Jak łatwo się domyślić, kandydaci są bardzo zajęci. Upał chwilowo przestał dawać się we znaki, ale przedwyborcza gorączka trwa. Jedynie Andrzej Lepper osobiście udzielił odpowiedzi na kilka pytań. W przypadku Janusza Korwin-Mikkego zadziałał sztab, a reszta kandydatów...?
Pozostają poszukiwania u innych, niż bezpośrednie, źródeł. Wszyscy startujący w wyścigu prezydenckim politycy mają swoje strony internetowe i blogi. Niektóre, takie jak blog Waldemara Pawlaka, Janusza Korwin-Mikkego czy strona Jarosława Kaczyńskiego, pozwalają gruntownie zapoznać się z poglądami tych polityków. Inne na tym tle wypadają słabiej, ale sytuacja nie jest beznadziejna. Wytrwały poszukiwacz powinien dotrzeć choćby do strzępów informacji na interesujący go temat.
Zobaczmy zatem, co proponują kandydaci. W związku ze zbliżającą się ciszą przedwyborczą symbolicznie obierzmy porządek alfabetyczny.
Marek Jurek zapowiada budowę nowego systemu podatkowego, który zlikwiduje konieczność wypełniania formularzy PIT, a jednocześnie obniży stawki podatkowe. Proponuje także wydłużenie urlopów macierzyńskich i wprowadzenie emerytur dla niepracujących matek.
Jarosław Kaczyński uważa, że proces prywatyzacji powinien być przejrzysty i poddany kontroli. Z jego punktu widzenia, owszem, ważny jest dynamicznie rozwijający się sektor prywatny, ale przy zachowaniu własności państwowej w branżach kluczowych dla bezpieczeństwa kraju i podstawowych potrzeb obywateli. Obiecuje starania o doprowadzenie do zrównania dopłat bezpośrednich dla wszystkich rolników. Postuluje też zawarcie umowy społecznej między pracodawcami, związkami zawodowymi i rządem dotyczącej głównych kierunków rozwoju gospodarki i zabezpieczenia interesów pracowników. Obiecuje stworzenie internetowych urzędów pracy oraz niepublicznych agencji pośrednictwa pracy usprawniających system poszukiwania pracy. Do najważniejszych zadań zalicza ograniczanie bezrobocia i stworzenia prawa pracy przyjaznego zarówno dla pracowników, jak i pracodawców.
Bronisław Komorowski właściwie nie wypowiadał się w żadnej z tych kwestii w sposób jednoznaczny. Uważa, że kobiety powinny mieć możliwość wyboru, czy chcą odejść na emeryturę wcześniej, czy też pracować tak długo jak mężczyźni, np. po to, aby otrzymać wyższą emeryturę.
Janusz Korwin-Mikke jest zdania, że należy sprywatyzować wszystkie gałęzie gospodarki, gdyż, jak twierdzi, "prywatne" działa lepiej niż "państwowe". Uważa, że należy znieść podatek dochodowy i że wystarczy podatek pogłówny, t.j. ok. 200 zł od każdego mężczyzny i każdej pracującej kobiety na utrzymanie wojska, policji i ograniczonej administracji. Gdyby wygrał, działalność gospodarcza byłaby prowadzona w oparciu o prywatną własność środków produkcji osób fizycznych lub ich dobrowolnych związków przy ograniczaniu wszelkich podatków regulujących. Jego propozycja, jak twierdzi, sprawi, że to praca będzie dobrem cennym, a pracodawcy będą musieli zabiegać o pracowników oferując im korzystniejsze, niż konkurencja warunki. Przedsiębiorcy zyskają swobodę działalności, więcej czasu, gdyż nie będą poświęcali go na biurokracje, a także zupełną swobodę handlu i równy dostęp do rynku, na którym o sukcesie decydować będzie tylko jakość oferowanych towarów i usług.
Andrzej Lepper jest sceptycznie nastawiony wobec procesu prywatyzacji. Na pewno nie zgodzi się na sprzedanie kluczowych z punktu widzenia państwa przedsiębiorstw. Chce współistnienia różnych form własności. Popiera ulgi podatkowe dla przedsiębiorców tworzących nowe miejsca pracy. Chce zwolnienia z podatku dochodowego emerytów i rencistów oraz obniżenia stawek podatkowych zwłaszcza dla najbiedniejszych. Na pewno nie zgodzi się na podatek liniowy. A przede wszystkim chce zachęcić młodych, wykształconych i kreatywnych ludzi do otwierania działalności gospodarczej. A chciałby to uczynić poprzez ulgi podatkowe, system kredytów i ograniczanie biurokracji. Twierdzi, że młodym ludziom trzeba pomóc, bo od tego, jak poradzą sobie na rynku pracy zależeć będą nasze
emerytury. Uważa też, że należy promować polskie firmy, zwłaszcza małe i średnie, a ograniczać przywileje zachodnich koncernów.
Kornel Morawiecki traktuje pracę jako prawdziwą wartość. To ona, jego zdaniem, nadaje sens życiu. Proponuje, by gospodarką sterował rynek z dopuszczeniem różnych form własności - od prywatnej do państwowej - i różnych metod zarządzania. Uważa, że proporcje ułożą się same, zgodnie z aktualnym stanem mocy wytwórczych i oczekiwaniami społecznymi. Postuluje gwarancję elementarnego utrzymania tym, którzy są do pracy niezdolni, bezrobotnym, nieprzystosowanym i nawet tym, którzy nie chcą pracować. Nie popiera podniesienia wieku emerytalnego. Jest również przeciwnikiem prywatyzacji strategicznych zakładów państwowych.
Grzegorz Napieralski postuluje zmiany w prawie podatkowym i prawie pracy, które, jak twierdzi, wzmocniłyby związki zawodowe, a gwarantowałyby równy dostęp do edukacji. Proponuje też, by płaca minimalna ustawowo wynosiła 50 proc. średniego wynagrodzenia. Dążyłby także do zrównania szans polskich rolników z rolnikami tzw. "starej unii".
Andrzej Olechowski obiecuje poprowadzić Polaków do wyższych zarobków wykorzystując do tego celu zarówno kontakty oficjalne jak i osobiste. Chciałby w ten sposób zwiększyć napływ zagranicznych kontraktów i inwestycji oraz promować polskie firmy za granicą. Chce promować także przedsiębiorczość. Ustanowiłby nawet Rzecznika Przedsiębiorczości, który na co dzień zadbałby o jej kondycję. Nie poparłby podniesienia podatków i dołożyłby starań, aby polscy rolnicy otrzymywali wsparcie porównywalne z tym, które otrzymują rolnicy w innych krajach Unii Europejskiej. Wspierałby także polskie kobiety, gdyż, jak uważa, dziś są one dyskryminowane, skazywane na niskie płace i bezrobocie.
Dla
Waldemara Pawlaka kluczem do gospodarki jest jej innowacyjność. Dlatego chce wspierać wprowadzanie nowoczesnych technologii, powszechnego i bezpłatnego dostępu do internetu. Chce również pomóc środowiskom wiejskim i rolnikom produkującym zdrową żywność. Według Pawlaka naczelną zasadą ładu społeczno-gospodarczego jest dominacja pracy nad kapitałem. Forsowałby także swoją koncepcję prywatyzacji pracowniczej, w której firma stanowi część wspólnoty, jest integralnym składnikiem życia zbiorowości, a nie elementem jakiegoś abstrakcyjnego rynku. W jego koncepcji gwarantem ładu wspólnotowego są związki zawodowe, a standardy etyczne wspólnoty obowiązują również po prywatyzacji firmy.
Bogusław Ziętek w wyborach prezydenckich będzie, jak mówi, jedynym kandydatem środowisk pracowniczych. Zapowiada reformę systemu emerytalnego, jednak bez podnoszenia wieku emerytalnego. Zamierza się także zająć ochroną miejsc pracy - poprawiając standardy zatrudnienia i ograniczając zjawisko umów o dzieło, zlecenie (zamiast etatów). Opowiada się za zwolnieniem z podatku dochodowego najniższych rent i emerytur. Domaga się wprowadzenia programów ratujących polski przemysł stoczniowy, zbrojeniowy, energetyczny, wydobywczy i kolejowy. Jest za zaostrzeniem kar dla pracodawców niepłacących wynagrodzeń i wymuszających samozatrudnienie. Zapowiada, że będzie walczył o ustanowienie europejskiej płacy minimalnej na jednakowym poziomie. Sprzeciwia się prywatyzacji sektora usług publicznych. Chce podniesienia zasiłku dla bezrobotnych do poziomu 68 proc. minimalnej pensji krajowej, a także wprowadzenia 35-godzinnego tygodnia pracy z zachowaniem dotychczasowej płacy.
Wybór należy do Ciebie.