To dane nieoficjalne oparte na analizie porównawczej informacji z resortu pracy za 2008 rok i pierwszą połowę tego roku. Oficjalny raport Ministerstwo Pracy opublikuje po Nowym Roku. Wśród zagranicznych pracowników przeważają mężczyźni (70 proc.).
W 2008 roku resort pracy wydał 18022 zezwoleń na pracę dla obcokrajowców, a w pierwszej połowie tego roku 14891.
Najchętniej do naszego kraju przyjeżdżają obywatele Ukrainy (32 proc.), Chin (14 proc.) i Wietnamu (9 proc.). Pracują przeważnie w firmach, które mają siedziby w województwie mazowieckim - aż 46 proc. wszystkich pracujących cudzoziemców, małopolskim - 8 proc., wielkopolskim - 7 proc.
Najmniej obcokrajowców pracuje na Warmii i Mazurach - tylko 0,5 proc. W czym się specjalizuje zagraniczna kadra? Najliczniejsza grupa zawodowa to wykwalifikowani robotnicy (30 proc.), wyższa kadra kierownicza, doradcy i eksperci (22 proc.) oraz pracownicy fizyczni (17 proc.).
Co ciekawe, cudzoziemcy najczęściej przyjeżdżają do pracy do niewielkich firm, które zatrudniają do dziewięciu osób. W takich pracuje aż 56 proc. wszystkich cudzoziemców. Najrzadziej obcokrajowców zatrudniają duże przedsiębiorstwa mające ponad 250-osobową załogę. Pracuje tam tylko 11 proc. osób z zagranicy. - Dane z Ministerstwa Pracy pokrywają się z naszymi doświadczeniami i analizami w zakresie cudzoziemców - mówi Katarzyna Pawełek z firmy konsultingowej K&K Selekt specjalizującej się w prowadzeniu międzynarodowych projektów z dziedziny HR. - W tym roku nasze rekrutacje w większości dotyczyły obywateli Chin i Ukrainy. Poszukiwaliśmy ich na specjalistyczne stanowiska robotnicze, takie jak spawacz czy monter.
Badanie przeprowadzone na zlecenie K&K Selekt wśród firm z branży budowlanej i drogowej pokazało, że ponad połowie ankietowanych nie przeszkadzałaby współpraca z cudzoziemcem. Zdaniem Katarzyny Pawełek wraz ze wzrostem liczby zagranicznych pracowników w naszym kraju rośnie społeczna akceptacja. - Zapewne wpływ na to miała masowa migracja Polaków do Anglii czy Irlandii. Polacy przychylnie odnoszą się do obcokrajowca kolegi z pracy, widząc w nim swojego członka rodziny bądź znajomego, który również wyjechał za granicę w poszukiwaniu pracy - mówi.