Polska chce być flexi

Rozmawiała Katarzyna Włodkowska
2010-07-12, ostatnia aktualizacja 2010-08-09 11:31

PKPP Lewiatan zaczyna pracę nad zmianami w prawie, które umożliwią zatrudnienie w systemie flexi, czyli - koniec z "od do".


Fot. Bartosz Bobkowski
ZOBACZ TAKŻE
Rozmowa z Moniką Zakrzewską, ekspertem rynku pracy Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych "Lewiatan"

Katarzyna Włodkowska: - Dlaczego Polsce potrzebny jest model flexicurity?

Monika Zakrzewska: - Flexicurity łączy elastyczność rynku pracy z bezpieczeństwem pracy. A potrzebny jest, by spowodować wzrost liczby miejsc pracy oraz zmotywować do pracy jeszcze większą liczbę Polaków - bezrobotnych, ludzi starszych, studentów, młode matki. Ponadto uelastycznienie rynku pracy sprawi, że będzie on atrakcyjniejszy na arenie międzynarodowej.

Jak państwo chcą przekonać pracodawców oraz pracowników do flexipracy? Porażka telepracy pokazuje, że to niełatwe zadanie. Jak wynika z danych PKPP Lewiatan aż 80 proc. pracowników pracuje według sztywnych reguł ustalonych przez pracodawcę. W Szwecji, Danii czy Holandii ten odsetek wynosi zaledwie 40 proc.

- Po pierwsze, chcemy zmienić przepisy prawa pracy, czyli wprowadzić inne formy zatrudnienia, jak np. dzielenie etatu między dwie osoby. Średni czas pracy u jednego pracodawcy wynosi u nas 10 lat, a propozycja atrakcyjnej pracy nie jest postrzegana jako powód do zmiany miejsca zamieszkania. Dla Polaków bezpieczny jest tylko etat. Konkretne propozycje dopiero wypracujemy. Mamy na to dwa lata, przedsięwzięcie finansuje Unia Europejska, ale chodzi o to, by osoby pracujące np. w ruchomych godzinach czy mające skrócony tydzień pracy nie były gorzej chronione od etatowców. Potem będziemy je konsultować z partnerami społecznymi oraz rządem.

A co z bezrobotnymi?

Chcemy się też zająć ustawą o promocji zatrudnienia, by osoby bezrobotne otrzymywały efektywniejszą pomoc oraz skupić się na szkoleniach oferowanych przez powiatowe urzędy pracy - dziś programowane trochę na oślep, schematycznie, przez co nie odpowiadają zapotrzebowaniu rynku pracy.

Niedawno napisała do mnie młoda mama, która skorzystała po macierzyńskim z możliwości przejścia na trzy czwarte etatu. Gdy potem chciała wrócić na cały etat, zaczęły się problemy. Przy mniejszym wynagrodzeniu musiała wykonać tyle samo zadań, co przy pełnym wymiarze.

- Rola matek na polskim rynku pracy jest jedną z kluczowych spraw w naszym projekcie. Z tego, że flexipraca musi dotyczyć głównie kobiet, muszą zdać sobie sprawę przede wszystkim pracodawcy. W Polsce współczynnik dzietności wynosi ok. 1,35 proc. dziecka na kobietę. Tymczasem dla prostej zastępowalności pokoleń i utrzymania stałej liczby ludności dzietność powinna wynosić 2,0 dziecka na kobietę, a w najniższym wymiarze 1,6. Jeśli ta sytuacja w Polsce się nie zmieni, za 20-30 lat będziemy mieli więcej emerytów niż osób aktywnych zawodowo. Dlatego będziemy się starać także promować narzędzia w Polsce już dostępne, jak telepraca i część etatu. Dziś w systemie part-time pracuje zaledwie 13 proc. Polek. Tymczasem Holenderek - 74 proc., Szwedek - 40 proc., a Dunek - 36 proc.

Znajdź pracę:

Sprzedawca |Kierownik sklepu |Konsultant wizażysta |Konsultant sprzedawca |Księgowa



Co to flexipraca

* część etatu * umowa zlecenia * ruchome godziny (np. rozpoczynania i kończenia pracy) * skondensowany (skrócony) tydzień pracy * job sharing (dzielenie etatu między dwie osoby) * telepraca (praca zdalna) * częściowa praca zdalna * praca tymczasowa * samozatrudnienie * system Kopovaza (pracodawca i pracownik w umowie o pracę określają jedynie ogólną liczbę godzin pracy w danym okresie) * praca dorywcza * indywidualny czas pracy ROWE (Results Only Work Environment), czyli środowisko pracy zorientowane tylko na rezultaty.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 114 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów

  • Polska chce być flexi black_halo 18.07.10, 11:56

    Zapomnieli dodac, ze holenderka pracujac na pol etatu zarabia 600-1000 euro, a polka zarobi ile? 500 zlotych? To ledwie starczy na przedszkole.»

  • Prawie jak pańszczyzna, zablokowany-obrazliwy-nick 18.07.10, 20:00

    praca na żądanie "pana" od rana do nocy za chleb i ćwiartkę okowity.»

  • W Hiszpanii jest flexi. Syf też jest. makova_panenka 19.07.10, 02:18

    Kryzys nie uderzyłby w Hiszpanię tak mocno gdyby nie powszechne tamzatrudnianie na tzw. "autonomo" czyli samozatrudnienie pozwalające naskasowanie stosunku pracy z dnia na dzień. Jednym »