Ściema w CV - sposób na dobrą pracę? - wypowiedz się
Agencja Reklamowa, której strona internetowa wciąż funkcjonuje pod adresem "ag-rek.com" zajmuje się naborem statystów, epizodystów oraz publiczności do programów rozrywkowych. Od zgłaszających się wymaga wypełnienia formularza, przesłania zdjęć, a następnie uiszczenia opłaty w wysokości 50 zł pod groźbą postępowania sądowego. Jednocześnie zaznacza, że kwota ta nie jest zwracana w sytuacji, kiedy kandydat nie zostanie wybrany przez producenta. Te fragmenty regulaminu firmy Ag-rek zaniepokoiły internautów, którzy swoimi wątpliwościami podzielili się na jednym z forów portalu Goldenline. Okazało się, że nie tylko kwestia opłat jest nietypowa.
Według regulaminu kandydat zawierał umowę z Agencją Reklamową Ag-Rek, ale, jak się okazało, taka firma nie istnieje. W danych kontaktowych podana była firma Mobile Solutions Wieczorek and Partner Ltd., która jednak nie ma nic wspólnego z reklamą. Na druku do przelewu brakowało adresu firmy, a w nazwie podana była MGP-Agencja Reklamy, czyli kolejne fikcyjne przedsiębiorstwo. Ponadto agencja jako firma zarejestrowana w Wielkiej Brytanii powoływała się na prawo brytyjskie, ale korzystała z serwerów niemieckich. Zaniepokojeni niedoszli statyści skierowali sprawę do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Szacuje się, że poszkodowana jest ponad setka osób.
Agencja Ag-rek mamiła kandydatów zarobkami rzędu 750 zł. Taka stawka jest w rzeczywistości mało prawdopodobna. - W zależności od produkcji wynagrodzenia statystów wahają się od 45 do 200 zł za dzień zdjęciowy - mówi Marta Olczak z agencji Stars Impresariat. - Najgorzej zarabia się w serialach, najlepiej oczywiście w reklamach. Filmy fabularne plasują się pośrodku.
Jolanta Czarska z Agencji JCM Studio, doświadczona epizodystka: - Warunki finansowe oraz formę wypłacenia wynagrodzenia ustala bezpośrednio producent z wykonawcą. Podpisujemy zawsze umowę trójstronną, pomiędzy epizodystą, producentem i agencją - wyjaśnia Czarska. - Nie ma mowy o pobieraniu jakichkolwiek opłat przez agencję. To niezgodne z prawem. W sytuacji, w której mamy do czynienia z nadużyciem, należy podejmować zdecydowane kroki.
Jak zgodnie z prawem przebiega rutynowa rekrutacja? - Po wypełnieniu ankiety, w której zaznaczałam, co zupełnie nie wchodzi w grę, a co jestem w stanie zrobić (np. nauczyć się krótkiego tekstu), miałam sesję zdjęciową do agencyjnego portfolio - wspomina Monika, statystka m.in. w filmie "Wichry Kołymy". - Statystowanie to świetna zabawa. Zarobki są niskie, ale to dobre rozwiązanie, kiedy ma się dużo wolnego czasu.
Do statystowania chętnych nie brakuje. Nie wszystkie agencje postępują jednak uczciwie. Poszukujący pracy w tej branży powinni poznać swoje prawa i w razie potrzeby odpowiednio reagować. Przypadek, w którym opłata rekrutacyjna stanowi równowartość przeciętnego dziennego wynagrodzenia w tym zawodzie jest kuriozalny.