Zobacz także:
Ocena:
12 głosów
A potem klienci/konsumenci stykają się z super pracownikami bo prezesikom i specjalistom od wyszukiwania idiotów zdaje się, że mogą znaleźć frajera, który będzie pracował za mniej niż 3000zł»
jak powszechne nazywanie budowlanca deweloperem czy handlarza samochodami dilerem.Normalka. Polactwo nabuchalo sie niezrozumialych slow a teraz sie gubi.»
Heh, też raz się nacięłam na akwizycję. Stanowisko nie miało wyrafinowanejnazwy: asystent przedstawiciela handlowego. Najlepsze, że nawet na rozmowie niepowiedziano dokładnie, na czym praca »