Praca >  Wiadomości >  Aktualności

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum GazetaPraca.pl

Wyższa pensja, ale tylko z ulgą na dzieci

Piotr Skwirowski
2008-05-15, ostatnia aktualizacja 2007-06-14 20:21

- Obniżka składki rentowej nie wyczerpuje możliwości finansowych państwa. Stać nas także na zaawansowana ulgę podatkową na dzieci - tak wicepremier Zyta Gilowska zachęcała wczoraj w Sejmie LPR i Samoobronę do poparcia cięcia składki

Zyta Gilowska
Fot. Wojciech Olkuonik / AG
Zyta Gilowska
Wedle rządowego projektu nowelizacji ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych od 1 lipca 2007 r. ma obowiązywać obniżona o 3 pkt proc. składka, którą pracownicy płacą na ubezpieczenie rentowe. To ma być pierwszy etap redukcji kosztów pracy w Polsce. W następnym kroku, od 1 stycznia 2007 r., składka znów ma spaść - o 4 pkt proc. Tym razem jednak pracownicy i pracodawcy mają się podzielić obniżką po połowie. W sumie dzięki redukcji składki wzrosnąć mają pensje pracowników, zaś pracodawców nieco mniej ma kosztować ich zatrudnianie. Przy pensji brutto zbliżonej do średniej płacy w Polsce, czyli 2800 zł, miesięcznie na obniżeniu składki rentowej już od lipca pracownik oszczędziłby przeszło 80 zł miesięcznie. Od stycznia 2008 r., po kolejnej obniżce składki, ta oszczędność ma się zwiększyć do 140 zł miesięcznie. Pracodawca oszczędzałby wtedy przeszło 50 zł na składce pracownika z pensją 2800 zł brutto. Oczywiście przy wyższych pensjach oszczędności składkowe byłyby jeszcze większe. Część tych oszczędności pochłonęłyby jednak wyższe podatki i składka na ubezpieczenie zdrowotne - naliczane od wyższej podstawy.

- Jestem przekonana, że obniżka składki rentowej zostanie uchwalona - mówiła wczoraj dziennikarzom wicepremier Zyta Gilowska. - Polska potrzebuje tej zmiany. Gdyby ta sprawa upadła, byłoby to niedobre dla Polski - stwierdziła Gilowska.

Wedle wyliczeń resortu finansów już w tym roku po obniżce składki rentowej o 3,5 mld zł zmniejszą się wpływy Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. W przyszłym roku, po kolejnej obniżce, wpływy te będą niższe o 20 mld zł. Część tych pieniędzy wróci do budżetu w postaci podatków od wyższych płac (PIT) i większych wydatków konsumpcyjnych (VAT i akcyza). W sumie dodatkowe dopłaty do FUS mają w przyszłym roku kosztować budżet kilkanaście miliardów złotych (przeszło 5 mld zł pochłonie z tego waloryzacja rent i emerytur). Współkoalicjanci PiS - Samoobrona i LPR - woleliby jednak wydać te pieniądze na podwyższenie płacy minimalnej i najniższych emerytur lub na ulgi podatkowe dla rodzin wielodzietnych.

- Pragnę państwa uspokoić, że redukcja składki rentowej nie wyczerpuje możliwości finansowych państwa. Stać nas i na obniżkę składki, i na wprowadzenie już od przyszłego roku zaawansowanej ulgi na dzieci - mówiła wieczorem do posłów wicepremier Gilowska. W Sejmie trwała wtedy debata nad sprawozdaniem sejmowych komisji z prac nad propozycją cięcia składki.

W chwilę po wystąpieniu Gilowskiej PiS zapowiedział zgłoszenie projektu nowelizacji ustawy o PIT wprowadzającego ulgę na dziecko równą kwocie dochodu wolnego od podatku (3013 zł). Ta propozycja miała złamać opór Samoobrony i LPR wobec cięcia składki rentowej. - Rząd nie będzie widział przeszkód, żeby to rozwiązanie wprowadzić - zapewniła Gilowska.

- Koszty obniżki składki są porażające - mówił mimo to Rajmund Moric z Samoobrony. Krytykował resort finansów za to, że chce wszystkie wydatki budżetu sfinansować ze wzrostu gospodarczego. I to, że nie było analiz skutków cięcia składki rentowej dla gospodarki i FUS. - Dziś budżet oceniamy bardzo pozytywnie. W lutym ocenialiśmy go negatywnie. Co się zmieniło? - pytał. - Chcemy skoczyć na głowę do wody, ale nie wiemy, jak tam jest głęboko - ocenił. Wezwał posłów do poparcia wniosku Samoobrony o wykreślenie z projektu przyszłorocznej obniżki składki.

W czwartek rano poparcie dla cięcia składki zapowiedział szef PO Donald Tusk. - Skala tej redukcji jest jednak dalece niewystarczająca. To może jedna ósma tego, co powinno zostać w Polsce zrobione - stwierdził Tusk. Projekt obniżki składki rentowej jest jego zdaniem porażką Zyty Gilowskiej. - Nie dość, że prezentuje cząstkowy, niedoskonały, minimalistyczny i dalece niewystarczający projekt zmian w finansach publicznych, to nie potrafi zbudować dla niego poparcia we własnym rządzie - tłumaczył. W czasie wieczornej debaty w Sejmie PO zgłosiła poprawkę zwiększającą skalę obniżki składki rentowej po stronie pracodawców.

Na piątek w Sejmie zaplanowano głosowania nad poprawkami zgłoszonymi do projektu cięcia składki rentowej.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

0

0 głosów

  • Poleć znajomemu
  • Wykop
  • Wydrukuj
  • Kup licencję
  • Podyskutuj na forum