Wymagania w ofertach pracy: ogłoszenia pod lupą

Marta Piątkowska
09.03.2012 , aktualizacja: 12.03.2012 16:25
A A A
Dorota Lebek-Domogała z firmy Horyzont radzi nie poddawać się, jeśli nie spełniamy wszystkich wymogów z ogłoszenia

Dorota Lebek-Domogała z firmy Horyzont radzi nie poddawać się, jeśli nie spełniamy wszystkich wymogów z ogłoszenia (GRZEGORZ CELEJEWSKI)

Niektóre oferty pracy przypominają koncert życzeń. Czy trzeba jednak spełniać wszystkie wymogi przyszłego pracodawcy? Sprawdzamy, które punkty są niezbędne, a które można opuścić i z powodzeniem aplikować.
Pracowników na proste stanowisko związane z wyszukiwaniem danych szukałem ponad trzy miesiące - opowiada Piotr, 31-letni właściciel firmy zajmującej się analizą rynku finansowego w Polsce. - Chętnych nie brakowało, ale większość wykruszyła się po pierwszym zadaniu. Największy problem mieli z nauczeniem się nowych zadań i organizacją pracy, mimo że odpowiadając na ogłoszenie, wszyscy w życiorysach deklarowali, że akurat te dwie kwestie to ich mocne strony.

Problem Piotra doskonale rozumieją rekruterzy, którzy zgodnie przyznają, że kandydaci, czytając ogłoszenia, często nie potrafią ocenić, które z wymagań są niezbędnym kryterium na danym stanowisku, a które jedynie miłym dodatkiem.

Ile procent trzeba spełnić?

- Na kilkaset rekrutacji, które osobiście przeprowadziłem tylko raz, udało się znaleźć idealnego kandydata, który wręcz przekraczał oczekiwania pracodawcy - mówi Zbigniew Woźniakowski z firmy doradztwa personalnego HRK i dodaje: - Ogłoszenie o pracę zawiera wszystkie oczekiwane parametry opisujące pożądanego pracownika. Ponieważ jego znalezienie może być ze względów praktycznych trudne, wymogi bywają stopniowane. W wielu ofertach spotkamy się z określeniem umiejętności niezbędnych lub wymaganych oraz mile widzianych. Oznacza to, że te pierwsze muszą być bezwarunkowo spełnione, a kolejne stanowią uzupełnienie i podnoszą konkurencyjność kandydata, choć nie są wymogiem niezbędnym - tłumaczy.

Potwierdza to Justyna Sławik z agencji rekrutacyjnej Randstad. - Najprostszy przykład. Kandydat na stanowisko kuriera nie ma prawa jazdy, ale za to jest punktualny i dobrze zorganizowany. Albo osoba z wieloletnim doświadczeniem starająca się o pracę w międzynarodowej firmie na stanowisku kontaktowym, która nie zna języka angielskiego. Jeżeli podstawowy wymóg nie jest spełniony, a poza nim kandydat w pełni wpisuje się w profil, to i tak nie dostanie pracy - wyjaśnia.

W sytuacji, kiedy z treści ogłoszenia jednoznacznie nie wynika, które umiejętności lub kompetencje są kluczowe, specjaliści uważają, że można aplikować, jeżeli nie spełnia się nawet do 40 proc. z wymienionych oczekiwań. Dlaczego?

Dorota Lebek-Domogała z firmy rekrutacyjnej Horyzont wyjaśnia: - Ze względu na szybki rozwój technologiczny w wielu branżach oczekiwania pracodawców rosną. Część z nich może być zawyżona, dlatego nawet jeśli spełniamy od 60 do 80 proc. wymogów, to warto przesłać aplikację. Nieco inaczej jest w przypadku ofert firm zajmujących się doradztwem personalnym. W tym wypadku minimum to spełnienie 80 proc. wymagań, bo oczekiwania pracodawców zostały zweryfikowane przez rekruterów i są lepiej osadzone w realiach rynku.

Wykształcenie już nie w cenie

Jakimi brakami nie warto się przejmować? - Obserwujemy trend, w którym coraz mniejsze znaczenie ma wykształcenie - mówi Lebek-Domogała. - Jeśli kandydat posiada umiejętności, które miał okazję rozwijać w pracy, radząc sobie w różnych sytuacjach, będzie na pewno rozważany przez pracodawcę. Ostatecznie najważniejsze okazują się konkretne kompetencje.

Justyna Sławik uzupełnia: - Brak wykształcenia wyższego nikogo nie skreśla. W pracy spotykałam i spotykam wiele osób, które w późniejszym wieku wzięły się do nauki, i zanim to się stało, dobrze sobie radziły. Pamiętajmy, że kiedy rośnie liczba lat naszego doświadczenia, to wykształcenie coraz bardziej traci na ważności.

Podobne wnioski płyną z badania "Jakich pracowników poszukują przedsiębiorstwa?". Wynika z nich, że wysyp absolwentów szkół wyższych zmienił podejście szefów do posiadanych dyplomów. Przestały kojarzyć się z unikalnymi umiejętnościami, o jakich świadczyły jeszcze kilka lat temu. Absolwenci nie powinni jednak uważać czasu spędzonego w salach wykładowych za stracony, bo zdobyta w tym czasie wiedza wciąż jest wysoko punktowana. - Hierarchia wymagań kształtuje się przeważnie w ten sposób - doświadczenie, odpowiednie wykształcenie, znajomość branży, znajomość języków - wylicza Lebek--Domogała.

Współpraca to podstawa

A co z umiejętnościami miękkimi jak kreatywność, terminowość, samodzielność czy dyspozycyjność, tak chętnie wymienianymi w niemal każdym ogłoszeniu?

- Dla niektórych pracodawców są one równie istotne jak doświadczenie czy wykształcenie, dlatego nie powinniśmy ich bagatelizować. Szefowie chcą mieć pewność, że nowa osoba odnajdzie się w ich kulturze organizacyjnej i szybko wtopi w zespół - mówi Lebek-Domogała, a Justyna Sławik dodaje: - Jest pakiet umiejętności społecznych, takich jak niekonfliktowość, komunikatywność i dobra organizacja, które są dziś niezbędne. Pracownik niepotrafiący się dogadać ze współpracownikami, wszczynający kłótnie i na dodatek wiecznie pytający, co ma robić, raczej nigdzie nie zagrzeje miejsca.

Czy pracodawcy nie oczekują od kandydatów zbyt wiele? Rekruterzy tłumaczą, że dyspozycyjność, otwartość na zmiany czy umiejętność pracy pod presją czasu to nic innego jak odzwierciedlenie wymogów dzisiejszej gospodarki, która jest dynamiczna, a niekiedy agresywna. - Aby temu sprostać, ważna jest dobra organizacja, kreatywne podejście, działanie zespołowe. Dlatego to tak istotne cechy, a w bardzo rozwiniętych firmach można powiedzieć, że są już od dawna standardem - wyjaśnia Lebek-Domogała.

Za to do stosunkowo nowych wymagań, które jak na razie nie mają statusu obowiązkowych, należą - podejście projektowe, umiejętność pracy w międzynarodowym zespole i otwartość na podróże służbowe. Ich pojawienie się w ogłoszeniu oznacza, że kandydat może być pewien, że stanowisko, na które aplikuje, będzie wymagało dyspozycyjności i częstego przebywania poza domem oraz bardzo dobrej znajomości języka obcego. Rzetelnie określone umiejętności miękkie są bardzo istotne, bo można z nich wyczytać, z jakimi obciążeniami wiąże się dane stanowisko.

Dobre ogłoszenie, to...

Mimo wszystko wciąż nietrudno znaleźć ogłoszenie, które skalą wymagań i oferowanymi warunkami odbiega od standardów rynkowych. - Firma na stanowisko redaktora stażysty szukała osoby z biegłą znajomością angielskiego, która bardzo dobrze orientuje się w tematyce serwisu, umie obsługiwać komputer, w tym zna CMS, potrafi pisać, redagować i poprawiać teksty, do tego wykazuje inicjatywę, terminowość i obowiązkowość. I to wszystko za 500 zł brutto miesięcznie - wymienia Anna, 21-letnia studentka z Warszawy, która chciałaby zdobyć pierwsze zawodowe doświadczenie. - Przecież to regularna oferta pracy, a nie propozycja stażu dla kogoś, kto dopiero chce poznać dany zawód - kwituje dziewczyna.

Co się dzieje, kiedy kandydat spełniający wymagania pracodawcy nie zgłosi się na stanowisko? - Zdarza się, że poprzeczka zostaje obniżona i nieco zmieniamy profil ogłoszenia. Obniżenie wymagań jest trudniejsze w korporacjach, gdzie są odgórne wytyczne. Są jednak przypadki, kiedy szuka się do skutku, bo innego wyjścia dla pracodawcy nie ma - tłumaczy Lebek--Domogała, a Zbigniew Woźniakowski dodaje: - Czasem przedstawione wymagania są zbyt wyśrubowane lub warunki zatrudnienia nieadekwatne do wymagań rekrutacyjnych. Jeżeli analiza rynku potwierdza tę rozbieżność, koryguje się ofertę. Niestety, budżet nie zawsze pozwala na zmianę warunków oferowanych pracownikowi, w takich sytuacjach wybiera się kandydata najlepszego z możliwych.

Branża rekrutacyjna szacuje, że w najbliższych latach poziom wymagań pracodawców, szczególnie wobec pracowników wykonujących proste czynności, będzie wzrastał. Firmy będą wymagały coraz wyższych kompetencji ogólnych pozwalających na szybsze dostosowywanie się do wyzwań technologicznych i organizacyjnych.

- Rynek pracy jest coraz bardziej wymagający. Wciąż najbardziej pożądani są specjaliści i eksperci z różnych branż. Nie przeszkadza im nawet zachwiana koniunktura czy fala zwolnień lub redukcji kosztów. Na nich zawsze jest popyt, to właśnie dlatego większość ogłoszeń jest obwarowanych konkretnymi wymaganiami - podsumowuje Dorota Lebek-Domogała.

*Badanie "Jakich pracowników poszukują przedsiębiorstwa" przeprowadzono w kwietniu 2010 roku na grupie niemal 3,5 tys. firm na zlecenie organizacji Pracodawców RP

Zobacz także

Zobacz więcej na temat:

Skomentuj:
Zaloguj się lub komentuj jako gość

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX