Wyobraźmy sobie sytuację, w której ktoś usilnie, na własną rękę, szuka pracy, ale nie przynosi to żadnego efektu. Być może warto pomyśleć wtedy o tym, aby powierzyć swoją karierę specjalistom i skorzystać z usług agencji rekrutacyjnej. Jak wynika z danych Stowarzyszenia Agencji Zatrudnienia, w Polsce funkcjonuje ponad 1,5 tys. takich firm, a pracę za ich pośrednictwem w 2010 r. znalazło ponad 208 tys. osób. Do tego należy doliczyć agencje pracy tymczasowej (ponad tysiąc), dzięki którym w ubiegłym roku pracę znalazło ponad 430 tys. osób. To, że korzystanie z usług agencji rekrutacyjnych może być dobrym sposobem na znalezienie pracy potwierdzają też badania firmy doradztwa personalnego Hays Poland. Wynika z nich, że więcej niż co trzeci specjalista uważa kontakt z agencją rekrutacyjną za dobry sposób na zdobycie etatu.
Jak to działa? Usługi agencji należy traktować jako jeden z kanałów poszukania zatrudnienia - obok tych najpopularniejszych, czyli: aplikowania w odpowiedzi na ogłoszenie, bezpośredniego kontaktu z wymarzonym pracodawcą nawet gdy nie prowadzi on rekrutacji oraz networkingu. Warto zatem wiedzieć jak z tego narzędzia korzystać, a przede wszystkim czego od pośredników oczekiwać, aby uniknąć gorzkiego rozczarowania.
Działania agencji są na ogół reakcją na potrzeby klienta poszukującego pracownika. A więc: dana firma zgłasza zapotrzebowanie na konkretnego pracownika, a firma zajmująca się pośrednictwem pracy szuka osoby, która by określone wymagania spełniała. Najczęściej robi to publikując ogłoszenie w mediach. Spośród życiorysów, które napłyną w odpowiedzi na ofertę konsultanci wybierają te najodpowiedniejsze. Potem, przeprowadzają serię rozmów kwalifikacyjnych, będących jednocześnie wstępną selekcją kandydatów. Wyposażona w taką wiedzę agencja zwraca się do klienta, przedstawiając mu najlepsze kandydatury. Dodatkowo, do agencyjnej bazy CV trafiają życiorysy osób, które chcą po prostu zostać zauważone przez "head hunterów" i uwzględnione przy jednej z przeprowadzanych rekrutacji.
Oprócz publikowania ogłoszeń agencje same aktywnie szukają osób, które są idealnymi kandydatami na określone stanowisko. Warto jednak dodać, że ta metoda stosowana jest najczęściej w przypadku osób tak dobrych, że praca "znajduje ich sama" - specjalistów, menedżerów, pracowników z wyjątkowymi osiągnięciami. Rekruterzy "wyławiają" ich z innych firm, najczęściej kusząc lukratywnym kontraktem.
Sposoby w jaki "head hunterzy" do nich trafiają nie jest jasny - najczęściej informacje rozchodzą się poczta pantoflową, ale bywa też inaczej. - Kiedyś rozmawiałem z dziennikarzem, obszernie omówiłem swoją prace rzekomo na potrzeby artykułu. Następnego dnia miałem już ofertę pracy, przypadek? - zastanawia się Andrzej 37 letni kierownik w firmie zajmującej się sprzedażą maszyn budowlanych.
Agnieszka Kaczmarczyk Business Unit Manager z Grafton Recruitment przyznaje, że takie metody nie są właściwe. - Relacja z kandydatem musi być w pełni partnerska, musi on wiedzieć, że bierze udział w procesie rekrutacji i przede wszystkim wyrazić na to zgodę - zaznacza.
Rekruterzy równie chętnie co pracowników z kilkunastoletnim doświadczeniem wyszukują młodych i prężnych, mających 5-6 lat doświadczenia, ale za to posiadających ciekawe dokonania na koncie - zwiększenie sprzedaży, pilotowanie dużych wdrożeń itd. - Jeśli ktoś zrobił coś ciekawego, to w branży odbija się to echem i sprawia, że jego akcje rosną - zdradza jeden z "head hunterów". Potwierdza to Paweł Wierzbicki z firmy Michael Page International. - Konkretne osiągnięcia są bardzo ważne, często mają one decydujący wpływ na powodzenie kandydata w procesie rekrutacji - wyjaśnia.
Pierwsza praca Statystycznie najczęściej z usług agencji zatrudnienia korzystają młodzi. Z danych SAZ wynika, że ponad połowa osób szukających w ten sposób pracy w 2010 roku miała nie więcej niż 25 lat. One szczególnie powinny pamiętać, że konsultanci
HR przeglądają dziesiątki aplikacji dziennie i życiorysy kandydatów bez odpowiednich kwalifikacji zwyczajnie przepadają w czeluściach baz danych. W przypadku osób z niewielkim doświadczeniem należy więc aplikować odpowiadając na konkretne ogłoszenia.
Dobrą drogą do zgromadzenia doświadczenia jest praca tymczasowa. - Może to być ciekawe rozwiązanie dla osób, które wciąż studiują i są na początku swojej kariery. Dwa lub trzy tego typu zlecenia pomagają zrozumieć charakter pracy w firmach o różnej kulturze organizacyjnej, działających w odmiennych sektorach. Na pewno daje to młodym osobom lepsze rozeznanie odnośnie tego, czym chcieliby się zajmować w przyszłości, może też stanowić przepustkę do dalszej kariery - mówi Jacek Madeja z firmy rekrutacyjnej PDS.
I faktycznie, "tymczasówka" jest szczególnie popularna wśród młodych pracowników - 52 proc. spośród ponad 430 tys. pracujących w ten sposób w 2010 r. to osoby poniżej 25. roku życia. Nie oznacza to jednak, że z usług agencji zatrudnienia korzystają jedynie osoby młode. Zmiany na
rynku pracy wywołują tendencję do ciągłego przekwalifikowywania się, a agencje pracy są dobrym do tego narzędziem. Jak twierdzą rekruterzy, z ich usług korzysta też coraz więcej osób po 50. roku życia. Działanie agencji pracy tymczasowej związane jest z zapotrzebowaniem firm, zwłaszcza tych mniejszych. - Zamiast budować i utrzymywać całe działy HR, przedsiębiorstwa decydują się na wynajęcie agencji, która przeprowadzi za nie rekrutacje i znajdzie najlepszych pracowników i stażystów. To dlatego oferujemy czasami
staże w firmach, do których ciężko się dostać na własną rękę - mówi Krzysztof Inglot z agencji Work Service.
Zatrudnienie tymczasowe to w świetle prawa relacja między agencją, pracownikiem a pracodawcą użytkownikiem. W tym przypadku osoba wykonująca pracę jest de facto zatrudniona w agencji na mocy umowy tymczasowej i oddelegowana do wykonywania swoich obowiązków u klienta agencji na określony czas. Pracownik nie może być jednak traktowany w firmie podrzędnie. - Ustawa o zatrudnieniu pracowników tymczasowych z 2003 roku wyraźnie zabrania dyskryminacji z uwagi na sposób zatrudnienia, gwarantując takie same warunki i prawa w pracy. Mamy szczęście, bo nie w każdym kraju ta kwestia jest tak dobrze uregulowana pod kątem prawnym jak w Polsce - mówi Krzysztof Inglot.
Praca tymczasowa może się przerodzić w stałą, ale jest to zależne wyłącznie od preferencji i potrzeb firmy dla której jest świadczona. - Według ustawy o zatrudnieniu pracowników tymczasowych w okresie kolejnych 3 lat pracownik może być zatrudniony przez jednego pracodawcę przez 18 miesięcy za pośrednictwem jednej agencji . Jeśli pracownik zostanie doceniony, wchodzi w szeregi firmy szybciej, niż przewiduje to prawo. Często też w sytuacjach tzw. blokady etatów pracownicy zewnętrzni zatrudniani są przez agencję i oddelegowani do pracy u klienta na warunkach dokładnie takich samych jak gdyby byli zatrudnieni bezpośrednio. Również w tych przypadkach kiedy pracownik się sprawdza, etat dla niego nierzadko się znajduje - mówi Marek Wróbel, Head of Temp Services z międzynarodowej firmy rekrutacyjnej Hays Poland. - Wielokrotnie spotykałem się z osobami które zaczynały karierę od stanowisk tymczasowych, a dzisiaj są kluczowymi
managerami w firmie. Ale oczywiście wymaga to dużego zaangażowania, i to nie tylko podczas zatrudnienia tymczasowego. Ono pomaga tylko pokazać swój potencjał - mówi Jacek Madeja z PDS.
Specjalista szuka W przypadku specjalistów chcących skorzystać z usług agencji zatrudnienia sytuacja jest nieco bardziej skomplikowana. Niezbędna jest analiza dostępnych w mediach ogłoszeń rekrutacyjnych co, jak przekonuje Paweł Wierzbicki, pozwoli kandydatowi dowiedzieć się, które firmy specjalizują się w interesującym go obszarze. - Skorzystanie z takiej właśnie agencji, rekrutującej wyłącznie specjalistów z danych branż jest znacznie bardziej efektywne niż np. przesyłanie aplikacji do agencji o ogólnym profilu działalności - dodaje.
Innym sposobem szukania pracy wartym wypróbowania w przypadku specjalistów są portale społecznościowe. Na niektórych swoje profile mają sami rekruterzy, a zwrócenie się do nich bezpośrednio jest dobrze odbierane. - Taka proaktywna postawa jest wysoko ceniona przez konsultantów. Aplikacje warto jednak wysyłać do wyspecjalizowanych konsultantów, zwiększa to szanse na skuteczną współpracę.- wyjaśnia Agnieszka Kaczmarczyk z Grafton Recruitments.
Praca dla dyrektora Grupa osób zajmujących najwyższe stanowiska w strukturach firm teoretycznie ma zdecydowanie najlepiej, bo "head hunterzy" sami się do nich zgłaszają.
Rafał Gloger-Osiński zaznacza jednak, że rekrutacja przedstawicieli tej grupy jest niezwykle trudna. - Z jednej strony wymaga zaangażowania najlepszych konsultantów, posiadających szerokie sieci kontaktów i potrafiących możliwie najlepiej dopasowywać potrzeby swoich klientów i proponowanych kandydatów; z drugiej zaś wiąże się ona często z bardzo wysokimi oczekiwaniami i niską mobilnością potencjalnych kandydatów, którzy przyzwyczaili się do pewnej pozycji i warunków, nie chcą więc z nich rezygnować - wyjaśnia.