Chińczycy pospawają w Zabrzu

Jacek Madeja
2008-05-15, ostatnia aktualizacja 2007-03-14 20:11

Trzystu spawaczy z Dalekiego Wschodu chce sprowadzić zabrzański Mostostal. Zastąpią pracowników, którzy wyjechali za granicę. Pierwsi pojawią się na Śląsku najprawdopodobniej już w czerwcu

ZOBACZ TAKŻE
O tym, że dobry fachowiec jest dziś na wagę złota, przekonują się polskie firmy budowlane, które mają coraz większe kłopoty ze znalezieniem pracowników. Powody są dwa - szybki rozwój rynku budowlanego, nie tylko w Polsce, ale i w całej Europie oraz postępujący drenaż naszych fachowców. Dobrze wykwalifikowani pracownicy wolą często poszukać pracy tysiące kilometrów od domu. W zamian zarobią trzy, czterokrotnie więcej. - Mamy doskonałą koniunkturę na rynku budowlanym, a co za tym idzie - rosnące oczekiwania płacowe pracowników. Póki co, mamy jeszcze robotników, ale jeśli tempo wyjazdów za granicę będzie się utrzymywać, to może ich wkrótce zabraknąć. Dlatego, żeby się rozwijać i być konkurencyjni, musimy szukać nowych rozwiązań - mówi Paweł Gaworzyński, dyrektor biura zarządu Mostostalu Zabrze.

Takim nowym rozwiązaniem ma być sprowadzenie spawaczy z Dalekiego Wschodu, którzy są o połowę tańsi od Polaków. Mostostal już rozpoczął procedurę tworzenia przedsiębiorstwa z kapitałem zagranicznym w chińskiej strefie wolnocłowej. Firma ma się zajmować poszukiwaniem wykwalifikowanych fachowców. Wysłannik Mostostalu, który do Chin ma wyruszyć w ciągu najbliższych dwóch miesięcy, na miejscu będzie badał umiejętności azjatyckich spawaczy. Na początek będzie to grupa 50 pracowników, docelowo zabrzańska firma chce zatrudnić 300 Chińczyków. - Jeżeli znajdziemy ludzi z odpowiednimi kwalifikacjami, to pierwsza grupa pojawi się w Polsce w czerwcu - przewiduje Gaworzyński. Pracę znajdą w zakładach Mostostalu w Zabrzu, Kędzierzynie-Koźlu, Czechowicach-Dziedzicach lub Częstochowie. Zastąpią Polaków, których zabrzańska firma wysyła na budowy zagraniczne, m.in. do Norwegii, Holandii i Wielkiej Brytanii. Chińczycy mają zarabiać około 600 dolarów miesięcznie, podczas gdy nasi pracownicy na tym samym stanowisku dostają dwa razy więcej, ok. 4-5 tys. zł.

Mimo prawie 19-proc. bezrobocia w Zabrzu pomysł Mostostalu nie dziwi Jacka Kubickiego, dyrektora Powiatowego Urzędu Pracy. - Zapotrzebowanie jest bardzo duże. Zgłaszają się do nas firmy, które wezmą każdą liczbę dobrze wykwalifikowanych spawaczy. Niestety, tych jest jak na lekarstwo - wyjaśnia Kubicki.

Problem z pracownikami dotyka wszystkie firmy budowlane w kraju. - W zależności od regionu kraju brakuje spawaczy, cieśli, tynkarzy czy zbrojarzy. Coraz więcej budowlańców wybiera pracę za granicą - mówi Krzysztof Kozioł z Budimeksu, największego holdingu budowlanego w Polsce. Jak przewiduje, być może wkrótce Daleki Wschód stanie się popularnym zagłębiem importowym pracowników. - Wciąż mówi się o Rosjanach i Ukraińcach, ale Polska wcale nie jest dla nich takim atrakcyjnym rynkiem pracy. Już teraz Moskwa zamieniła się w jeden z największych placów budowy na świecie. Dlatego być może wyjściem będą Chiny - przewiduje Kozioł.

Entuzjazmu w tej sprawie nie podziela Ryszard Drabek ze śląsko-dąbrowskiej "Solidarności". - Powinniśmy raczej pomyśleć o obniżeniu kosztów pracy i programach szkoleniowych, które pozwolą zdobyć ludziom potrzebne kwalifikacje - mówi. - Boję się, że to się skończy tak samo jak w gdańskiej stoczni. Tam też byli spawacze z Korei. Skończyło się na skandalu z obozem pracy.

  • 10 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów