Rynek pracy A i B

redakcja
2010-10-14, ostatnia aktualizacja 2010-10-14 14:13

Czerwiec 2010 roku: w powiecie bartoszyckim w woj. warmińsko-mazurskim stopa bezrobocia rejestrowanego zatrzymuje się na poziomie 29,9%. W tym samym czasie ten sam wskaźnik dla Poznania jest niemal dziewięć razy mniejszy - wynosi 3,4%. Liczby mówią same za siebie - polski rynek pracy nie jest jednorodny.

Urząd Pracy w Warszawie, ul. Ciołka
Fot. Wojciech Surdziel / AG
Urząd Pracy w Warszawie, ul. Ciołka
Historycznie utrwalony podział na Polskę A i B odnosi się do gospodarczego zapóźnienia regionów na wschód od Wisły. Uproszczenie "lepszy Zachód - gorszy Wschód" nie ma racji bytu w przypadku sytuacji na rynku pracy. Z mapy polskiego bezrobocia wynika, że jego natężenie jest największe na północno-zachodnich krańcach Polski. Choć w czerwcu 2010 roku najwyższą stopę bezrobocia rejestrowanego zanotowano w województwie warmińsko-mazurskim (18,4%), wskaźnik był wyraźnie większy od średniej dla Polski w trzech województwach zachodnich: kujawsko-pomorskim (15,1%), zachodniopomorskim (15,4%) i lubuskim (14,9%). Lepiej prezentowała się ściana wschodnia: województwo podlaskie, lubelskie (obydwa po 12%) i podkarpackie (14,7%).

Obok terytorialności bezrobocia, podział na rynku pracy można zaobserwować także wśród pracowników. Granicę wyznaczają ich kwalifikacje, chęć doskonalenia zawodowego czy warunki, na których podejmują zatrudnienie. Z raportu Diagnoza Społeczna 2009 wynika, że na rynku pracy "dominują" osoby z wykształceniem wyższym. Częściej zdobywają nowe umiejętności, są bardziej elastyczne, szybciej i łatwiej dostosowują się do nowych trendów. W 2009 roku ponad 30% osób z wykształceniem policealnym i wyższym zdobywało nowe umiejętności mając na uwadze karierę zawodową. Takie działania podejmowało tylko 12% badanych legitymujących się wykształceniem średnim i niecałe 5% osób, które zakończyły edukację na poziomie szkoły zawodowej lub gimnazjum. Co oczywiste, poziom wykształcenia determinuje wysokość płac. Według Ogólnopolskiego Badania Wynagrodzeń firmy Sedlak & Sedlak, w 2009 roku najwyższe płace otrzymywały osoby z tytułem magistra lub inżyniera. Mediana wynagrodzeń tej grupy pracowników wyniosła 4 000 PLN. Najgorzej zarabiali absolwenci szkół podstawowych lub zawodowych. Mediana ich płac równała się 2 400 PLN.

Co sprawia, że polski rynek pracy nie jest jednorodny? Czy i jakie podziały występują wśród rodzimych pracowników? Gdzie jeszcze pojawiają się różnice? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdą Państwo w artykule "Lepszy" i "gorszy" rynek pracy w portalu rynekpracy.pl.

Źródło: rynekpracy.pl
  • 43 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów

  • Rynek pracy A i B martinek80 17.10.10, 11:49

    Pan Heniu, sklepikarz płaci swojej pracownicy te 700 zyla za 8 godz. pracy swojej pracownicy - pani Basi. Bo przy dużym bezrobociu i za takie wynagrodzenie będzie miał pracownika w małej »

  • Rynek pracy A i B rekol 17.10.10, 15:50

    Tylko prawda jest taka że większość osób jaką znam może zarabia mało , ale tylko oficjalnie natomiast drugie wyciaga na lewo»

  • Fikcja rachunkowa na papierze!? jerzy7731 17.10.10, 16:43

    Problem tkwi tutaj w tym, że te wszystkie podane dane to dane oficjalne wynikające z dokumentów. A prawda rzeczywista jest odmienna i to sporo od fikcji cyferek i słów w oficjalnych »