Polscy premierzy wolą pieniądze zamiast wakacji

eM
2009-09-14, ostatnia aktualizacja 2009-09-14 10:08

Polscy premierzy niechętnie korzystają z przysługujących im wolnych dni. Ośmiu byłym szefom rządu wypłacono do tej pory 166 tys. złotych ekwiwalentów urlopowych.


ZOBACZ TAKŻE


Kto zarabia najwięcej? - Wypełnij ankietę!



Rekordzistą okazał się były premier Jerzy Buzek, który w trakcie pełnienia urzędu uzbierał 74 dni niewykorzystanego urlopu. Odebrał z tego tytułu 53,5 tys. złotych - pisze Fakt. Obecny Prezes Rady Ministrów ma do dyspozycji jeszcze 39 dni "wolnego". Na razie ma zamiar wykorzystać jedynie 5 dni na przełomie września i października.

Według prawa każdy pracownik, również szef rządu, gdy odchodzi z pracy odbiera z tytułu niewykorzystanego urlopu ekwiwalent pieniężny. To powszechna sytuacja wśród byłych premierów. Łącznie wypłacono im ponad 166 tys. złotych. Najwięcej wspomnianemu Jerzemu Buzkowi. Drugi w rankingu jest Leszek Miller, który odchodząc z urzędu dostał 36 tysięcy złotych za 49 niewykorzystanych dni. Trzecie miejsce przypadło Markowi Belce, który był premierem w latach 2004-2006 i po zmianie ekipy rządzącej odebrał 27,4 tys. złotych za 36 dni.



  • 3 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy