Pracownik na trudne czasy

Katarzyna Pawłowska-Salińska
2009-02-09, ostatnia aktualizacja 2009-02-10 10:07

Kryzys gospodarczy na rynku pracy nie musi dotknąć wszystkich. Agencje pracy tymczasowej mogą na nim sporo zyskać.

Dużo liczenia - z tym wiąże się praca aktuariusza
fot. Shutterstock
Dużo liczenia - z tym wiąże się praca aktuariusza
ZOBACZ TAKŻE

Zobacz - co Ci wolno w pracy



Jeszcze do zeszłego roku agencje pracy tymczasowej wyrastały w Polsce jak grzyby po deszczu. Bo wynajmowanie firmom pracowników tymczasowych bardzo się opłacało. Pracownik tymczasowy zatrudniany jest przez agencję na umowę o pracę. Agencja wynajmuje taką osobę potrzebującej firmie tylko na czas wykonania określonego zadania. Może to być praca w fabryce, w biurze lub w hipermarkecie. Najważniejsze, że pracownik tymczasowy nie jest zatrudniony w firmie, dla której świadczy pracę, ale w agencji pracy, która mu płaci. Dla wielu pracodawców taki "czasownik" jest idealnym pracownikiem: jest praca, to ją wykona, nie ma - idzie do domu. Owszem, agencji trzeba zapłacić dość wysoką marżę za wynajęcie osoby do pracy. Ale firma zyskuje: nie płaci za pracownika składek na ubezpieczenie, nie wydaje na jego rekrutację i nie utrzymuje na stałe jego miejsca pracy.

Niestety, kryzys, zwłaszcza w branży produkcyjnej, już zaszkodził agencjom. Upadające zakłady motoryzacyjne, meblarskie czy AGD stanowiły dość duży procent ich klientów. - Upadający zakład nie zapłacił nam za pracowników. Musieliśmy im wypłacić pensje z własnej kieszeni - mówi pan Roman, właściciel małej agencji pracy na południu Polski. Woli zachować anonimowość, bo ma nadzieję, że jeszcze wróci na rynek. Monika Ulatowska ze Stowarzyszenia Agencji Zatrudnienia potwierdza, że agencje mają problemy. - Na pierwszy ogień poszły te mniejsze, obsługujące jeden typ klienta, np. branżę motoryzacyjną. Ale okazuje się, że spowolnienia gospodarczego nie odczuwają na razie branże usługowe, więc związane z nimi agencje mają wciąż sporo zleceń. - Handel wielkopowierzchniowy czy call centre działa jak przedtem - wylicza Ulatowska. - Podobnie jest z branżą spożywczą czy elektroniczną. Potwierdza to Marek Jurkiewicz, dyrektor handlowy agencji Start People. - U nas też są mniejsze liczby zamówień na pracowników, ale stosunkowo dobrze trzymają się firmy z branży chemicznej, spożywcze czy produkujące używki.

Na koniec stycznia 2009 w Krajowym Rejestrze Agencji Zatrudnienia było zarejestrowanych 3885 agencji, o 731 więcej niż przed rokiem. W 2007 roku pracowało w nich 486 tys. osób. Co będzie dalej? - Najtęższe głowy nie wiedzą, co się może wydarzyć. Miejmy nadzieję, że na strachu i niepewności się skończy - mówi Ulatowska. Jej zdaniem żaden kryzys nie trwa wiecznie. - To będzie dla firm niełatwa lekcja zarządzania firmą, optymalizacji korzyści i kosztów. W dobrych czasach, kiedy wszystko działa bez zarzutu, nie ma motywacji do zmian. To sytuacje niekomfortowe zachęcają do poszukiwania nowych rozwiązań. Jak agencje mogą utrzymać się na rynku? - Kluczowe jest utrzymanie płynności finansowej, właściwych proporcji w bilansie, odpowiedzialne zarządzanie gotówką. Należy zadbać o wysoki poziom obsługi klienta i ostrożnie dobierać nowych klientów - radzi Ulatowska. - Klient może być niewypłacalny, a pracownikom tymczasowym trzeba zapłacić. I dywersyfikować branże, dbać o to, żeby nie być skazanym na jednego klienta. - To ciekawe czasy - dodaje Jurkiewicz. - Teraz konkurowanie z innymi i utrzymanie się na rynku jest dużo trudniejsze. Trzeba teraz znaleźć dobre strony, szanse dla nas w tym spowolnieniu gospodarczym. - Pamiętajmy, że praca tymczasowa w Polce jest zjawiskiem nowym - dodaje Jurkiewicz. - Ma dopiero 12 lat. Na Zachodzie wygląda to zupełnie inaczej - prawnik pracujący na zasadach pracy tymczasowej nie jest niczym niezwykłym. Wielu z nich nie zakłada własnej działalności, bo są przeznaczani od jednego projektu do drugiego, od jednego klienta do drugiego. Dzięki kryzysowi stosunek do pracy tymczasowej może się zmienić również u nas.



Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 10 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

  • Pracownik na trudne czasy arkamedia 12.02.09, 14:50

    Widuję ich codziennie na i zapewniam: kandydaci do pracy czasowej nauciemiężonych nie wyglądają. Pasuje im taka forma zatrudnienia, bo z wieluwzględów nie mogą (nie chcą) podejmować pracy na»