Niedługo wpłynie też do Sejmu projekt rządowy w tej sprawie. Ale Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej na razie nie deklaruje jednoznacznie zapisu o abolicji. Będą się jej jednak domagać wszystkie ugrupowania w Sejmie. Zdaniem minister pracy Jolanty Fedak sprawa zaległych składek na ubezpieczenie społeczne kobiet, które pobierały zasiłki macierzyńskie lub przebywały na urlopie wychowawczym i jednocześnie prowadziły działalność gospodarczą, dotyczy obecnie ok. 46 tys. osób. Jak powiedziała poseł Joanna Kluzik-Rostkowska (PiS), należy się koniecznie zastanowić nad rozwiązaniami, które doprowadzą do umorzenia tych zaległości wobec ZUS. - Karzemy te matki, które chciały pracować i prowadzić własną działalność gospodarczą - dodała.
Źródło: Gazeta Wyborcza