Przyszły pilocie, jest etat w samolocie

Danuta Majka
15.05.2008 , aktualizacja: 06.08.2007 10:30
A A A
W najbliższym czasie na świecie powstaną miejsca dla 17-18 tys. pilotów. Jak spełnić marzenia dzieciństwa i zostać pilotem boeinga sprawdzała Danuta Majka
Personelu szukają rozwijające się linie lotnicze, firmy kurierskie i właściciele powietrznych taksówek. Międzynarodowa Organizacja Lotnictwa Cywilnego ICAO liczy, że w ciągu 20 lat przybędzie 10 tys. samolotów, a do obsługi każdego trzeba kilku załóg. Henryk Krasowski z Urzędu Lotnictwa Cywilnego, który badał rynek pracy pilotów, ocenia, że w najbliższym czasie na świecie powstaną miejsca dla 17-18 tys. lotników.

Pracy dla pilotów nie tylko długo nie zabraknie, ale też jest ona dobrze płatna: miesięcznie zarabia się od 4-5 tys. zł na liniach krajowych do ponad 20 tys. zł na transatlantyckich. W Europie Zachodniej i USA będzie to odpowiednio 4-5 tys. dolarów do ponad 20 tys. dol. miesięcznie (wszystkie kwoty netto). Bardzo atrakcyjne oferty składają naszym pilotom także linie azjatyckie - z Indii, Chin, Japonii czy Wietnamu. I wiele osób z nich korzysta. Poza tym Polacy latają m.in. w Norwegii, Irlandii, Kanadzie, Indiach i RPA.

Tymczasem w kraju zaczyna brakować rąk do sterów. Do trudności ze znalezieniem pilotów przyznaje się nasz narodowy przewoźnik PLL LOT oraz dwie należące do niego firmy - obsługujący krótsze trasy Eurolot i tania linia Centralwings. Podczas czerwcowego salonu lotniczego Le Bourget pod Paryżem LOT dogadał się z Boeingiem w sprawie utworzenia w Warszawie wspólnego centrum szkoleniowego dla pilotów i stewardes. - Centrum będzie dysponować co najmniej czterema symulatorami lotu [dziś nie ma żadnego]. Wspólnie z Boeingiem stworzymy najnowocześniejszy ośrodek w Europie Środkowo-Wschodniej - informuje Wojciech Kądziołka, rzecznik prasowy LOT-u.

Trzy drogi do nieba

Dziś w Polsce są trzy drogi do zawodu pilota: studia na Politechnice Rzeszowskiej; nauka w Wyższej Szkole Oficerskiej Sił Powietrznych w Dęblinie i przejście do lotnictwa cywilnego; oraz droga najdłuższa i najdroższa - mozolne zdobywanie kolejnych licencji samolotowych aż do uprawnień pozwalających zasiąść za sterami ATR-a czy boeinga.

Studia na Wydziale Budowy Maszyn i Lotnictwa Politechniki Rzeszowskiej trwają pięć lat, dają tytuł magistra, a budżet państwa za wykształcenie każdego pilota płaci średnio ok. 250 tys. zł. Niestety, co roku kierunek kończy zaledwie 15 absolwentów. W latach 90. i dla takiej garstki nie było pracy, a dostanie się do LOT-u było jak wygrana na loterii. Dziś rynek pracy jest nienasycony, przybyło przewoźników, a politechnika dopiero planuje rozbudowę swojego Ośrodka Kształcenia Lotniczego, tak aby można było zwiększyć liczbę studentów. Uczelnia wystąpiła o grant z Unii Europejskiej, chce do 2009 r. kupić od siemiu do dziesięciu nowych niewielkich samolotów szkoleniowych. Dyrektor OKL Mieczysław Górak nie chce ujawniać, o ile osób planuje zwiększyć liczbę studentów.

Nauka w dęblińskiej Szkole Orląt trwa też pięć lat. Studenci muszą spełniać bardzo ostre kryteria zdrowotne, oprócz badań przechodzą test ze sprawności fizycznej i zdają egzamin z angielskiego oraz fizyki i matematyki (chyba że przedmioty te mieli na maturze). Absolwenci idą do pracy w wojsku i dopiero po uzyskaniu uprawnień emerytalnych mogą przejść do lotnictwa cywilnego. Jeżeli jednak wojsko nie ma dla nich przydziału, to niemal tuż po studiach mogą rozpocząć karierę w liniach. Wcześniej jednak czeka ich uzupełnienie wymaganych przez przewoźników kwalifikacji.

Do samolotu na własną rękę

Najbardziej kosztowne jest zdobywanie uprawnień - krok po kroku - na własną rękę. Trwa to od dwóch do trzech lat i kosztuje około 150-200 tys. zł. W Polsce działa około stu firm, w których można się szkolić, ich wykaz publikuje Urząd Lotnictwa Cywilnego.

Zaczynamy od licencji turystycznej PPL(A) - Private Pilot Licence (Aeroplane): trzeba mieć ukończone 17 lat i wykształcenie gimnazjalne. Zdobycie licencji turystycznej poprzedza 130 godzin teoretycznych wykładów i 45 godzin lotów. Zajmuje to od dwóch do sześciu miesięcy. Kosztuje ok. 20-25 tys. zł. Niektórzy kandydaci wybierają tańsze szkolenie w Czechach, a wiele osób wyjeżdża do USA, gdzie PPL(A) zdobędziemy prawie o połowę taniej niż w Polsce.

Licencja turystyczna nie uprawnia do zarabiania w liniach lotniczych, jest jednak potrzebna, żeby zdobyć kolejne kwalifikacje. Drugi stopień wtajemniczenia to licencja zawodowa CPL(A) - Commercial Pilot Licence (Aeroplane). Aby startować do niej, trzeba mieć 18 lat i maturę. A przed kandydatem egzamin teoretyczny i praktyczny oraz kolejne koszty, bo do tej licencji trzeba wylatać 150 godzin, co będzie kosztować kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Z licencją zawodową można już latać w liniach lotniczych, jednak tylko jako drugi pilot, nie kapitan. Choć w małych przedsiębiorstwach, np. w taksówkach powietrznych, nikt od pilota nie wymaga więcej niż licencji zawodowej. I tu - w jednoosobowej załodze - pilot z CPL(A) jest też kapitanem.

Jednak karierę w lotnictwie można robić dopiero z licencją liniową ATPL(A) - Airline Transport Pilot Licence (Aeroplane). Do takiej licencji szkoli dziesięć ośrodków w Polsce (lista na stronie ULC). Zdobycie jej trwa około roku i kosztuje 100-120 tys. zł. Do egzaminu trzeba mieć nalot 1500 godzin i kilkaset godzin szkolenia teoretycznego.

Jeszcze tylko przeszkolenie na określony typ samolotu - np. ATR, boeing, embraer - i latamy.

Szkoła Boeinga w Polsce

Zapotrzebowanie na pilotów sprawia, że będą się rozwijać ośrodki alternatywne wobec Politechniki Rzeszowskiej. Już przybywa firm, które szkolą do różnych licencji. Nikt jednak - tak jak politechnika - nie proponuje jeszcze uczenia od podstaw. Chciał to robić Eurolot, w którym na bazie istniejącego centrum szkoleniowego planowano uruchomienie około półtorarocznego programu dla całkiem "zielonych" kandydatów. - W Oxfordzie szkoła lotnicza kształci w półtora roku, a jej absolwenci reprezentują naprawdę wysoki poziom - argumentuje kapitan Witold Szatkowski, kierownik Ośrodka Szkolenia Eurolotu.

LOT, który jest właścicielem Eurolotu, jednak nie jest zainteresowany otwieraniem szkoły na wzór Oxfordu. - Zamiarem zarządu jest zorganizowanie jednego silnego ośrodka dla LOT, Eurolotu i Centralwings. Celem takiej decyzji będzie wspólne podejmowanie decyzji w sprawach naborów pilotów i proponowanie im spójnej ścieżki kariery, bez kanibalizującej walki o przyszłych pilotów Grupy Kapitałowej LOT - informuje Stanisław Małysa, dyrektor pionu operacji lotniczych w PLL LOT. Już wiadomo, że taki silny ośrodek zostanie zbudowany z Boeingiem, ale nie będzie kształcił od podstaw. Prawdopodobnie kandydaci będą musieli mieć przynajmniej licencję turystyczną.

Jak zostać pilotem przez www

Strona Politechniki Rzeszowskiej: www.prz.rzeszow.pl

Ośrodek Kształcenia Lotniczego Politechniki Rzeszowskiej: www.prz.edu.pl/okl; oklprz@prz.rzeszow.pl

Wykaz szkół lotniczych. Urząd Lotnictwa Cywilnego: www.ulc.gov.pl

Inne niż Politechnika Rzeszowska ośrodki, które szkolą do najwyższej licencji ATPL(A):

  • Aeroklub Warszawski - www.aeroklub.waw.pl
  • PLL LOT - www.lot.com
  • Eurolot - www.eurolot.com.pl
  • Royal Star Aero, Mielec, Dębica - www.royalstaraero.pl
  • Aerogryf, Szczecin - www.aerogryf.com.pl
  • Adriana, Kijewo Królewskie - www.adriana.com.pl
  • Exin, Lublin - www.szkola.exin.pl
  • Ibex, Warszawa - www.ibex-ul.pl
  • Aeroklub Ziemi Lubuskiej, Przylep - www.azl.pl


  • Strona Aeroklubu Polskiego. Tu znajdziesz także linki do wszystkich aeroklubów regionalnych w Polsce - www.aeroklubpolski.pl

    PYTANIE Czy leci z nami pilot?

     tak
     nie
    Zobacz także
    Skomentuj:
    Zaloguj się lub komentuj jako gość

    Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX