"Wszystko zależy od silnej woli"

Matylda Małecka, Bundesagentur fuer Arbeit
2010-07-27, ostatnia aktualizacja 2010-08-09 10:23

37-letnia Katja Reinheimer od trzech lat jest niewidoma. Pomimo tego znalazła pracę w kierownictwie firmy Lufthansa Technik - wiodącego usługodawcy serwisowego w przemyśle lotniczym.


Katja Reinheimer jest asystentką w dziale rozwoju kadry kierowniczej i HR w Lufthansa Technik, przedsiębiorstwie zatrudniającym 26 tys. pracowników na całym świecie.

Do jej głównych zadań należy rezerwacja szkoleń dla kadry kierowniczej pięciu największych serwisów firmy, sprawdzanie rachunków, a nawet uczestniczenie w posiedzeniach zarządu. To odpowiedzialne zajęcie wymagające przenikliwości, dokładności i zdolności interpersonalnych. Jednak Katja radzi sobie doskonale. "Wszystko idzie dobrze", komentuje krótko.

Nie mówi dużo o swojej niepełnosprawności, która przytrafiła jej się u przysłowiowego szczytu kariery zawodowej. Katja Rhanheim już w dzieciństwie cierpiała na sporą krótkowzroczność. W wieku 34 lat całkowicie straciła wzrok na skutek jaskry - postępującej choroby nerwu wzrokowego i siatkówki prowadzącej do znacznego pogorszenia, a z czasem i utraty wzroku. Od tego momentu jej życie całkowicie się zmieniło.

- Początkowo z moją niepełnosprawnością wiązało się dużo niepewności i lęku - mówi Katja. Wcześniej pracowała w administracji służby zdrowia, teraz musiała szukać nowego zajęcia. Zarejestrowała się w instytucji zajmującej się poradnictwem zawodowym i pośrednictwem pracy. Niestety bez rezultatu. "Dostawałam oferty pracy jako pomoc w warsztacie lub kierowca taksówki. Okazało się, że pracodawcy kompletnie nie są przygotowani do zatrudniania niepełnosprawnych."

Zaproponowano jej rehabilitację i naukę posługiwania się alfabetem Braille'a. "Potrzebowałam jednak czegoś bardziej perspektywicznego". Przez rok walczyła o uregulowanie wszelkich formalności i dostosowanie sprzętu technicznego do jej możliwości. Do tej pory firmy oferowały kursy z zakresu obsługi oprogramowania, również tego przeznaczonego do rezerwacji, ale bez specjalnego przeszkolenia dla osób niewidomych. Wreszcie Katja dostała nową pracę w Lufthansie. Dzisiaj korzysta z pomocy psa przewodnika. Wilczur Henri przyprowadza ją codziennie do pracy i odprowadza do domu.

Trudności jakie napotykają niewidomi na rynku pracy nie są w Niemczech niczym nowym. Sami wysoko wykwalifikowani pracownicy stanowią jedynie jedną trzecią z 45 tys. zdolnych do pracy niemieckich niewidomych (wszystkich jest ok. 155 tys.) w wieku od 20 do 60 lat zatrudnionych na stałe. Dzisiaj próbuje znaleźć pracę 30 tys., ale ponad 100 tys. nie ma żadnych szans, głównie ze względu na wiek.

Zatrudnienie Katji Reinheimer w Lufthansa Technik rozpoczęło wdrażanie projektu aktywizacji zawodowej niewidomych w słynnych liniach lotniczych. Przełożony Katji, dyrektor personalny kadry kierowniczej, Rüdiger Pappe mówi, "Ten wielki krok naprzód odbywa się tylko w naszych głowach. Jej zatrudnienie było przecież bardzo proste. Dokonałem klasycznego wyboru na podstawie kwalifikacji i kompetencji pracownika." Katja z powodzeniem przetrwała okres próbny w nowej pracy. "Wszystko zależy od silnej woli". Jej szef potwierdza, "Jedynie niewiedza na temat niepełnosprawności powoduje zdziwienie lub zażenowanie obecnością takiego pracownika w firmie."

  • 5 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów