4 proc. kobiet zwolnionych w ciągu pół roku po powrocie z macierzyńskiego

pap, bsn
25.03.2014 , aktualizacja: 25.03.2014 14:01
A A A
Urlop macierzyński

Urlop macierzyński (Fot. 123RF)

W 2013 r. w okresie do pół roku od powrotu z urlopu macierzyńskiego zwolniono nieco ponad 4 proc. kobiet - wynika z kontroli Państwowej Inspekcji Pracy w 581 firmach. W 2012 r. ten odsetek wyniósł prawie 6 proc. - podała główna inspektor pracy Iwona Hickiewicz
Hickiewicz wzięła w poniedziałek udział w konferencji poświęconej problemom demograficznym na polskim rynku pracy zorganizowanej w Warszawie przez Forum Związków Zawodowych.

W skontrolowanych przez PIP firmach odsetek zwalnianych z pracy w ciągu pół roku od powrotu z urlopu rodzicielskiego (macierzyńskiego lub ojcowskiego) w 2012 r. wśród kobiet wyniósł 5,7 proc., a dla mężczyzn - 12,6 proc. Rok później był on niższy i wyniósł 4,3 proc. dla kobiet i 10,2 proc. dla mężczyzn - podała Hickiewicz.

Minister Hickiewicz wyjaśniła, że względnie wysoki odsetek dla mężczyzn wynika z tego, że panów w skontrolowanych przez PIP firmach jest mało. W 2012 r. było to 39 mężczyzn wracających po urlopie ojcowskim, z czego zwolniono czterech, a w 2013 r. 87 ojców, z których zwolniono 11. Spośród 875 kobiet w 2012 r. w kontrolowanych firmach zwolniono 50. W 2013 r. z 785 matek zwolniono 34 kobiety.

Jak wynika z kontroli PIP, w tych przypadkach najczęściej rozwiązywano umowy na mocy porozumienia stron, nie przedłużano umów zawartych na czas określony, albo rozwiązywano je za wypowiedzeniem ze strony pracodawcy z zachowaniem okresu wypowiedzenia.

Podczas kontroli w 8 proc. skontrolowanych firm stwierdzono nieudzielanie pracownikom dodatkowego urlopu na dziecko do 14. roku życia.

Wśród innych nieprawidłowości stwierdzonych podczas kontroli Hickiewicz wymieniła coraz więcej przypadków wręczania kobietom wypowiedzenia umowy o pracę dzień po złożeniu przez nie wniosku o obniżenie wymiaru etatu. Przypomniała, że takie działanie jest niezgodne z prawem, ponieważ od momentu złożenia takiego wniosku kobieta uzyskuje ochronę przez okres 12 miesięcy, liczonych od momentu powrotu do pracy z urlopu wychowawczego czy macierzyńskiego.

Minister podkreśliła, że generalnie z kontroli i praktyki działania inspekcji wynika, że umowy o pracę wypierane są przez umowy cywilne i można mówić o lawinowym wzroście tych umów. Dane, na których się opiera są jednak niepełne, bo Inspekcja Pracy ciągle pracuje nad sprawozdaniem pokontrolnym za 2013 r.

Minister Hickiewicz podkreśliła jednak, że nie ma w prawie w Polsce domniemania istnienia stosunku pracy, jest swoboda zwierania umów. - Nawet gdy inspektorzy w ewidentnych przypadkach kierują sprawy do sądu, wyroki nie są oczywiste, osoby których to dotyczy często wycofują się z procesu, a sprawy są umarzane - przyznała.

Zobacz także

Zobacz więcej na temat:

Skomentuj:
Zaloguj się lub komentuj jako gość

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX