2008 - rok podwyżek

Katarzyna Myśliwiec, Michał Woźniak
2009-01-09, ostatnia aktualizacja 2009-01-13 10:57

Wynagrodzenia w Polsce według raportu Hay Group


Fot. Bartosz Bobkowski / AG
ZOBACZ TAKŻE

Kalkulator wynagrodzeń 2009 - oblicz swoje składki i pensję według nowych podatków



Od co najmniej roku zarówno w prasie, jak również we wszelkiego rodzaju doniesieniach medialnych pojawia się informacja o tym, że rynek pracy nie jest rynkiem pracodawcy, ale pracownika. Emigracja zarobkowa, a szczególnie odpływ ekspertów i specjalistów, powoduje problemy ze znalezieniem kandydatów o wymaganych kwalifikacjach. Również spadek bezrobocia sprawia, że w obawie o najlepszych pracowników firmy oferują wyższe wynagrodzenia. Średnie wynagrodzenie według GUS to 3165 zł (dane z sierpnia 2008 r.) - daje to 9,7 proc. wzrostu średniego wynagrodzenia liczonego w stosunku rok do roku. Ale czy rzeczywiście?

Podanie wyodrębnionego ogólnego wskaźnika powoduje pewną trudność, szczególnie przy podejmowaniu decyzji biznesowych. Aby skutecznie zarządzać wynagrodzeniami, dobrze jest spojrzeć na kwestię płacy w szerszym kontekście. Takie kompleksowe i uwzględniające szereg czynników podejście proponuje Hay Group.

Podwyżki a wagi stanowisk

Nadając wagę (tzw. poziom odniesienia Hay Group) każdemu stanowisku, bierzemy pod uwagę: wymagania niezbędne do objęcia danego stanowiska (wykształcenie, doświadczenie, dodatkowe uprawnienia, umiejętności - np. personalne), złożoność i swobodę w rozwiązywaniu problemów oraz zakres odpowiedzialności.

Przykładowo waga stanowiska "księgowa" jest niższa od wagi stanowiska "główna księgowa" - mamy tu do czynienia z innym zakresem odpowiedzialności, inną swobodą podejmowania decyzji, na obu stanowiskach wymagane jest inne doświadczenie.

Rozpatrując kwoty wynagrodzeń, uwzględniamy poszczególne poziomy odniesienia i dla nich podajemy wartości statystyczne. Nie obliczamy zaś wartości uśrednionej dla wszystkich pracowników. Dopiero przy takim podejściu widoczne są różnice w wysokości podwyżek dla stanowisk o różnej wadze.

I tak np. na najwyższych stanowiskach średnia podwyżka wynosiła ok. 10 proc., na specjalistycznych i eksperckich - 12 proc., a na stanowiskach najniższych (kasjer, referent) - nawet 19 proc. Ten ostatni wzrost był spowodowany m.in. podwyższeniem wynagrodzenia minimalnego o przeszło 20 proc.

Podwyżki a wartości rynku wynagrodzeń

To, że średnie podwyżki wynosiły 10-19 proc., nie oznacza wcale, że o tyle samo wzrosły wartości rynku wynagrodzeń. Mówiąc o podwyżkach, mamy na myśli wzrost procentowy wynagrodzenia tych pracowników, którzy nie zmienili stanowiska w stosunku do roku poprzedniego. Ponadto w analizach podwyżek brane są pod uwagę tylko te firmy i tylko te stanowiska, na których podwyżki miały miejsce.

Inaczej postępujemy w przypadku analizy rynku wynagrodzeń (rynku wynagrodzeń, czyli wartości kwartyli, mediany czy średniej wynagrodzeń), w której uwzględniamy wszystkich pracowników w podziale na poziomy odniesienia. Dla przykładu średnia podwyżka wynagrodzeń w 2008 r. w odniesieniu do 2007 r. wyniosła 13,3 proc., podczas gdy wartości rynku wynagrodzeń wzrosły średnio zaledwie 2 proc. Istnieje kilka przyczyn takich rozbieżności. Po pierwsze - informacyjna potrzeba coraz większej liczby firm powoduje liczniejszy udział w badaniach wynagrodzeń, co z kolei wpływa na zwiększenie i zarazem zmianę badanej próby z roku na rok. Jeśli do badania przyłączają się organizacje, które płacą poniżej mediany rynkowej, wpływa to na obniżenie wartości rynkowych. Po wyeliminowaniu czynnika zmiany próby, wzrost rynku jest większy i wynosi ok. 4 proc. Niższe wartości rynku w stosunku do wysokich wartości podwyżek są spowodowane także liczną grupą nowo zatrudnionych osób. Nowi w firmach zazwyczaj wchodzą na dolny poziom widełek płacowych, co obniża średnie wynagrodzenie w firmie i ma również wpływ na rynek. Trzecim z czynników przyczyniających się do powstania dysproporcji są awanse wewnętrzne. Mimo że podwyżka oferowana pracownikom przy awansie jest procentowo wysoka (np. na poziomie rynkowym 13 proc.), to kwota wynagrodzenia po podwyżce plasuje się ponownie w dolnej części widełek płacowych, ponieważ pracownik awansując, przeskoczył na wyższy poziom odniesienia.

Podwyżki a średnia wysokość wynagrodzenia

W stosunku do roku poprzedniego 2008 r. przyniósł znaczące podwyżki. Średnio wynagrodzenie wzrosło o 13,3 proc., podczas gdy w 2007 r. ten sam wskaźnik wyniósł 8,6 proc. Prawie połowa pracowników otrzymała podwyżki większe niż 12 proc., a aż co dziewiąty pracownik cieszył się z podwyżki większej niż 30 proc. Z drugiej strony co szósty pracownik nie doświadczył wzrostu wynagrodzenia w ogóle. Ostatnie badanie wynagrodzeń Hay Group pokazało, że istnieje zależność między średnią wysokością wynagrodzenia a wysokością podwyżki. W sektorach o niższych wynagrodzeniach przyznano znacznie większe podwyżki niż średnio na rynku ogólnopolskim. W sektorach tych istnieje bowiem potrzeba dogonienia rynku pod względem poziomów wynagrodzeń.

Odwrotna tendencja ma miejsce w sektorach płacących powyżej rynku: nie ma tam takiej presji rynku, jakiej doświadczają firmy płacące gorzej. I tak w sektorze sprzedaży detalicznej oraz produkcyjnym, gdzie wynagrodzenia są znacznie niższe niż ogólnopolskie, podwyżki wyniosły ponad 15 proc. Spowodowane to było także czynnikami takimi jak podniesienie wynagrodzenia minimalnego czy potrzeba zatrzymania grup pracowników.

Najwyżej - najniżej

Sektory farmaceutyczny, Real Estate, ubezpieczeniowy oraz FMCG oferują najwyższe wynagrodzenia - w tych sektorach podwyżki były niższe niż średnio na całym rynku i wynosiły od 8 do 12 proc. Najwyżej opłacani są pracownicy działów prawnych, marketingu, zarządzania nieruchomościami oraz IT - w tych przypadkach mamy do czynienia z poziomem wynagrodzeń od 12 do 17 proc. wyższym ponad przeciętny. Z kolei najniżej wynagradzani są pracownicy sektora produkcyjnego, czyli pracownicy linii produkcyjnych, specjaliści utrzymania ruchu, kontroli jakości i inspektorzy BHP (ok. 5 proc. poniżej przeciętnej).

Osobną grupę stanowią pracownicy call center - są to bardzo często studenci zatrudniani na umowy okresowe, których wynagrodzenie jest niższe od średniego o ok. 8 proc. W tym przypadku mamy także do czynienia z największą rotacją wśród zatrudnionych - współczynnik odejść w tej grupie wyniósł aż 40 proc.! Jest to dwukrotnie wyższy wskaźnik niż średni dla rynku ogólnopolskiego. Podobnie jest w przypadku niższych stanowisk operacyjnych w sektorze sprzedaży detalicznej (kasjer, sprzedawca).

Mylna intuicja, mylące uśrednianie

Rozpatrując wynagrodzenia w ujęciu regionalnym, zauważamy dwie tendencje. Różnice pomiędzy Warszawą i resztą kraju oraz pomiędzy poziomem wynagrodzeń w miastach dużych, wojewódzkich oraz w miastach mniejszych (poniżej 300 tys. mieszkańców). Zgodnie z intuicją wynagrodzenia w Warszawie są znacznie wyższe niż na rynku ogólnopolskim, w dużych miastach nieco wyższe, zaś w miastach mniejszych zdecydowanie niższe.

Dotychczasowe rozważania pokazują, jak bardzo posługiwanie się danymi dotyczącymi wysokości średniego wynagrodzenia oraz jego wzrostu wypacza obraz rzeczywistych rynków wynagrodzeń. Stąd wynika potrzeba przeprowadzenia analizy w segmentach rynku, jak również w rodzinach zawodów oraz analiz regionalnych, dzięki czemu zyskujemy rzetelne, precyzyjne dane o wynagrodzeniach.

Źródło: Personel Plus
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów