Tajne zapiski pokładowe : Stary z czerwoną twarzą i poluźnionym kołnierzykiem opowiadał mi właśnie jak to zeszłej wiosny Francuzi chcieli przejąć nasz statek abordażem z pokładu "Anne Marie". Chryste! Znałem ten statek. Była to mała przetwórnia ryb, dwadzieścia chłopa wszystkiego i stojąc burta w burtę z nami wyglądaliby jak rybka Nemo przy tuńczyku.
Samwoo Ee, 30-letni pracownik firmy zajmującej się internetem, założył się z kolegą, który z nich więcej schudnie. Z powodu braku czasu przestali jednak chodzić na siłownię. Żeby lepiej się zmotywować, zawarli oficjalny, trwający miesiąc zakład. Przez ten czas koledzy podkładali sobie na biurkach czekolady, robili pompki w przerwach w czasie pracy i sprawdzali, który z nich więcej schudnie. Ee ważył wtedy ponad 110kg. Po pierwszym miesiącu zapłacił swojemu koledze 20 dolarów. Daniel Fries schudł ponad 10 kg, Ee tylko 4,5 kg. Ale była to dopiero rozgrzewka. Do zakładu dołączyło 6 kolegów. Konkurencja zrobiła się ostra. Co tydzień dokonywano oficjalnego ważenia, którym zajmowała się zawsze ta sama osoba, niezwiązana z zakładem. Głównym motorem zakładu były oczywiście pieniądze, które nadawały mu bardziej oficjalny i poważny charakter, zachęcały do rywalizacji. Ee i jego odchudzający się współpracownicy przyznają, że dietetyczne zakłady pomogły zrzucić zbędne kilogramy osobom, które wcześniej nie mogły się zmotywować i przestrzegać diety.
Joy Bauer, autor popularnej książki o odchudzaniu, przyznaje, że tego typu zakłady są coraz częstszym zjawiskiem między członkami rodziny, kolegami czy współpracownikami. Jego zdaniem trudniej jest pochłaniać nadliczbowe kalorie, kiedy wszyscy wkoło je ograniczają. Większość osób biorących udział w grupowym odchudzaniu przyznaje, że głównym celem była utrata wagi, ale szybko okazało się, że bardziej koncentrują się na wygraniu samego zakładu. Christopher Fallon, 36-letni
przedstawiciel medyczny z New Jersey również wziął udział w podobnym konkursie. "Chciałem wygrać i zostawić wszystkich w tyle"- przyznaje Christopher, który za wygraną zainkasował po 100 dolarów od swoich 9 współpracowników. "Kiedy zobaczyłam Chrisa o 6 rano na siłowni, wychudzonego, wiedziałam, że dla mnie to koniec"- wspomina jego koleżanka, która również wzięła udział w konkursie. Badanie Journal of the American Medical Association wykazało, że osoby, które mają finansową motywację, tracą wagę szybciej niż osoby, które jej nie posiadają. Powstały już strony internetowe, gdzie internauci starający się schudnąć, deklarują na jaki "anty-charytatywny" cel przeznaczą swoje pieniądze, jeśli nie uda im się zrzucić odpowiedniej ilości kilogramów. Dla użytkowników serwisów tego typu, świadomość, że ich ciężko zarobione pieniądze mogą trafić na konto np. byłego prezydenta Stanów Zjednoczonych, jest bardziej motywująca niż wizja szczupłej sylwetki.