Czy urzędnicy zapłacą za błędy?

Marta Piątkowska
2010-08-13, ostatnia aktualizacja 2010-08-13 13:05

Urzędnik, który wyda decyzję z rażącym naruszeniem prawa może zostać pociągnięty do odpowiedzialności finansowej w wysokości dwunastomiesięcznego wynagrodzenia. Kierownikowi urzędu będzie groziła kara do 3 lat więzienia za niezgłoszenie sprawy do prokuratury.

Sposób na dobre CV? - szczypta kłamstwa



Kary przewidziane dla pracowników administracji w projekcie ustawy o odpowiedzialności urzędniczej budzą wiele kontrowersji. Sąd Najwyższy, Krajowa Rada Sądownicza i Naczelny Sąd Administracyjny wydały w tej sprawie negatywną opinię. Sejm nie musi się jednak tym kierować. Konsultacje z organami sądowymi są potrzebne do oceny zgodności przepisów z konstytucją, nie mają jednak znaczenia wiążącego.

Zdaniem Krajowej Rady Sądowniczej nowa ustawa jest zbędna, wystarczyłoby bowiem wprowadzić zmiany do kodeksu pracy, który już teraz ustala maksymalną kwotę obciążającą pracownika. W obecnej chwili odszkodowanie ustalane jest w wysokości wyrządzonej szkody, jednak nie może ono przewyższać trzymiesięcznego wynagrodzenia, które pracownik otrzymywał w momencie wyrządzenia przez niego szkody.

Wątpliwości KRS budzi również konieczność angażowania w sprawę prokuratury na szczeblu okręgowym. Nowe obowiązki związane z ustalaniem winy urzędników będą odciągały prokuratorów od ich podstawowego zadania, czyli ścigania przestępczości.

Z przychylnością nie spotkała się też propozycja wszczęcia postępowania karnego w stosunku do kierownika urzędu, w którym doszło do naruszenia prawa. Zgodnie z projektem ustawy za niezgłoszenie sprawy do prokuratury groziłaby mu kara do 3 lat pozbawienia wolności. W opinii KRS wystarczającym rozwiązaniem byłoby odwołanie kierownika z pełnionej funkcji.

Nie do końca jasne są też kryteria, którymi miałaby się kierować prokuratura ustalając wysokość odszkodowania w przypadku braku umyślnej winy urzędnika. Tego typu sprawy mogą przysparzać sądom trudności interpretacyjnych, szczególnie w zestawieniu z zawartymi w kodeksie pracy przepisami o odpowiedzialności pracowników.

Podobnego zdania co Krajowa Rada Sądownicza jest Najwyższy Sąd Administracyjny. Nowej ustawy najbardziej boją się urzędnicy, którzy uważają, że zwiększenie odpowiedzialności finansowej do kwoty rocznych dochodów może wpłynąć na jakość i tempo wykonywanej przez nich pracy. Strach przed konsekwencjami spowoduje niechęć do podejmowania samodzielnych decyzji i unikanie odpowiedzialności. Zdaniem Sądu Najwyższego może mieć to również przełożenie na liczbę chętnych starających się o przyjęcie do pracy w administracji.

Jednym z najsławniejszych błędów urzędniczych było aresztowanie właściciela firmy Optimus - Romana Kluski. Zarzucono mu wyłudzenie 30 mln zł VAT. Sąd Najwyższy uchylił wszystkie decyzje względem niego w 2003 roku i zarządził zwrot kosztów od organów podatkowych. Cała sytuacja spowodowała jednak nadszarpnięcie wizerunku biznesmena i straty firmy. - Sposobem na polepszenie jakości administracji nie jest karanie urzędników, tylko sporządzenie jasnych przepisów, które wykluczałyby możliwość różnych interpretacji w podobnych przypadkach - mówi Katarzyna Urbańska z Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan. - Ustawa nie porusza kwestii ministrów i dyrektorów, kierując całą odpowiedzialność na pracowników niższego szczebla. Nie wzięto również pod uwagę tego, że w obecnej chwili pod podjętą decyzją często podpisuje się kilku urzędników. Na jakiej zasadzie zatem znaleźć winnego? - dodaje.

Projekt po wakacjach będzie przedmiotem prac komisji administracji i spraw wewnętrznych oraz komisji sprawiedliwości i praw człowieka. Terminy posiedzenia komisji nie są jeszcze wyznaczone.



  • 69 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    15 głosów

  • Dziwna ta opinia mnie.sie.wydaje 13.08.10, 14:30

    "obowiązki związane z ustalaniem winy urzędników będą odciągały prokuratorów od ich podstawowego zadania, czyli ścigania przestępczości" A to naruszanie prawa przez urzędników nie jest »

  • Głupi pomysł: zabieranie pensji rtoip1 13.08.10, 15:32

    Trzeba zabrać premię na odpowiednią ilość miesięcy.Przecież rażąco naruszali prawo aby dostać premię.Nawet jak zła decyzja się nie utrzymała w procesie odwołania, urzędnik premii nie »

  • To nie jest takie proste!!! zadymausa 13.08.10, 22:09

    Urzednicy w wiochach i miescinach robia co chca!!I nie tylko urzednicy!!Sedziaw Bochni (kobieta) podpisala sie pod tak absurdalnym orzeczeniem w sprawiejaka toczyl moj ojciec od lat ,ze »