Kariera w sektorze usług biznesowych

Marta Piątkowska
21.11.2016 , aktualizacja: 18.11.2016 20:12
A A A

123RF

Do końca 2020 roku w tzw. sektorze usług wspólnych ma powstać blisko 90 tys. wakatów. To szansa dla osób bez doświadczenia, ale znających co najmniej jeden język obcy. Nie będą też narzekać specjaliści, o których coraz głośniej upominają się wielkie korporacje.
Sektor nowoczesnych usług biznesowych skupia w Polsce 936 firm rozsianych w ponad 40 miastach. Łącznie pracuje w nich ponad 212 tys. osób i dalsze prognozy rozwoju są pełne optymizmu.

Z szacunków ABSL (Związek Liderów Sektora Usług Biznesowych) wynika, że do 2020 r. liczba miejsc pracy wzrośnie do 300 tys. Rozłożą się one między cztery główne gałęzie nowoczesnych usług biznesowych, czyli BPO, SSC, IT, R&D i finanse.

- Doprecyzujmy, że chodzi o centra usług wspólnych (Shared Services Centers, SSC), outsourcingu procesów biznesowych (Business Process Outsourcing, BPO), centra IT i centra badawczo-rozwojowe (Research&Development) - tłumaczy Piotr Dziwok, wiceprezes ABSL. - Wszystkie te podmioty stale poszukują i zatrudniają nowych pracowników rozmaitych specjalizacji. Absolutną podstawą jest biegła znajomość angielskiego, który jest bardzo często oficjalnym językiem, w jakim odbywa się praca przy konkretnym projekcie.

Najłatwiej o znalezienie zatrudnienia w dużych aglomeracjach, w ośrodkach, które już okrzepły jako lokalizacje dla inwestycji. Do nich na pewno zaliczymy Kraków, Warszawę, Wrocław. Warto też przytoczyć przykład Lublina, Bydgoszczy czy Szczecina.

Sławek Żołnierek, starszy menedżer ds. finansów w dziale usług technologicznych w Hewlett Packard Enterprise podkreśla, że w sektorze usług wspólnych powstaje coraz więcej miejsc pracy dla specjalistów. - W ciągu ostatnich dwóch lat wzrosło zapotrzebowanie na działania doradczo-analityczne. Dziś w centrach SSC specjaliści wysokiej klasy zajmują się m.in. zarządzaniem rachunkiem wyników, planowaniem, przygotowywaniem budżetów czy analizą przeddecyzyjną. Ze względu na odpowiedzialność finansową, konieczność posiadania wiedzy technicznej i dobrego rozumienia biznesu są to oferty pracy kierowane do osób z minimum ośmioletnim doświadczeniem - wymienia.

Szkolenia

Na co mogą liczyć osoby zainteresowane podjęciem pracy w sektorze usług wspólnych?

W zasadzie wszyscy zatrudnieni (96 proc.)* na początku pracy przechodzą szkolenie wprowadzające, które ma ich przygotować do pełnienia nowych obowiązków. Zazwyczaj trwa ono do dwóch tygodni i odbywa się w siedzibie firmy. Są jednak szczęśliwcy, którzy nową pracę zaczynają od zagranicznej delegacji.

Tak było w przypadku Eweliny, którą firma wysłała na tygodniowe szkolenie do Londynu. - Moim zadaniem było zapoznanie się ze specyfiką i stylem pracy klienta, którym miałam opiekować się z Polski. Dzięki temu, że poznałam wszystkie osoby, z którymi teraz na co dzień współpracuję, nasz kontakt jest bardzo dobry i często udaje nam się obejść sztywne korporacyjne procedury - tłumaczy. Ewelina pracuje w Warszawie na stanowisku konsultanta, zarabia nieco ponad 3 tys. zł na rękę.

Równie liczna grupa, bo aż 84 proc. zatrudnionych w usługach dla biznesu, może liczyć na szkolenia z umiejętności miękkich, komunikacji i inteligencji emocjonalnej. Aż osiem na dziesięć osób wysyłanych jest na kursy językowe, których część kończy się certyfikatem.

- Biegle mówię po angielsku, dobrze po niemiecku i komunikatywnie po francusku. Już podczas rozmowy kwalifikacyjnej zapytano mnie, czy chciałbym dalej się uczyć francuskiego. Zgodziłem się. Po zaliczeniu wewnętrznego testu dostałem podwyżkę - opowiada Michał, który pracuje dla jednego z wrocławskich centrów. Po trzech latach jego podstawowe wynagrodzenie wynosi 3,8 tys. zł na rękę.

Popularne szkolenia dotyczą również zarządzania czasem i zespołem. Pozostałe kierowane są już do wyspecjalizowanych zespołów i dotyczą podnoszenia kompetencji w obszarze codziennych zadań.

Wynagrodzenie

Jak czytamy w raporcie ABSL, wynagrodzenia w centrach usług biznesowych są zróżnicowane geograficznie, ze względu na stanowisko oraz obsługiwany proces. W ramach tych samych lokalizacji występują oczywiście także różnice pomiędzy kwotami oferowanymi przez różnych pracodawców. Przeciętnie wynagrodzenia mieszczą się w przedziale +/-20 proc. względem wartości najczęściej oferowanej. Najwyższe wynagrodzenia w sektorze nowoczesnych usług biznesowych charakteryzują Warszawę, drugi jest Kraków.

Z danych płacowych przedstawionych w raporcie wynika, że w skali całego kraju najniższe oferowane wynagrodzenie to 2,5 tys. zł brutto i otrzymują je osoby, które nie posiadają żadnego doświadczenia. Oferowane jest ono na zaledwie dwóch stanowiskach (młodszy specjalista obsługi klienta i młodszy specjalista ds. HR), w pozostałych przypadkach pensje zaczynają się na 3 tys. zł brutto, a sięgają nawet 24 tys. zł brutto dla kadry menedżerskiej. Przeciętne wynagrodzenie na stanowiskach specjalistycznych waha się między 5,5 a 6,5 tys. zł brutto. f

* Wszystkie dane pochodzą z raportu ABSL "Sektor Nowoczesnych Usług Biznesowych w Polsce 2016". Odpowiedzi udzieliło 170 firm zatrudniających łącznie ponad 120 tys. osób

Zobacz także
Komentarze (15)
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Tomek

    Oceniono 20 razy 12

    szkoda tylko, że większość tych BPO to w większości zamaskowane call-center. Nie mówię, że wszystkie ale przeważnie robota podła. Nowoczesna praca przy taśmie.

  • sidamo

    Oceniono 11 razy 9

    Od czasu gdy Biedronka i inne robale podwyzszyla pensje na grupe przedsiebiorcow padl blady strach, skad wezma ludzi za psi grosz...

  • witoldpolak

    Oceniono 16 razy 8

    Czyli Hindusi robią się za drodzy. Takie czasy.

  • wichura

    Oceniono 19 razy 7

    Czyli robota "na słuchawce" albo skanowanie i wpinanie dokumentów do segregatora / wkładanie segregatorów do pudełek... Mamy się czym szczycić! W Indiach czy Pakistanie mają to od dawna...

  • Gość: euler

    Oceniono 10 razy 6

    "Nie będą też narzekać specjaliści, o których coraz głośniej upominają się wielkie korporacje."

    Ostatnio dostałem ofertę przejścia do korpo z zarobkami wyższymi o jakieś 40%. Zadałem tylko jedno pytanie: Czy będę mieć własny pokój. Rekruterka chyba nie wiedziała, o co mi chodzi.

  • pogromca_mrowek

    Oceniono 13 razy 5

    Czy jest u nas aż 90 tys slumdogs?

  • Gość: boyscout

    Oceniono 3 razy 3

    czyli zarabiaja 800 dolarow na miesiac , to tak jak na Filipinach lub Indonezji. trzeci swiat niestety

  • Gość: misiek

    Oceniono 7 razy 1

    Faktycznie jest coraz wiecej coraz lepszych ofert. Tak bardzo potrzeba ludzi, ze coraz wiecej zatrudnianych jest osob z Ukrainy i innych krajow Europy Środkowej/Wschodniej. Jasne, ze wiekszosc ofert jest slaba i mamy szklany sufit ale niestety taka dola kraju na dorobku. Pocieszajace jest to ze powoli kraje tzw. bogatego zachodu przekonuja sie, ze naprawde w Polsce mozna znalezc dobry poziom uslug za konkurencyjna cene.

    Jako gospodarka korzystamy na tym, ale należy pamiętać ze to nie jest rozwiązanie długofalowe. Bogactwo buduje sie na trwałych fundamentach (jak np. niemiecki i francuski przemysł) a takie centra to chyba jednak perspektywa 5-10 lat dla Polski.

  • Gość: Allla

    0

    Przede wszystkim szkolenia!
    Miałam okazję brać udział w szkoleniu z systemu sprzedaży AIDDA - kontraktosh.pl/program-rozwojowy/system-aktywnej-sprzedazy-aidda/
    Doskonale podana wiedza, którą z powodzeniem wykorzystać można w praktyce. :-)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX