15-latek chce zostać trenerem polskiej reprezentacji

ak, PAP
2009-09-18, ostatnia aktualizacja 2009-09-18 12:05
Czego juniorzy mogą nauczyć polską reprezentację?
Czego juniorzy mogą nauczyć polską reprezentację?
Fot. Sebastian Rzepiel / Agencja Gazeta

Tylko w Polsce nieletni mogą ubiegać się o stanowisko trenera reprezentacji narodowej - komentuje nadesłane zgłoszenia serwis polishsoca.com. Jerzy Engel wyjaśnia: nie było żadnych poważnych zgłoszeń.

Zdymisjonowany selekcjoner piłkarskiej reprezentacji Polski Leo Beenhakker, mimo zaproszenia, nie stawił się we wtorek w siedzibie PZPN. Menedżer trenera kadry narodowej Jan de Zeeuw poinformował prezesa Grzegorza Latę, że Holender nie przyjedzie do Polski. Trwają poszukiwania nowego trenera. Prezes Lato mówił, że następcą Leo Beenhakkera zostanie Polak, ale wszystko wskazuje na to, że zmienił zdanie. - Wpłynęło do nas kilka ofert od trenerów zagranicznych. Wiem od prezesa PZPN, że będą brane pod uwagę, ale nie jestem w stanie podać konkretnych nazwisk - tajemniczo komentował Kwiatkowski.

Wśród nadchodzących CV znalazła się aplikacja tajemniczego Brazylijczyka. - Swoje usługi zaoferował jeden z brazylijskich szkoleniowców, prowadził parę klubów, ale to nie kandydat na selekcjonera reprezentacji Polski. To nie jest Scolari - powiedział Jerzy Engel.

Nikt jednak Scolariego nie powinien się spodziewać. Aplikacja, która wzbudziła największe emocje należała do... 15-letniego chłopca. - Ludzie robią różne sztuczki, dlatego otrzymujemy oferty poważne i niepoważne. Ktoś przysłał CV Lothara Matthaueusa, ale nie ma w tym piśmie chęci rozpoczęcia przez niemieckiego szkoleniowca pracy w Polsce. Mam też CV 15-letniego chłopca... Tak naprawdę nie było żadnego poważnego zgłoszenia - tłumaczył Engel.

Uspokajamy: nie tylko w Polsce zdarzają się takie aplikacje. Sześcioletni Sam Pointon został dyrektorem ds. zabawy w Muzeum Kolei w angielskim Yorku, po tym gdy nadesłał do instytucji podanie o pracę, skuszony ogłoszeniem o poszukiwaniu nowego dyrektora. Po prostu zachwycił zarząd. Może PZPN powinien dać szanse młodemu śmiałkowi?

Jerzy Engel wyjaśnia, że przygotowania do Euro to nie tylko autostrady, hotele i stadiony, ale przede wszystkim przygotowania sportowe. - Na Mistrzostwa Europy w 2012 roku może zabraknąć gdzieś autostrady, jakiś hotel może być nie najwyższej klasy, lotnisko niedokończone i to wszystko zostanie wybaczone. Ale nikt nie wybaczy, jeśli reprezentacja będzie grała słabo - powiedział. Wybaczycie?

Tajne zapiski pokładowe : Niech mnie jasna cholera! To my z Cookiem zapieprzamy jak głupi, ryzykujemy naszą kontrabandę, przymilamy się do porąbańców z portu i znęcamy nad załogą tylko po to, żeby dowiedzieć się, że kadra bryluje na imprezie?



  • 7 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów