Płacowy raj urzędników w UE

PAP
2010-01-07, ostatnia aktualizacja 2010-01-07 08:24

Dochody nowego prezydenta UE są wyższe niż przywódcy USA. Biurokraci z Brukseli walczą o podwyżki - pisze "Rzeczpospolita" w korespondencji z Brukseli.

Szczyt UE. Posiedzienie Rady Europejskiej
fot. Wojciech Olkuśnik/ Agencja Gazeta
Szczyt UE. Posiedzienie Rady Europejskiej
ZOBACZ TAKŻE
Komisja Europejska chce podwyżek dla swoich pracowników. Gotowa jest nawet pójść do sądu. Decyzja zapadła jednogłośnie na porannym spotkaniu szefa Komisji Europejskiej Jose Manuela Barroso z unijnymi komisarzami. "Teraz o losach podwyżki zdecyduje trybunał w Luksemburgu" - mówi rzeczniczka Komisji Pia Ahrenkilde Hansen. Jednak podczas szczytu Rady Europejskiej w grudniu, 20 państw - w tym Polska, Wielka Brytania i Niemcy - postanowiło zablokować podwyżkę o 3,7 procent, uznając, że w czasach kryzysu jest ona niemoralna, a pieniądze powinny zostać przeznaczone na budowę nowej unijnej służby dyplomatycznej.

"W krajach takich jak Łotwa czy Rumunia płace w administracji publicznej zostały obniżone od 20 procent" - mówi "Rz" polski ambasador przy UE Jan Tombiński. Dodaje, że w Polsce płace na stanowiskach rządowych są zamrożone od 2000 roku. "Premier Donald Tusk uznał więc, że byłoby niewłaściwe poprzeć podwyżkę, niezależnie od tego, jakie są uwarunkowania prawne" - zaznacza. Także Brytyjczycy nie chcą słyszeć o wyższych pensjach. "Byli tak wściekli po skandalu z wydatkami naszych deputowanych, że dziś żaden polityk w Wielkiej Brytanii nie ośmieli się zasugerować podwyżek.

Wybuchłaby chyba rewolucja" - mówi "Rz" brytyjski komentator Ian Dale. Podwyżki nazywa skandalicznymi. "Unijni urzędnicy co roku podwyższają sobie pensje. Najwyższy czas, by ludzie uznali, że jest to kompletnie nie do przyjęcia" - akcentuje. Jednak Komisja Europejska uważa, że kraje członkowskie nie mogą polityczną decyzją zmieniać przepisów dotyczących podwyżek. W 1972 roku podobna sprawa trafiła do sądu. Wtedy rację przyznano Komisji.



  • 57 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów

  • nie macie korespondenta w Brukseli? princealbert 08.01.10, 09:28

    Mialem nadzieje, ze chociaz Gazeta nie bedzie powtarzac glupot podanych w Rzepie.Tzw. podwyzka to po prostu automatyczna indeksacja, powiazana z placami urzednikow w krajach UE. Jesli Radzie»