Ankieta - czy warto kłamać w CV?
Urzędnicy Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w pierwszej połowie 2010 roku przeprowadzili ponad 154 tys. kontroli zwolnień lekarskich. To o 21 tys. więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Jest to wynik prowadzonego od 2009 r. programu "Zintensyfikowanej kontroli absencji chorobowej". W trakcie kontroli sprawdzana jest prawidłowość orzekania o czasowej niezdolności do pracy oraz prawidłowość wykorzystania zwolnień.
Osoby, które w wyniku losowego wyboru zostaną wezwane przed komisję lekarską w ZUS-ie zostaną ponownie przebadane przez lekarzy orzeczników w celu potwierdzenia zasadności przyznania im zwolnienia.
W następstwie kontroli przeprowadzonych na 154 tys. osób przebywających na zwolnieniach w pierwszej połowie 2010 r. wstrzymano wypłaty świadczeń dla 15,9 tys. z nich. Oznacza to, że 10,3 proc. przebadanych uznanych zostało za zdolnych do pracy. Dla 11,4 tys. osób lekarze ZUS wydali decyzję o potrzebie odbycia rehabilitacji leczniczej. Jak podaje w swoim komunikacie rzecznik prasowy ZUS Przemysław Przybylski - "Liczba ograniczonych w ten sposób dni absencji chorobowej wyniosła 80,9 tys., a kwota wstrzymanych z tego tytułu zasiłków - 3,6 mln zł."
- Z formalnego punktu widzenia lekarze orzecznicy nie wydają decyzji, więc nie można się odwołać od ich orzeczenia o zdolności do pracy. Klient ma prawo odwołać się od decyzji ZUS o wstrzymaniu wypłaty zasiłku chorobowego na zasadach ogólnych. - wyjaśnia w rozmowie z serwisem GazetaPraca.pl Przybylski.
Kontroli dotyczących prawidłowości wykorzystywania zwolnień nie muszą przeprowadzać lekarze, mogą to zrobić inni pracownicy ZUS. Wizyty są niezapowiedziane i mają na celu stwierdzenie, czy chory faktycznie wraca do zdrowia lub czy podejmuje działania mające na celu wydłużyć okres niezdolności do pracy. W ostatnim czasie kontrola objęła 33,1 tys. ubezpieczonych, z czego 1197 osobom wstrzymano wypłaty zasiłku chorobowego. Zaoszczędzono w ten sposób 2,2 mln zł.
Pomimo, iż osoby do kontroli wybierane są losowo, większe szanse na odwiedziny urzędników mają ci chorzy, którzy często przebywają na zwolnieniach, przeszli na zwolnienie w ostatnich dniach pracy lub czas ich zwolnień znacznie odbiega od średniej.
"Korzystając z uprawnień, które daje ustawa o świadczeniach pieniężnych z
ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa, ZUS ograniczył w I półroczu 2010 r. kwotę wypłacanego zasiłku chorobowego do 100 proc. przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia osobom, którym ustał tytuł do ubezpieczenia. Suma ograniczonych w ten sposób świadczeń sięgnęła 65,6 mln zł." - czytamy w komunikacie ZUS .
Oznacza to, że osoby których wynagrodzenie przekraczało wysokość średniej krajowej (ok. 3,2 tys. brutto) w momencie wygaśnięcia umowy z pracodawcą będą otrzymywały 80% kwoty naliczanej od średnich krajowych zarobków. Inaczej wygląda sytuacja osób, których zarobki były poniżej tej kwoty. - Nie podwyższa się podstawy wymiaru zasiłku chorobowego, jeśli podstawa była niższa niż przeciętne wynagrodzenie.- precyzuje Przybylski.
Osobom, które w ciągu 7 dni od otrzymania zwolnienia lekarskiego nie dostarczą go do pracodawcy, ZUS będzie miał obowiązek obniżyć zasiłek chorobowy o 25 proc. wysokości wypłacanego zasiłku chorobowego i opiekuńczego. Z tego tytułu w I półroczu 2010 r. Zakład obniżył świadczenia na kwotę 4,6 mln zł.
Od stycznia do czerwca na podstawie wszystkich podjętych działań ZUS zaoszczędził 76,05 mln zł. Rzecznik prasowy ZUS w swoim komunikacie przypomina, że właściciele firm również jeżeli zatrudniają powyżej 20 osób mają prawo do prowadzenia formalnej kontroli zwolnień lekarskich oraz kontroli ich wykorzystania. Kontrole przeprowadza ta jednostka, która aktualnie opłaca zasiłek chorobowy pracownika. Przez pierwsze 30 dni zwolnienia jest to firma, później płatności przejmuje ZUS.