Bez żłobków nie ma elastycznej pracy

pap, kps
2009-02-09, ostatnia aktualizacja 2009-02-10 11:09

Fot. Sebastian Rzepiel / AG

Zespół ds. prawa pracy Komisji Trójstronnej próbuje wypracować wspólne stanowisko w sprawie rozwiązań antykryzysowych. Pracodawcy w kilku punktach być może dogadają się ze związkowcami.

ZOBACZ TAKŻE

Zobacz - jak założyć własną firmę



Na posiedzeniu Komisji Trójstronnej na początku lutego związkowcy i pracodawcy dyskutowali o możliwości wprowadzenia indywidualnych kont czasu pracy i obniżania pensji. Według pracodawców i rządu takie rozwiązania mogłyby zapobiec dalszym masowym zwolnieniom w branży produkcyjnej. - Choć wprowadzenie indywidualnych kont czasu pracy może przyczynić się do osiągnięcia przez firmy lepszych wyników ekonomicznych, co przełoży się na stabilność zatrudnienia i podwyżki płac, to w obecnej sytuacji rozwiązanie to może się okazać niekorzystne dla pracowników - uważa Stanisław Wręga z Forum Związków Zawodowych. Bo jego zdaniem w Polsce brak zaplecza socjalnego: żłobków, przedszkoli, świetlic, w których mogłyby spędzać czas dzieci rodziców pracujących w pewnych okresach przez wiele godzin. - A rodzice, którzy np. przez pół roku musieliby pracować od 8 rano do 20 wieczorem, nie mogliby zaopiekować się dzieckiem, a ono nie miałoby się gdzie podziać - stwierdził Wręga.

Jerzy Langer, przedstawiciel z NSZZ "S", jest bardziej entuzjastyczny. Jego związek byłby w stanie zaakceptować konta pracy i dłuższy okres rozliczania czasu pracy, ale - jak twierdzi Langer - tylko wtedy, gdyby rozwiązania te były ustalane indywidualnie w każdym zakładzie pracy, a zapisane sztywno w przepisach prawa. - Takie ustalenia musiałyby się znaleźć w układach zbiorowych i mogłyby dotyczyć tylko osób zatrudnionych na czas nieokreślony - powiedział.

Odnosząc się do innej propozycji pracodawców przewidującej możliwość zmniejszenia w czasie kryzysu liczby godzin pracy w tygodniu, a w zamian za to obniżenia wynagrodzenia, przedstawiciele "Solidarności" podkreślili, że trzeba zrobić wszystko, by utrzymać pracownika, zamiast posyłać go na zasiłek dla bezrobotnych. Ich zdaniem konieczne są zabezpieczenia przed nadużywaniem przez pracodawców przepisów o obniżaniu pensji. Związkowcy nie zaakceptowali też propozycji pracodawców dotyczących zmiany gwarantowanych okresów wypoczynku pracowników. - Chodzi o osoby pracujące w systemie zmianowym, które dziś muszą mieć dwa dni w tygodniu całkowicie wolne od pracy. Pracodawcy chcą, by tygodniowy czas pracy rozliczać dowolnie, byleby tylko nie wyniósł on w sumie więcej niż 40 godzin. Na takie rozwiązanie nie możemy się zgodzić - mówi Wręga z FZZ. Uważa on, że mogłoby to doprowadzić do sytuacji, w której ktoś pracuje jednego dnia do północy, a następnego musi przyjść na godz. 11 i tak pracować przez dłuższy czas, bez żadnego dnia w całości wolnego.

Przedstawiciele pracodawców są jednak dobrej myśli. - Dobrze, że związki zawodowe w ogóle chcą rozmawiać i deklarują przygotowanie własnych, konkretnych propozycji jako odpowiedź na pomysły pracodawców - powiedział Adam Ambrozik z Konfederacji Pracodawców Polskich. W tym tygodniu szefowie central związkowych i organizacji pracodawców podsumują prace zespołów i ustalą dalszy harmonogram negocjacji o pakiecie zmian w prawie pracy. Zdaniem związkowców jest szansa na zakończenie rozmów w ciągu dwóch tygodni. Gdy partnerzy ustalą wreszcie stanowisko, Ministerstwo Pracy na tej podstawie przygotuje projekt nowelizacji kodeksu pracy.



Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 3 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów