Kto zarabia najwięcej? - Wypełnij ankietę!
Żabą jest nowelizacja "Ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych". Na mocy nowego przepisu od 1 stycznia, za wszystkich bezrobotnych ZUS-owskie składki płacą urzędy pracy.
Do tej pory bezrobotni byli ubezpieczani przez urząd pracy lub dopisywani do
ubezpieczenia współmałżonka, rodzica czy pracującego dziecka jako członkowie rodziny. Jeśli byli ubezpieczeni u kogoś z rodziny do ZUS i dalej do Narodowego Funduszu Zdrowia szła jedna składka. Teraz za każdą z tych osób odprowadzana miała być oddzielna kwota. W ten sposób NFZ miał dostać więcej pieniędzy. Pomysł zrodzony w Ministerstwie Zdrowia szybko wprowadzono w życie. Na efekt nie trzeba było długo czekać. Pieniądze do ZUS i do Fundusz nie płyną.
Już miesiąc temu dowiedziałam się, że pośredniakom braknie pieniędzy na składki. Napisałam o tym. Dziś postanowiłam sprawdzić jak to teraz wygląda. Jest znacznie gorzej. Pod koniec czerwca problemy miało kilkanaście pośredniaków. Teraz jedna czwarta. Niedługo mogą przestać płacić wszystkie. - Na Podkarpaciu w budżecie województwa nie ma już środków na ten cel - mówi Wiesław Bek, rzecznik prasowy wojewody. - Za lipiec zostało przelane w 95 proc. potrzebnej kwoty. Na sierpień nie ma pieniędzy.
Na całym Mazowszu urzędom pracy zabraknie ponad 40 mln zł. Stołeczny pośredniak ostatnią składkę zdrowotną i to tylko jedną trzecią należności wpłacił za - zapłacił w sierpniu 900.000 zł potrzeba do końca roku tucholskiemu urzędowi pracy. - O pomoc prosiliśmy wojewodę, ale odpowiedziano nam, że nie ma na ten cel środków- wyjaśnia Henryka Dziurzyńska,
dyrektor PUP.
Są jeszcze uboczne efekt owej nowelizacji. Szefowie pośredniaków martwią się, że ZUS naliczy im karne odsetki. Na ich zapłacenie też nie mają. Może także zablokować bieżące konta urzędów. - Ostatnio ZUS bardzo zainteresował się naszymi zaległościami za lipiec- mówi Zygmunt Jeżewski dyrektor pośredniaka w Poznaniu. Coraz częściej urzędy pracy zwracają się do ZUS-u o nie stosowanie kar, przesunięcia terminu płatności. Na nawet do marca 2010 r. bo to będzie nowy rok budżetowy. Muszą dogadać się z ZUS-em bo inaczej nie będą mogły sięgać po unijne fundusze by wprowadzać projekty aktywizujące bezrobotnych. By taki wniosek został przyjęty trzeba przedstawić zaświadczenie z ZUS o tym, że nie zalega się ze składkami. Uniemożliwienie korzystania z unijnych dotacji to rykoszet , który mocno uderzy w bezrobotnych. Urzędy pracy będą mogły im oferować znacznie mniej. Szczęście w nieszczęściu, że cała sytuacja nie dotyka bezpośrednio bezrobotnych. - Już w czerwcu pisała Pani o tym niepłaceniu przez pośredniaki składek na ubezpieczenie zdrowotne dla bezrobotnych bez praw do zasiłku. To chodzi o takie osoby jak ja. Czy naprawdę będę mogła iść we wrześniu na operację- pyta mnie telefonicznie pani Zuzanna. 43- letnia bezrobotna z Łodzi. - Nie stać mnie zrobić jej prywatnie. - Ta sytuacje nie wpływa na status prawny bezrobotnego. Mogą korzystać z opieki medycznej bezpłatnie- uspokaja Edyta Grabowska-Woźniak, rzeczniczka prasowa narodowego Funduszu Zdrowia. Urzędy nadal będą stemplować książeczki ubezpieczeniowe i potwierdzać to prawo - zapewniają szefowie UP.
Gdybym była zwolenniczką spiskowej teorii dziejów zaczęłabym podejrzewać, że ktoś, kolejny zresztą raz, postanowił zrzucić problem finansowania czegoś, na co powinny znaleźć się pieniądze w budżecie państwa, na innych. Do niedawna było tak, że pieniądze z budżetu bezpośrednio trafiały do ZUS-u i NFZ-tu. Teraz idą do wojewody. Potem do starosty i urzędu pracy. A stąd do ZUS-u . Jak zabraknie to ktoś po drodze musi dołożyć z własnego budżetu. Jednak uważam, że atrakcyjny w teorii pomysł by do NZF-tu ściągnąć więcej pieniędzy, realizowano bez oglądania się na realia.
Zignorowano zagrożenie kryzysem gospodarczym i nadciągające z nim cięcia budżetowe. Nie doszacowano w budżecie państwa kwot na pokrycie składki. Po raz pierwszy zrezygnowano z utrzymywania rezerwy finansowej by móc te braki wyrównywać. Nikt nie przewidział jak będzie wzrastało bezrobocie oraz ile osób bez pracy zachce się w pośredniakach zarejestrować. A już teraz jest ich ponad milion 676 tys. o 18,2 tys. osób więcej niż w czerwcu. I jeszcze nie wzięto pod uwagę tego, że wzrośnie też sama składka na ubezpieczenie. I mamy gotową receptę "na piękną katastrofę".