieje się to przed rozpoczęciem wykonywania obowiązków.

Projekt przewiduje także karę finansową nakładaną na pracodawcę, jeżeli umowa nie zostanie podpisana w odpowiednim czasie.

Na pierwszy rzut oka zmiana wydaje się kosmetyczna, jednak z doświadczenia Państwowej Inspekcji Pracy wynika, że zmniejszy pole do nadużyć. W jaki sposób?

Obecne zapisy w Kodeksie pracy zakładają, że umowę o pracę można podpisać pod koniec pierwszego dnia pracy. W większości przypadków tak się dzieje, są jednak pracodawcy, którzy "pierwszy dzień" przeciągają w nieskończoność. W efekcie, kiedy dochodzi do sytuacji, w której pracownik nawet tygodniami pracuje na czarno, chociaż dokument leży w szufladzie i czeka na podpisanie. Natomiast podczas kontroli inspektorzy PIP są przekonywani, że dana osoba dopiero została zatrudniona i wszystkie formalności zostaną dochowane do końca dnia. Sytuacja nie jest marginalna. Z danych Państwowej Inspekcji Pracy wynika, że już niemal co piąty pracodawca (18 proc. spośród skontrolowanych w 2014 r. firm) nie dotrzymuje terminu podpisania umowy. Po nowelizacji już nie będzie wymówki.

To jedna z pierwszych zmian w Kodeksie pracy, za jakie wziął się nowy rząd. I raczej nie ostatnia. Obecna minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska nie ukrywa swoich planów dotyczących zrobienia porządku m.in. z nadużywaniem umów cywilnoprawnych i wypychaniem pracowników na samozatrudnienie. Jej zdaniem wpływa to na zwiększenie emigracji i osłabia pozycję pracowników.

Nowe zapisy trafią teraz do Sejmu i jest duża szansa, że niebawem wejdą w życie, ponieważ na horyzoncie nie widać przeciwników zmiany. Rozwiązanie spotkało się aprobatą zarówno pracowników, jak i pracodawców.



Zobacz także
Skomentuj:
Zaloguj się lub komentuj jako gość

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX