Praca tymczasowa po nowemu

Małgorzata Kolińska-Dąbrowska
2010-01-11, ostatnia aktualizacja 2010-01-11 14:15

Nowe rozwiązania ucieszyły, co rzadko się zdarza, wszystkich: pracodawców, szefów agencji pracy tymczasowej i pracowników.


ZOBACZ TAKŻE

Psychotesty - sprawdź, czy łatwo poddajesz się stresowi



Jeszcze w tym miesiącu zmienią się niektóre przepisy dotyczące pracy tymczasowej. Właśnie wchodzi w życie nowelizacja ustawy. Dzięki niej zatrudniani w tej formie będą mogli pracować nawet półtora roku w ciągu trzech lat u jednego pracodawcy. To o sześć miesięcy dłużej niż dotychczas. Zniknie także zakaz zatrudniania tymczasowo w zakładach, które pół roku wcześniej przeprowadziły zwolnienia grupowe. Oprócz tego agencje pracy tymczasowej zostaną zwolnione z biurokratycznego obowiązku wydawania za każdym razem świadectw pracy.

Zdaniem Henryki Bochniarz, prezydent Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych "Lewiatan", nowe rozwiązania spowodują, że znikną główne bariery rozwoju pracy tymczasowej w Polsce. - Dzięki nowym przepisom firmy będą mogły w większym stopniu korzystać z pracy tymczasowej, elastyczniej gospodarować zatrudnieniem i w ten sposób reagować na zapotrzebowanie, jakie pojawia się na rynku - uważa Bochniarz.

Pracodawcy przytaczają konkretne argumenty "za". I tak:

  • wydłużony okres pracy u jednego pracodawcy pozwoli zwiększyć komfort i pewność zatrudnienia dla wielu pracowników tymczasowych, a pracodawcom umożliwi zwiększenie efektywności,


  • zniesienie zakazu zatrudniania pracowników tymczasowych przez firmy po zakończeniu zwolnień grupowych pozwoli wielu z nich płynnie uruchomić ponownie większe moce produkcyjne. Ma to znaczenie w czasie wychodzenia z kryzysu,


  • dla agencji pracy wydawanie świadectw to był uciążliwy obowiązek. Do tej pory wydawano je pracownikom tymczasowym po każdej zakończonej umowie, co dodatkowo zwiększało koszty zatrudnienia. Zmiany dadzą agencjom możliwość zbiorczego wystawiania świadectw pracy (po 12 miesiącach pracy) lub na żądanie pracownika tymczasowego.


  • - Praca tymczasowa może odegrać niebagatelną rolę odbudowywania potencjału polskiej gospodarki w okresie kończącego się kryzysu - potwierdza Agnieszka Bulik, prezes Związku Agencji Pracy Tymczasowej. Jej zdaniem pracodawca nie będzie musiał ciągle szukać i szkolić nowego pracownika tymczasowego. A zyska także pracownik, który nie będzie musiał przerywać pracy, bo upłynął już rok jego pracy, a nie dlatego, że nie nadawał się na to stanowisko.

    Podobne uważają eksperci. - To sposób, który pomaga wielu gospodarkom na świecie - mówi Andrzej Sadowski z Centrum im. Adama Smitha. - W Stanach jest bardzo dużo firm, w których prace wykonują pracownicy tymczasowi. Dlaczego nie może być tak samo w Polsce? Zdaniem dr. Marka Suchara z firmy IPK zajmującej się doradztwem personalnym zmiany przepisów są na lepsze. - Praca tymczasowa to nowoczesna forma zatrudnienia. Konieczność przystosowania się do zmian na rynku wymusza elastyczność. Firmy muszą się przystosowywać, bo inaczej nie będą konkurencyjne na rynku.

    Pracownicy tymczasowi również są zadowoleni ze zmian, ale mają też obawy. - Dla mnie najważniejsze jest przedłużenie czasu zatrudnienia. Dzięki temu pracodawca będzie mógł poznać mnie i moje kwalifikacje. Rok to było za mało czasu. Teraz będzie mógł ocenić, czy jestem odpowiednim pracownikiem, i może zatrudni mnie na stałe - mówi 25-letnia Aneta Nowak. Przyjechała do Warszawy ze Śląska i od miesiąca pracuje jako koordynatorka pracowników tymczasowych.

    W internecie można znaleźć wpisy osób, które nie zostawiają suchej nitki na pracodawcach i pomysłodawcach zmian. "Praca tymczasowa to wyzysk!" - pisze na forum Gazeta.pl jeden z internautów. "Założenie było, aby ułatwić start młodym lub pomóc firmom w czasie urlopów lub zwiększonego zapotrzebowania na towar lub usługi, a jak wygląda rzeczywistość? Firmy stałych pracowników mają mało i non stop zatrudniają ludzi przez agencje pracy tymczasowej". Podobnie uważa internautka o nicku Zosia: "Zgadza się. Przez ponad 1,5 roku pracowałam poprzez agencję tymczasową. Miałam dwa razy więcej obowiązków od etatowca, a zarabiałam dwa razy mniej" - pisze.

    Jednak chętnych, by pracować w tym systemie, jest coraz więcej. Do niedawna praca tymczasowa była zmonopolizowana przez studentów dorabiających podczas wakacji. Teraz coraz częściej staje się kołem ratunkowym dla pracowników z większym doświadczeniem, szczególnie dla tych w wieku 50+, którzy mają problemy ze znalezieniem stałej pracy.

    Jak wynika z doświadczenia krajów bogatych w tradycje pracy tymczasowej, wydłużenie tego okresu nawet do 3 lat (Holandia) bądź zniesienie ograniczenia co do długości zatrudnienia pracownika tymczasowego w danej agencji pracy tymczasowej (Wielka Brytania) nie przekłada się negatywnie na sytuację na rynku pracy. Nie widać masowego odchodzenia od umów na czas nieokreślony na rzecz krótkoterminowych kontraktów.

    W Polsce działa 800 agencji pracy tymczasowej. Z ich oferty korzysta ponad 10 tys. pracodawców. W zeszłym roku prawie pół miliona osób znalazło zatrudnienie, współpracując z agencjami pracy tymczasowej.

    Co to jest praca tymczasowa

    Praca tymczasowa nazywana jest także leasingiem pracowniczym. To stosunek pracy między trzema podmiotami: pracownikiem, pracodawcą i agencją pracy tymczasowej. Praca w tym systemie polega na tym, że pracownik formalnie zatrudniony jest przez agencję pracy tymczasowej, a swoje obowiązki wykonuje u pracodawcy.

    Pracownik tymczasowy pozostaje pracownikiem agencji, bez względu na firmę, w której pracuje. Oznacza to, że wszystkie sprawy administracyjne (w tym wypłatę wynagrodzeń, odprowadzenie podatku, składek ZUS itp.) przejmuje na siebie agencja pracy tymczasowej.



    Źródło: Gazeta Wyborcza
    • 12 komentarzy
    • Drukuj
    • Ocena:

      • słabe
      • nic specjalnego
      • dobre
      • bardzo dobre
      • znakomite

      1 głos