Mama w czasach kryzysu - wracać do pracy?
Joanna mieszka w Belgii. Ma półtoraroczną córeczkę, którą opiekuje się babcia, która przyjechała z Polski. - Tu macierzyński po porodzie trwa tylko dziewięć tygodni - opowiada Joanna. - A potem wszystkie dzieci lądują w żłobku. Kichają, kaszlą, smarkają, ale nikomu to nie przeszkadza. Wszyscy tak robią, więc to jest normalne. Dlaczego Joanna nie chciała oddać małej do żłobka jak wszyscy? - Jestem z Polski - śmieje się. - Dla mnie nawet dwuletnie dziecko jest za malutkie, żeby je zostawić w obcym miejscu z obcymi ludźmi. Podobnie myśli większość Polek. Ale nie każda ma tak dobrze, żeby móc zostawić dziecko z babcią. Albo nawet z nianią czy w żłobku. W badaniu przeprowadzonym w ramach akcji "Mama wraca do pracy" wzięło udział ponad 10 tysięcy mam. Opisały swoją sytuację, przygotowania i emocje związane z powrotem do aktywności zawodowej. I co się okazało?
Kiedy mama wraca do pracy?Polskie mamy - jak Joanna - maleństw zostawiać nie chcą. Badania pokazują, że na powrót do pracy przed ukończeniem przez dziecko piątego miesiąca życia zdecydowało się zaledwie 4 proc. kobiet. Ale już prawie 50 proc. matek mających dzieci w wieku 6-12 miesięcy wraca do pracy. Po macierzyńskim biorą zaległy jeszcze zaległy
urlop wypoczynkowy, a potem już nie mają wyjścia. Urlop wychowawczy jest bezpłatny, dlatego tylko (albo: aż) 20 proc. ankietowanych kobiet decyduje się na takie rozwiązanie. Dlaczego mama decyduje się na powrót?
Głównym motywem powrotu do pracy są dla mam pieniądze. Zaledwie jedna trzecia ankietowanych kobiet wraca do pracy, bo chce realizować swoje ambicje zawodowe. A 25 proc. z nich cieszy się, że znowu będzie przebywać w towarzystwie znajomych z pracy i z radością czeka na nowe wyzwania i doświadczenia zawodowe. Co piąta boi się, że gdy za długo jej nie będzie w pracy, po powrocie zostanie zwolniona. - To bardzo dobrze, że choć przeważa motywacja ekonomiczna - konieczność lub chęć poprawy domowych finansów - pojawiają się też motywy związane ze społeczną i psychologiczną wartością pracy - mówi prof. Anna Giza-Poleszczuk, socjolog z Uniwersytetu Warszawskiego.
Jednak ambicje zawodowe są najistotniejszym motywem powrotu do pracy raczej dla kobiet z wyższym wykształceniem, za to zarobki (pensja kobiety jest ważną częścią dochodów rodziny) - dla kobiet z wykształceniem średnim. Natomiast dla mam z wykształceniem podstawowym najczęstszym powodem powrotu do pracy po urodzeniu dziecka jest lęk przed utratą pracy.
Z kim zostaje dziecko?Pracujące mamy najczęściej zostawiają dziecko pod opieką osoby z bliskiej rodziny, najczęściej z babcią lub dziadkiem (53 proc.), przy czym rzadko, bo tylko w 8 proc. badanych rodzin, jest to ojciec dziecka. Z płatnej opieki nad dzieckiem - niani lub żłobka - korzysta w sumie jedna trzecia badanych. - W absolutnej większości przypadków powrót na rynek pracy młodej matki jest możliwy dzięki opuszczeniu rynku pracy przez kobietę z pokolenia "babć" - mówi prof. Giza-Poleszczuk. - Babcia bowiem okazuje się główną instytucją opiekuńczo-wychowawczą! Nie dziwi więc odnotowywany powszechnie fakt, że przeciętna pracująca Polka przechodzi na emeryturę w wieku 57 lat! I choć ma to bardzo negatywne konsekwencje gospodarcze, to dla młodych mam jest prawdziwym błogosławieństwem.
Co czuje mama po powrocie?Ponad jedna trzecia ankietowanych martwi się, że nie jest to dobry moment na podjęcie pracy, bo dziecko jest jeszcze za małe. Podobny odsetek kobiet nie umie sobie wyobrazić, jak poradzi sobie z taką zmianą w życiu. Mamy dzieci od jednego roku do trzech lat obawiają się utraty pracy lub tego, że nie poradzą sobie z obowiązkami zawodowymi po tak długiej przerwie w pracy. Znaczna większość (75 proc.) obawia się też, że zostawiając dziecko pod opieką innych osób, przegapi ważne momenty w jego życiu. A część z nich martwi się, że jej maluch będzie zżyty bardziej z opiekunką lub babcią niż z nią samą.
Jak szef może pomóc mamie? Pytane o dodatkowe udogodnienia dla matek, które mógłby oferować pracodawca, uczestniczki odpowiadają, iż najbardziej doceniłyby zwrot opłat za żłobek, przedszkole lub opiekunkę (51 proc.), a nawet tworzenie takich placówek w ramach firmy (42 proc.). Tyle samo - 42 proc. - chciałoby dodatkowego płatnego urlopu. Aż 36 proc. badanych wolałoby pracować z domu. - Należy podkreślić, że badanie obejmuje przede wszystkim matki małych dzieci z większych miast i o lepszym niż przeciętnie wykształceniu - mówi prof. Giza-Poleszczuk. - A wiele matek mieszkających poza wielkimi miastami wciąż boryka się nie tylko z problemem braku pracy, ale również ze stereotypami "lokującymi" je w domu.
Badanie zrealizowano za pomocą ankiety internetowej zamieszczonej na stronie internetowej www.mamawracadopracy.pl, wyniki opracowane zostały przez Instytut MillwardBrown SMG/KRC na zlecenie marki Bebilon w kwietniu 2010 roku. W badaniu wzięło udział ponad 10 tys. mam dzieci w wieku do trzech lat oraz kobiety w ciąży.
Jakie są prawa mam?Przywileje mam wracających do pracy to przerwa na karmienie i zagwarantowany powrót na dotychczasowe lub równorzędne stanowisko. Zamiast wracać na pełen etat, kobieta może wziąć urlop wychowawczy, najdłużej na trzy lata. Może też pracować w niepełnym wymiarze godzin, pracodawca nie może bez jej zgody oddelegować jej na inne stanowisko pracy lub wysłać w służbową podróż. Rodzicom dzieci do 14. roku życia przysługują dodatkowo dwa dni płatnego urlopu rocznie.