Na rynku pracy kryzys trwa już od dłuższego czasu. Gloryfikowany rok 2008 z dynamicznie rosnącymi wskaźnikami ekonomicznymi przy jednoczesnym spadku bezrobocia oraz pędzącym wzrostem wynagrodzeń, nie należał do naturalnych sytuacji. Wiele przedsiębiorstw musiało w tym czasie udoskonalić systemy zarządzania ludźmi, przebudować strategie biznesowe, a czasem wręcz zmienić swoje pojmowanie rynkowej rzeczywistości. Załamanie się rynków finansowych pod koniec minionego roku radykalnie zmieniło
natomiast główne czynniki kryzysogenne. Czy tym razem kryzys może stać się zalążkiem pozytywnych zmian?
Strategiczne zarządzanie AD 2008 Większa część 2008 r. przebiegało pod dyktando pracownika. Płytkie zasoby rynku pracy zmuszały pracodawców do spełniania stale rosnących wymagań własnej kadry. "Wiele przedsiębiorstw obudziło się w zupełnie innej rzeczywistości rynkowej. Do ich drzwi nie pukały już setki ubiegających się o stanowisko kandydatów, a wręcz coraz więcej zatrudnionych decydowało się na
zmianę pracy. Pozostawiali po sobie wakaty, które trudno było uzupełnić doświadczonymi pracownikami. W rezultacie doprowadziło to do sytuacji, kiedy pracodawca musiał stosować coraz bardziej wyrafinowane
metody motywacyjne, w celu zminimalizowania ryzyka utraty wartościowych pracowników. Rosły wynagrodzenia, świadczenia pozapłacowe, zapewniano przeróżne
szkolenia, ale przede wszystkim pomiędzy pracodawcą i pracownikiem wyklarowała się tendencja biznesowego partnerstwa oraz działania
w imię wspólnych korzyści" - komentuje Marek Jurkiewicz, Dyrektor Handlowy Start People, Agencji Pracy i Doradztwa Personalnego.
Podążając za nowymi trendami, jednostki odpowiedzialne za "kadry" wewnątrz przedsiębiorstwa, odeszły od przestarzałego modelu ograniczającego się jedynie do rozliczania godzin pracy i wynagrodzeń pracowników. "Pracodawcy, zamiast skupiać się na mierzeniu wyników, potrzebują pracowników, którzy mogą się do nich przyczynić. Taka zmiana podejścia przedsiębiorców, poskutkowała wprowadzaniem strategicznego modelu zarządzania zespołem ludzkim" - mówi Thierry Iovane,
dyrektor regiony Europy i Ameryki Łacińskiej CIMA (Chartered Institute of Management Accountants)
Działy HR stały się odpowiedzialne za planowanie i realizację konkretnych celów biznesowych wewnątrz struktury przedsiębiorstwa. "Prowadzenie spójnej strategii zarządzania zasobami ludzkimi z ogólną strategią biznesową firmy, decyduje o budowaniu silnej pozycji rynkowej. Model ten uświadamia także pracownikom, iż są jednym z kluczowych elementów rozwoju i istnienia firmy, co stanowi bardzo efektywny
czynnik motywacyjny" - tłumaczy Marek Jurkiewicz.
Nie wszystko złoto co się świeci W rezultacie wszystkich pozytywnych zmian, polski rynek pracy stał się bardziej konkurencyjny na tle rozwiniętych rynków zachodnich. "Przed akcesją Polski do UE bezrobocie przekraczało 20 proc., dziś jest o połowę mniejsze. Jest to skutek emigracji - swoistego zaworu bezpieczeństwa polskiego rynku pracy, ale również ok. 2 mln miejsc pracy powstałych w kraju - mówi Michael Dembinski, Head of Policy Brytyjsko Polskiej Izby Handlowej (BPCC).
Jednak pomimo dobrej koniunktury gospodarczej, jak wynika z analiz Biura Inwestycji i Cykli Ekonomicznych (BIEC) spada wydajność pracy Polaków. Biuro obserwuje ten proces od kwietnia 2008 r. "Motywacyjne systemy wynagrodzeń, mnóstwo świadczeń pozapłacowych oraz efektywne szkolenia - to wszystko nie wpłynęło pozytywnie w ekonomicznym postrzeganiu na jakość pracy" - mówi Marek Jurkiewicz. Wprawdzie w listopadzie 2008 wydajność była nieznacznie większa niż w październiku, ale był to jedynie efekt mniejszej liczby dni roboczych.
BIEC ostrzega, iż wskaźnik wydajności wraz z tempem napływu nowych zamówień załamały się w znacznie większym stopniu, niż w czasie ostatniego spowolnienia z lat 2000-01, choć oceny kondycji finansowej i stanu gospodarki są lepsze niż w tamtym okresie.
Światełko w tunelu - efektywna elastyczność Model strategicznego zarządzania zespołem ludzkim oraz systemy motywacyjne stają się w dobie obecnego kryzysu silną karta przetargową. "Rynkiem pracy wstrząsa teraz kolejna burza. Wiele przedsiębiorstw ogranicza planowane projekty rekrutacyjne, redukuje podwyżki, a inni zmuszeni są do przeprowadzenia zwolnień. Po raz kolejny zmieniane są również strategie biznesowe. Jednak pracodawcy, podchodząc strategiczne do zarządzania zespołem ludzkim nawet w sytuacji redukcji personelu, są w stanie przeprowadzić to w taki sposób, aby wykrzesać z firmy i ludzi jak największy potencjał" - analizuje Marek Jurkiewicz.
W 2009 r. to pracownik staje przed zmianą rzeczywistości rynkowej - już nie czeka przed nim kolejka pracodawców, już nie może mieć wygórowanych wymagań, nie może pochopnie zwalniać się z pracy. "Obecny kryzys wymusza zarówno na pracownikach jak i na pracodawcach realizację określonych działań przy pomocy istniejącej struktury organizacyjnej. Systemy motywacyjne, w zeszłym roku prowadzone w celu zatrzymania pracownika, dziś powinny zostać skierowane na uzyskanie maksimum efektywności, co w konsekwencji może doprowadzić do wzrostu wydajności - tłumaczy Marek Jurkiewicz.
Aktualnie na rynku pracy na pierwszy plan wysuwa się jednak widmo zwolnień grupowych oraz spadająca ilość zamówień. "Dodatkowo zabrakło również zaworu bezpieczeństwa w postaci możliwości emigracji. W takiej rzeczywistości rynkowej, sukces odniesie ten, kto będzie potrafił jak najszybciej dostosować się do bieżącej sytuacji. Dlatego też przedsiębiorcy szukają elastyczności. Już w tym momencie możemy zaobserwować zwiększone zainteresowanie usługami typu outsourcing, payroll czy też praca tymczasowa. To są klasyczne rozwiązania stosowane właśnie w celu uzyskania większej elastyczności w obliczu spowolnienia gospodarczego - dodaje Michael Dembinski.
Skończył się prymat pracownika na rynku pracy, a układ sił wraca do równowagi. Jednak realne skutki obecnego kryzysu są wielką niewiadomą. "Miejmy nadzieje, że w najbliższym czasie podjęte zostaną decyzje aktywizujące określone sektory polskiej gospodarki, a kryzys nie przekształci się w pędzący wzrost bezrobocia i upadek gospodarczy - podsumowuje Marek Jurkiewicz.
Tajne zapiski pokładowe : Rozgrzałem się już nieco i byłem gotów na krótką wymianę zdań, która pozwoliłaby mi nastawić Cooka jak przedwojenny zegarek. Ale Cook tylko patrzył na mnie. Wziął macha, potem drugiego. Kurna. Wie jak mnie zmiękczyć.
*
Start People jest jedną z czołowych Agencji Pracy i Doradztwa Personalnego, działającą na polskim rynku od 11 lat. Oferuje kompleksowe rozwiązania HR w zakresie leasingu pracowniczego, rekrutacji, selekcji oraz payrollu. Start People jest częścią międzynarodowej grupy USG People N.V., notowanej na giełdzie Euronext w Amsterdamie. USG People należy do pierwszej piątki największych i najbardziej renomowanych firm w branży. Działa w 13 europejskich krajach (Austrii, Belgii, Czechach, Francji, Hiszpanii, Holandii, Luksemburgu, Niemczech, Polsce, Portugalii, Słowacji, Szwajcarii i Włoszech).
Brytyjsko-Polska Izba Handlowa (BPCC) - niezależna, pozarządowa organizacja; prowadzi aktywną działalność w Polsce od 1992 roku. Obecnie zrzesza ona blisko 450 firm mających biura zarówno w Polsce jak i Wielkiej Brytanii. Wśród członków korporacyjnych Izby znajdują się czołowi inwestorzy brytyjscy w Polsce, których inwestycje zapewniły Brytyjczykom mocną pozycję w pierwszej dziesiątce bezpośrednich inwestycji zagranicznych w Polsce. Firmy zrzeszone w Izbie zatrudniają na etatach w Polsce setki tysięcy osób.
Chartered Institute of Management Accountants (CIMA) to instytut zajmujący się kształceniem profesjonalistów z dziedziny zarządzania finansami. Oferuje międzynarodowy program kwalifikacji zawodowych w dziedzinie tzw. rachunkowości zarządczej (ang. management accountancy). CIMA gromadzi obecnie 164,000 członków oraz studentów w 161 krajach świata. Program szkoleniowy poświęcony jest wyłącznie kształceniu specjalistów na potrzeby pracy w środowisku biznesowym. Głównym obszarem zainteresowania CIMA jako kwalifikacji jest zarządzanie przedsiębiorstwem i rola strategicznej informacji zarządczej w tym procesie.