Dominujący równa się kompetentny

Anna Chodacka
2009-04-21, ostatnia aktualizacja 2009-04-21 18:59

Przełożony, nieważne kobieta czy mężczyzna, zupełnie nie nadaje się na swoje stanowisko. Jak to możliwe, że ciągle je sprawuje? Odpowiedzi udzielają naukowcy z Uniwersytetu Kalifornia.


ZOBACZ TAKŻE
Profesor Cameron Anderson oraz doktorant Gavin Kilduff z Berkeley's Haas School of Business stwierdzili, że osoby dominujące są postrzegane jako bardziej kompetentne do wykonywania pewnych obowiązków, nawet jeśli w rzeczywistości tak nie jest. Dlatego często awansowane są na kierownicze stanowiska. Aby potwierdzić założoną na początku hipotezę, Anderson i Kilduff przeprowadzili badania na grupie 68 studentów, których podzielili na 17 czteroosobowych zespołów. Członkowie każdej grupy byli tej samej płci, a średnia wieku uczestnika badania wynosiła 21 lat. Każda z 45-minutowych sesji badań była nagrywana, aby naukowcy oraz towarzyszący im neutralni obserwatorzy mogli monitorować przebieg prac studentów.

W pierwszej fazie badań, każdy zespół miał to samo zadanie do wykonania: zaprojektować profil organizacji non-profit walczącej o prawa przyrody lub profil przynoszącej dochody strony internetowej. Drużyna, która wygra, miała dostać $400. Każdy z uczestników eksperymentu oprócz "oficjalnego" zadania miał także ocenić wpływ współtowarzyszy na grupę i poziom ich kompetencji.

Osoby, które uczestnicy badania określili jako "najbardziej dominujące", otrzymały najwyższe oceny w kategoriach: inteligencja, solidność i samokontrola. Jednocześnie osoby "cichsze", mniej widoczne na tle grupy, otrzymały wysokie noty w kategoriach: konwencjonalność i brak kreatywności. Po pierwszej części badań pojawiły się głosy, że wysunięta na początku badań hipoteza jest tendencyjna i została celowo udowodniono podczas pierwszej części. Jednak kiedy rezultaty w drugiej fazie badań były identyczne, głosy krytyki ucichły, a naukowcy z Uniwersytetu Kalifornia mogli wyciągnąć wnioski.

W drugiej części badania studenci mieli do rozwiązania zadanie, którego rezultat należało przedstawić grupie. Ci, którzy wyniki swoich przemyśleń wypowiedzieli głośno, bez kompleksów, otrzymali wysokie oceny w kategoriach: lider grupy. Nie miało znaczenia czy zaproponowane rozwiązanie faktycznie jest prawidłowe! Liczyło się, że przedstawili wiele opcji.

Na podstawie uzyskanych rezultatów Anderson i Kilduff postanowili opracować nową definicję przymiotnika "dominujący" w rozumieniu wpływu na zachowania innych osób. Starsze badania łączyły to pojęcie np. z terminem "agresja". Wyniki badań sugerują, że dominujące osobowości zdobywają posłuch w grupie nie poprzez agresywne parcie na władzę, ale stwarzanie wrażenia, że przyczyniają się do sukcesu grupy.

Autorzy badań zdają sobie sprawę, że ich wyniki mogą być kłopotliwe dla niektórych grup, ale jednocześnie pomocne dla innych, np. przy ocenie wartości i przydatności zwykłego pracownika. Mogą być też użyteczne dla przełożonych - wówczas wystarczy, że popracują oni nad postrzeganiem samych siebie w zespole, a ich wkład w rozwój i pracę grupy zostanie doceniony.

Naukowcy swoje odkrycia opublikowali w tekście "Why Do Dominant Personalities Attain Influence in Face-to-Face Groups? The Competence-Signaling Effects of Trait Dominance", w "Journal of Personality and Social Psychology" z lutego 2009 roku.



  • 3 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów