Kto zarabia najwięcej? - Wypełnij ankietę!
"Posiadanie przez funkcjonariusza Policji długich włosów (nawet upiętych w tzw. kitkę bądź warkocz) w czasie wykonywania zadań służbowych np. konwojowania osób, może mieć wpływ na poziom skuteczności podejmowanej interwencji" - Express Ilustrowany przytacza fragment pisma od podinsp. Jarosława Kozłowskiego, naczelnika wydziału kadr i
szkolenia. Według instruktorów taktyki i technik interwencji policyjnych, długie włosy ułatwiają stosowanie wobec funkcjonariusza chwytów za nie i umożliwiają odebranie mu broni służbowej.
Rozporządzenie dotyczy zarówno mężczyzn, jak i kobiet. Każdy funkcjonariusz od momentu zapoznania się z dokumentem na 7 dni na wizytę u fryzjera. - Nie wiem, komu przeszkadza moja fryzura - mówi w rozmowie z Expressem Ilustrowanym sierż. Zbigniew Wawrzyńczak z wydziału konwojowo-ochronnego Komendy Wojewódzkiej, mistrz świata służb mundurowych w kulturystyce w kategorii do 70 kg, posiadacz niewielkiego kucyka. - Rozmawiałem z komendantem głównym policji i jego zastępcą. Nie mieli uwag. Apeluję zwłaszcza do koleżanek policjantek, które dostaną polecenie, żeby się ostrzyc, aby skontaktowały się ze mną. Poprosimy o spotkanie z komendantem głównym i pełnomocnikiem rządu ds. równego statusu kobiet i mężczyzn.
Przymusowe strzyżenie nie spodobało się również policyjnym związkom zawodowym, które zapowiadają interwencję w tej sprawie. Według podinsp. Zbigniewa Jagiełły, przewodniczącego zarządu wojewódzkiego NSZZ Policjantów w Łodzi pismo ośmiesza policję. - Nie ma żadnych przepisów, które by określały, jakiej długości włosy mają nosić policjanci. Będziemy interweniować w komendzie głównej - zapowiada. Szef kadr Komendy Wojewódzkiej pozostaje nieugięty i nakazuje, aby przełożeni policjantów zdecydowanie egzekwowali narzucone wytyczne.