Znajdź - staż lub praktykę dla siebie
Prezentacja Szczecina otworzyła cykl 12 spotkań Polonii z przedstawicielami największych polskich miast, które przyjęły zaproszenie Stowarzyszenia Poland Street do udziału w projekcie "Wracać, ale dokąd?". Projekt powstał, żeby ułatwić powrót do kraju emigrantom, którzy rozważają taką możliwość. Chcą jednak wrócić do konkretnego miejsca, do konkretnej pracy i prowadzić konkretny styl życia. - Nie chcemy nikogo namawiać na powrót do Polski. Stworzyliśmy emigrantom możliwość uzyskania informacji z pierwszej ręki, na co aktualnie mogą liczyć w poszczególnych miastach, gdzie warto wracać i dlaczego - mówi Jacek Winnicki, przewodniczący Poland Street i główny koordynator projektu "12 Miast".
Praca od ręki dla informatyków i finansistówPrzybyli na spotkanie emigranci oraz przedstawiciele organizacji i mediów polonijnych najbardziej zainteresowani byli szczecińskim rynkiem pracy. Przewidując ten fakt, przedstawiciele Urzędu Miasta przybyli do Londynu w eskorcie dwóch dużych pracodawców szczecińskich: BLStream Group oraz TietoEnator. Obydwie firmy działają w branży
IT i poszukują obecnie pracowników na stanowiska informatyczne. Emigranci mogli dowiedzieć się od ich przedstawicieli szczegółów warunków pracy, jakie oferują i poszukiwanych przez nich umiejętności. To informatycy są najbardziej poszukiwanymi aktualnie w Szczecinie. Jak zapewnia prezydent Krzystek, podobnie jak specjaliści od IT, tak i eksperci od księgowości i finansów różnego szczebla nie powinni mieć najmniejszych problemów ze znalezieniem pracy w zawodzie. Ze względu na deficyt tych profesji na rynku mają też dobrą kartę przetargową w negocjacjach wysokości wynagrodzenia z potencjalnymi pracodawcami. - To są deficytowe profesje w Szczecinie, dlatego ich promocja w Londynie jest naszym priorytetem. Poza tym, jak w każdym innym mieście szansę na pracę w Szczecinie mają również przedstawiciele wszelkich innych zawodów: kierowcy komunikacji miejskiej, listonosze, nauczyciele, pracownicy administracji czy animatorzy kultury - wyjaśnia prezydent Krzystek.
Szczecin to przemysł stoczniowy, port, publiczne zakłady chemiczne, jedna z największych elektrowni w tym regionie Polski. To także szereg przedsięwzięć biznesowych ze Skandynawią i Niemcami, a kto wie, może wkrótce również z Brytyjczykami. Znajomość języków obcych jest więc w przypadku kandydatów o pracę bardzo dużym atutem. Pracownicy Urzędu Miasta Szczecina twierdzą jednogłośnie: możliwości i miejsca pracy są, a osoby, które liczą jednak na intratne oferty, powinni szukać ich bezpośrednio u pracodawców. - W urzędzie pracy znajdują się oferty gorsze od oczekiwań. Im bardziej atrakcyjne stanowisko pracy, tym szybciej jest zagospodarowywane. Rzadko kiedy wpadają one do puli ofert w urzędzie. Firmy uruchamiają własny proces rekrutacji na konkretne stanowisko lub zlecają go agencjom rekrutującym - mówi Piotr Krzystek.
Jak zaznacza Tomasz Banach,
dyrektor Wydziału Rozwoju Urzędu Miasta, nie należy też zrażać się stawkami wynagrodzeń podawanymi w ofertach pracy trafiającymi do urzędu pracy: - Każde wynagrodzenie ustalane jest indywidualnie i od kompetencji oraz argumentów starającego się o pracę zależy, jaką pensję uda mu się wynegocjować - mówi Banach. Podkreśla też, że emigranci, którzy zagranicą pracowali na przysłowiowym "zmywaku", nie powinni myśleć o tym doświadczeniu zawodowym w kategorii "wyrwy w życiorysie". - Z moich rozmów z agencjami rekrutacyjnymi w Polsce i pracodawcami wynika, że cenią osoby, które powracają z zagranicy. Cenią ich nie dlatego, że pracowali w banku czy firmie informatycznej, ale dlatego, że mieli szanse nauczyć się zachodniej kultury pracy, że mieli okazję praktycznej nauki języka i że poznali świat - przekonywał Banach.
Administracja przyjazna przedsiębiorcom i emigrantomZ badań na temat planów emigrantów związanych z ewentualnym powrotem do kraju wynika, że wielu z nich myśli o rozpoczęciu w kraju własnej działalności gospodarczej. - Szczecin jest pierwszym miastem w Polsce, które wyszło naprzeciw oczekiwaniom małych przedsiębiorców związanych z rejestracją firmy. Podpisaliśmy wszystkie niezbędne umowy z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych, Urzędem Skarbowym oraz Głównym Urzędem Statystycznym, dzięki czemu wszystkie formalności związane z rejestracją firmy załatwia się obecnie w Szczecinie w jednym okienku - informuje Banach. Jak twierdzi, dzięki temu czas rejestracji firmy zajmuje jedynie 30 minut. Jak poinformował, innym przydatnym dla emigrantów ułatwieniem administracyjnym wymagającym załatwiania formalności urzędowych jest uruchomienie E-Urzędu, czyli elektronicznej wersji Urzędu Miasta Szczecina. Bez względu na porę dnia i miejsca pobytu można w nim uzyskać konkretne informacje, złożyć wniosek, monitorować prace nad nim w urzędzie oraz sfinalizować sprawę za pomocą elektronicznego podpisu. Udział w projekcie „12 Miast” zmobilizował też władze Szczecina do wyznaczenia konkretnej osoby odpowiedzialnej stricte za kontakt z emigrantami. - Osobiście ręczę za to, że zgłaszając swoje pytania i sprawy administracyjne do Marcina Balbuzy pod adresem m.balbuza@um.szczecin.pl, w ciągu 48 godzin uzyskacie państwo od niego odpowiedź na swoje zapytanie. To nie jest osoba, która będzie was odsyłać gdzie indziej w celu załatwienia sprawy. Jego obowiązkiem jest samodzielne zebranie wszystkich niezbędnych informacji na temat danego problemu i znalezienie konkretnej odpowiedzi - mówi Banach. Dodatkowo na stronie internetowej
www.szczecin.eu urząd miasta uruchomił też zakładkę „Szczecin podejmij wyzwanie”, na której znajduje się pakiet podstawowych informacji, które mogą być pomocne emigrantom planującym powrót do Polski.
Za i przeciw szczecińskiego małżeństwa Marek i Iza uważnie wysłuchali zarówno wizji rozwoju Szczecina prezydenta Piotra Krzystka, ekonomicznych i administracyjnych ułatwień przedstawionych przez Tomasza Banacha oraz prezentacji ofert pracy firm BLStream Group i TietoEnator. Wysłuchali i na bieżąco zweryfikowali z własnymi doświadczeniami z ostatniego pobytu w mieście oraz osobistą wizją "dobrego życia" w Szczecinie. - Oferty pracy obydwu przedstawionych tu firm skierowane są do wąskiego grona specjalistów, dlatego czujemy się zawiedzeni tą częścią spotkania - mówi Iza. Znacznie lepiej przyjęli prezentację rozwoju Szczecina, plany inwestycyjne miasta i jego wizję promocji. Do takiego Szczecina chcieliby wrócić. - Oby tylko nie skończyło się na kolorowych obrazkach - mówi Marek. Nie wrócą jednak dopóty, dopóki nie znajdą wcześniej satysfakcjonującej pracy albo nie uwierzą w perspektywę na nią.
Iza z niedowierzaniem odebrała też punkt dotyczący ułatwień administracyjnych dla emigrantów: - Na początku stycznia starałam się o duplikat dowodu osobistego i prawa jazdy, ponieważ je zgubiłam. Wszystkie formalności musiałam załatwiać osobiście i jakoś nikt nie poinformował mnie, że mogę to zrobić przez internet. Okazało się też, że nie mam prawa do duplikatu prawa jazdy wydanego w Szczecinie, jeśli nie przebywam w kraju minimum 185 dni w roku. To ma być ułatwienie? - pyta retorycznie Iza. Jej uwaga porusza bardzo istotną kwestię, będącą jednym z celów głównych Stowarzyszenia Poland Street, jakie zamierza zrealizować poprzez projekt "12 Miast". - Chcemy przyśpieszyć zmiany ustawodawcze oraz wprowadzić usprawnienia (zwłaszcza dotyczące biurokracji), które zachęcą Polaków do powrotu do kraju - mówi Jacek Winnicki. Jak zapewnia, wkrótce dla poszczególnych miast stworzone zostaną grupy koordynacyjne, monitorujące przeprowadzane w miastach zmiany, dotyczące poruszonych na spotkaniach w Londynie problemów. Informacje na temat wprowadzanych zmian mają być regularnie uzupełniane na stronie internetowej www.polandstreet.org.uk. Emigranci mogą też zgłaszać na niej swoje uwagi i propozycje dotyczące formy oraz zawartości merytorycznej prezentacji kolejnych 11 miast, których władze przyjadą do Londynu jeszcze w tym roku. W lutym na pytania emigrantów będzie odpowiadał prezydent Poznania.