Za mało rąk do pracy

Anna Hucko
2010-04-06, ostatnia aktualizacja 2010-04-06 11:35

Wiemy już, że coraz bardziej potrzebujemy imigrantów. Ale czy wiemy, czego oni potrzebują od nas?


Fot. Wojciech Surdziel

Psychotesty - sprawdź, czy łatwo poddajesz się stresowi



Ponad 40 proc. obcokrajowców skarży się na skomplikowane procedury uzyskania dokumentu pobytu - wynika z badania na grupie imigrantów z Rosji, Turcji, Ukrainy i Chin na zlecenie Europejskiej Unii Małych i Średnich Przedsiębiorstw oraz Klasy Średniej - UNICORN (stowarzyszenie działające w Parlamencie Europejskim na rzecz małych przedsiębiorstw). Badania przeprowadzono w zeszłym roku, wyniki opublikowano w grudniu.

Główne problemy, jakie wskazywali obcokrajowcy, to czasochłonność, brak informacji i niski poziom kompetencji urzędników. Jeżeli chodzi o instytucje i służby publiczne, imigranci najgorzej oceniają policję i urzędy pracy, najlepiej szkoły wyższe i średnie oraz banki. - Mieszkam w Polsce od pięciu lat, co roku muszę odstać swoje w kolejce, żeby przedłużyć kartę pobytu - mówi Aziz, 21-latek z Turcji. - Moja rodzina jest tu od sześciu lat, tata prowadzi restaurację, ja studiuję i planuję zostać, nauczyłem się polskiego i podoba mi się tutaj - opowiada.

Badania na zlecenie tej europejskiej organizacji pokazują, że jedynie 35 proc. pytanych imigrantów planuje pozostanie w Polsce. 29 proc. deklaruje, że wyjedzie w najbliższym czasie, a 9 proc. zamierza przenieść się do innego kraju członkowskiego UE. - W Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji dostrzegamy problemy związane z legalizacją pobytu w Polsce przez cudzoziemców - mówi Małgorzata Woźniak, rzecznik MSWiA. - Ale cały czas dostosowujemy procedury do obowiązujących w UE. - Największy problem mam z biurokracją. Te dokumenty są strasznie skomplikowane. Musiałem wynająć specjalną agencję, która za mnie je wypełnia - mówi Yusif z Azerbejdżanu. - Do Polski przyjechałem na studia, wcześniej studiowałem w USA, ale to tutaj chciałbym zostać i pracować.

Wyniki badania UNICORN-u są o tyle niepokojące, że - jak się okazuje - imigrantów potrzebujemy coraz bardziej. - Ale imigracja nie rozwiąże wszystkich problemów demograficznych naszego kraju i może być jedynie uzupełnieniem - mówi Woźniak. - Przyciągnięcie specjalistów z zagranicy w niedługiej przyszłości będzie konieczne. Sytuacja demograficzna Europy stale się pogarsza - przekonuje dr Piotr Szukalski z Wydziału Demografii Uniwersytetu Łódzkiego.

Według raportu UNICORN w ciągu następnych 30 lat liczba ludności UE zmniejszy się o jakieś 5-10 proc. A to nie jest jedyny problem, z jakim przyjdzie się zmierzyć Europie. - Po pierwsze, coraz wyraźniej widać tendencję ograniczania dzietności. Po drugie, coraz mniej młodych ludzi jest w stanie inwestować w dziedziny wymagające samodyscypliny, jak nauki ścisłe czy nowe technologie. Po trzecie, w związku z poprawą jakości życia następuje rozrost populacji osób starszych, które wymagają opieki ze strony młodych - tłumaczy Szukalski.

Dlatego też imigrantów musimy w jakiś sposób przyciągnąć. Rozwiązaniem jest wprowadzenie nowych regulacji w ramach tzw. Europejskiej Niebieskiej Karty, czyli pozwolenia na pobyt i pracę w jednym. Będzie to spore ułatwienie procedur imigracyjnych. Prace nad wprowadzeniem nowych przepisów w Polsce trwają. Raport z wdrożenia dyrektywy wprowadzającej nowe regulacje w ramach tzw. Europejskiej Niebieskiej Karty Polska musi przedstawić Komisji Europejskiej do czerwca 2011 roku. - Państwa europejskie potrzebują wysoko wykwalifikowanej siły roboczej, ale równocześnie trzeba w jakiś sposób tych pracowników zachęcić do przyjazdu - mówi "Gazecie" prof. Georg Milbradt, były premier Saksonii, który obecnie zajmuje się sprawami imigracji w Wyższej Szkole Handlu w Lipsku.

Z danych MSWiA wynika, że od 2006 roku wniosek o zezwolenie na osiedlenie się w Polsce złożyło 11 670 obcokrajowców. Najwięcej osób było z Ukrainy, Białorusi, Rosji, Wietnamu, Armenii, Turcji, Kazachstanu i USA. Ponad 10 tys. osób otrzymało zgodę.

Jak już się uda pokonać bariery urzędnicze, to dlaczego obcokrajowcy chcą zostać w Polsce? - To kraj, który nadal się rozwija, a to daje większe szanse na rozwinięcie działalności czy znalezienie dobrej pracy - mówi Aziz. - Widzę tu potencjał, za dziesięć lat Warszawa może wyglądać i zarabiać lepiej niż Londyn. - A na dodatek Polacy są sympatyczni, otwarci i kreatywni - dodaje Yusif.

Ile pozwoleń dla cudzoziemców?

Jak pokazują dane Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, w 2009 roku w porównaniu z 2008 liczba wydanych pozwoleń na pracę dla cudzoziemców wzrosła o 60 proc. Ponad 29 tys. osób mogło legalnie pracować. - To dzięki nowym przepisom, które wprowadziły ułatwienia w procedurach imigracyjnych - mówi Monika Ulatowska ze Stowarzyszenia Agencji Zatrudnienia.

Najczęściej na pracę w Polsce decydują się Ukraińcy, Chińczycy i Wietnamczycy. Rzadziej pracę podejmują Białorusini, Turcy, Hindusi czy Rosjanie. Większość znalazła zatrudnienie w handlu, przemyśle, budownictwie i hotelarstwie. Najłatwiej o pracę w małych firmach, zatrudniających nie więcej niż dziewięć osób.

Od roku wzrosła też o jedną piątą liczba oświadczeń składanych przez pracodawcę w urzędzie pracy o zamiarze powierzenia pracy cudzoziemcowi. Dotyczy to obcokrajowców objętych tzw. procedurą uproszczoną, czyli takich, którzy mogą pracować bez zezwolenia przez sześć miesięcy w okresie jednego roku. Procedura obejmuje obywateli Ukrainy, Białorusi, Rosji, Mołdowy oraz Gruzji. W 2009 r. korzystali z niej najczęściej Ukraińcy. Najwięcej oświadczeń złożyli pracodawcy z branży rolniczej, budowlanej i usług domowych. - Pracownicy zza wschodniej granicy są doskonałym uzupełnieniem polskiego rynku pracy. Chętnie podejmują się zadań i pracy w zawodach, których polscy pracownicy często unikają, i na dodatek za mniejsze wynagrodzenie, co dla pracodawcy też nie jest bez znaczenia. Poza tym uważa się, że pracownicy ze Wschodu, a w szczególności pracownicy z Dalekiego Wschodu, są dużo bardziej zmotywowani do pracy, a przez to bardziej wydajni - mówi Jacek Wójcik z agencji pracy i doradztwa personalnego Leader Service.



Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 32 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

  • Za mało rąk do pracy dystansownik 07.04.10, 22:27

    Rąk do pracy mamy pod dostatkiem, tylko pracodawcy chcą jeszcze tańszychpracowników. Osobiście nie mam nic przeciwko azjatom, którzy do nas imigrują,bo większość rzeczywiście chce tu »

  • Za mało rąk do pracy magiza 09.04.10, 23:19

    Brakuje nam przede wszystkim akwizytorów, telemarketerów i przedstawicielihandlowych, a jak ktoś nie chce pracować w/w zawodach niech spada na drzewo... »