Mam dzieci i znalazłam pracę!

Marta Piątkowska
2010-10-11, ostatnia aktualizacja 2010-10-11 10:01

W projekcie aktywizacji zawodowej "Mam dzieci i mam pracę" prowadzonym przez Fundację Manzana wzięło udział trzydzieści kobiet z województwa mazowieckiego. Dziewięć z nich już znalazło zatrudnienie.

Od lewej: Wioletta Sieradzka, Ewa Szuszkiewicz (z córką Krysią) i Monika Konopka
WOJCIECH SURDZIEL
Od lewej: Wioletta Sieradzka, Ewa Szuszkiewicz (z córką Krysią) i Monika Konopka

Ankieta - Czy Twój szef wie, jak Cię zmotywować?



- Głównym celem naszego programu była aktywizacja zawodowa mam, które od kilku lat przebywały na urlopach wychowawczych - mówi Piotr Mendygrał, koordynator projektu, prezes Fundacji Manzana. - Do problemu poszukiwania pracy podeszliśmy kompleksowo. Zaczęliśmy od podstaw, czyli przyzwyczajania mam do przebywania poza domem i zostawiania dzieci z opiekunką. Pomagaliśmy odbudować pewność siebie i wiarę we własne możliwości. Cały program trwał siedem miesięcy.

Mama wkracza do akcji

Monika Konopka od ośmiu lat zajmowała się wychowywaniem czwórki dzieci. - Na informację o projekcie trafiłam przypadkiem, ale w dobrym momencie swojego życia. Kiedy dowiedziałam się, że zostałam zakwalifikowana, poczułam ogromną radość. Cieszyłam się na spotkanie z osobami takimi jak ja, które będą wiedziały i rozumiały, jak się czuję po tylu latach siedzenia w domu z dziećmi - opowiada.

Ewa Małolepsza, mama trójki dzieci, była w podobnej sytuacji. Udział w programie uświadomił jej, że ma prawo pomyśleć tylko o sobie. - Powrót do życia zawodowego jest kwestią indywidualną, ale większość z nas miała w związku z tym podobne problemy. Musiałyśmy pracować nad niską samooceną, w wielu przypadkach utrudnieniem okazał się brak rozwiniętej wcześniej ścieżki kariery i specjalizacji. Dodatkowo wieloletnie przebywanie w domu z dziećmi wyłączyło nas z "normalnego" życia, narzuciło nowe obowiązki. Czułyśmy się nieprzystosowane do dzisiejszych realiów.

Wioletta Sieradzka, mama trójki dzieci, dodaje: - Kiedy decydowałam się na pierwszy urlop wychowawczy, rynek pracy wyglądał zupełnie inaczej. Po okresie próbnym od razu dostałam umowę na czas nieokreślony, nie było tak ciężko ze znalezieniem zatrudnienia. Nie myślałam wtedy o pracy, skupiałam się na rodzinie.

Mama - pracownik idealny

Pierwsza część programu poświęcona była warsztatom psychologicznym skoncentrowanym na radzeniu sobie ze stresem, asertywności oraz umiejętności rozwiązywania konfliktów. - Na początku nie wierzyłam, że szkolenie z trenerem przyniesie realne korzyści. Czym innym są symulowane ćwiczenia w grupie, a czym innym rzeczywiste sytuacje. Dopiero po pewnym czasie zrozumiałam, jak dużą korzyść z nich wyniosłam - opowiada Ewa Szuszkiewicz, mama Krysi, uczestniczka projektu. - Ja dzięki warsztatom psychologicznym dowiedziałam się wiele o sobie - dodaje Monika Konopka. - Zrozumiałam, że część moich problemów domowych jest wyolbrzymiona i tak naprawdę jestem w stanie doskonale nad nimi zapanować.

Poza wsparciem psychicznym kobiety mogły również skorzystać z konsultacji z doradcą zawodowym oraz odbyć niezbędne szkolenia w zakresie podnoszenia swoich kwalifikacji. Monika Konopka: - Podczas warsztatów z aktywnego poszukiwania pracy dowiedziałam się, że popełniam klasyczne błędy przy pisaniu CV. Nauczono mnie przygotowywać je w taki sposób, żeby na pierwszym planie były moje mocne strony i umiejętności. Opłaciło się. Jeszcze w trakcie trwania programu dostałam pracę.

Wioletta Sieradzka również odniosła sukces, jak twierdzi, w 99 procentach dzięki programowi. - Zostałam zatrudniona na stanowisku zgodnym z kierunkiem studiów, jakie ukończyłam. Pierwszy raz w życiu robię to, co naprawdę chciałam - mówi.

Ewa Małolepsza jeszcze szuka pracy, ale już wie, jak przekonać do siebie potencjalnego pracodawcę.- Mama wracająca do pracy to idealny pracownik. Nie można jej odmówić zaangażowania, bo już od dawna marzy o tym, żeby zająć się czymś poważnym. Dodatkowo jest świetnie zorganizowana i efektywna, po prostu nie ma czasu na zostawanie po godzinach, musi wrócić do domu, do rodziny. Jest dojrzała, poznała swoje mocne strony, wie, na co ją stać. No i ma już odchowane dzieci, teraz może wreszcie skupić się na sobie.

Ewa Szuszkiewicz również nabrała nowej energii. - Zanim przystąpiłam do programu, ciężko mi się było zmobilizować do działania - opowiada. - Zastanawiałam się kiedyś, czy gdyby nie on, w ogóle ruszyłabym z miejsca. Pamiętam pierwszą rozmowę o pracę. Stanęłam przed wejściem do wielkiego biurowca i pomyślałam sobie, że nie mam szans. Po zakończonym spotkaniu byłam już przekonana, że stać mnie na więcej.

Monika Konopka: - Każdy powinien mieć możliwość przystąpienia do tego typu projektów. Pozwalają one odzyskać wiarę w siebie i przekonują, że wszystko jest z nami w porządku. Łatwo o tym zapomnieć, kiedy skupia się tylko na swoich słabych stronach - twierdzi.

Udział w programie był bezpłatny. Fundacja zadbała o opiekę na dziećmi w trakcie trwania zajęć oraz warsztaty dla mężów i partnerów, żeby łatwiej im było zaakceptować powrót kobiet do pracy. Co dalej? Oczywiście kontynuacja projektu. - Złożyliśmy już wnioski o dotację na kolejną edycję projektu "Mam dzieci i mam pracę". Tym razem chcemy zaktywizować jeszcze więcej mam - mówi z uśmiechem Piotr Mendygrał.



Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 11 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy

  • mamy nie sa pracownikami idealnymi q-ku 04.11.10, 23:33

    bo mają dzieci pod opieką, kupki, przeziębienia, zwolnienia, opiekinie dajmy się zwariowaćale..ale mamy przy tych ograniczeniach są pracownikami starannymi i dobryminie idealnymi, ale tego »

  • U mnie kobiety wracające po macierzyńskim awansują lu_kaczu_szenko 05.11.10, 08:47

    Tak jest u mnie w pracy. Mam już kilka przykładów. Jedna zaraz po powrocie została kierownikiem działu... Firma w 100% polska»