Kryzys za kratami

ak
2009-01-14, ostatnia aktualizacja 2009-01-15 09:21
Fot. Grażyna Makara / AG

Z powodu kryzysu gospodarczego pracodawcy rezygnują nawet z usług pracowników, którzy pracują... za darmo.

Zobacz - jak założyć własną firmę



Jak donosi serwis pressmedia.com, w Areszcie Śledczym w Nisku i podległym mu Oddziale Zewnętrznym w Chmielowie spośród 300 obecnie osadzonych osób, 180 codziennie opuszczało swoje cele, żeby udać się do pracy. W ten sposób osadzeni zdobywali nowe umiejętności, resocjalizowali się i brali udział w życiu społecznym. Praca organizowała tydzień wielu więźniów. Kobiety pracowały najczęściej jako opiekunki, sprzątaczki, krawcowe, mężczyźni zatrudniani byli do prac fizycznych, budowlanych, porządkowych. Areszt organizuje także kursy współfinansowane z Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki. Ze względu na kryzys, pracodawcy współpracujący z aresztem od lat, musieli jednak zrezygnować z usług pracowników. Dyrektor Aresztu Śledczego w Nisku, Sławomir Lubera, przytacza przykład przetwórni warzyw i owoców, gdzie jego podopieczni pracowali od lat za darmo, mimo wszystko w nowym roku nie znajdą tam już zatrudnienia. Do tej pory na terenie Niska osadzeni pracowali w prywatnych firmach oraz w wielu placówkach użyteczności publicznej: w domach opieki, centrum kultury, szkołach, przedszkolach, zakładach krawieckich, a nawet na policji.

  • 5 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów