Wielu przedsiębiorców nawet nie wie, że jeśli zatrudniają za mało niepełnosprawnych, płacą karne składki na Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. W firmach zatrudniających powyżej 25 osób powinno pracować przynajmniej 6 proc. niepełnosprawnych. Kto ich nie zatrudnia, płaci karę. To kilkaset złotych miesięcznie za każdego brakującego niepełnosprawnego pracownika. Prywatni pracodawcy płacą kary na PFRON z własnej kieszeni, natomiast instytucje państwowe przeznaczają na to środki publiczne.
A jak podaje Ministerstwo Pracy, co roku aż 4,8 tys. instytucji publicznych musi płacić kary z tytułu niezatrudniania niepełnosprawnych. Najgorzej jest w urzędach centralnych - jedynie ok. 3 proc. ministerstw spełnia wymagane kryteria. Niepełnosprawni zamiast wymaganego minimum 6 proc. stanowią odpowiednio 0,62 i 0,66 proc. liczby zatrudnionych w tych instytucjach. A przecież administracja publiczna może korzystać z form pomocy na zatrudnienie niepełnosprawnych, np. refundacji kosztów wyposażenia ich stanowisk pracy. Jak wyliczyła "Gazeta Prawna", instytucja publiczna, która nie zatrudnia niepełnosprawnych, płaci średnio rocznie 192 tys. zł. Liderem w płaceniu kar jest Poczta Polska, która za brak odpowiedniej liczby pracowników niepełnosprawnych płaci kilkadziesiąt milionów złotych na PFRON. Rekordzistą jest też Zakład Ubezpieczeń Społecznych - co miesiąc odprowadza ok. 2 mln zł. kary. Tuż za nim plasuje się KRUS, który miesięcznie płaci 180 tys. zł.
Zatrudnij i nie płać karW 2008 r. w Polsce pracowało tylko 200 tys. niepełnosprawnych. To niewiele ponad 20 proc. takich osób. W państwach Unii Europejskiej ten wskaźnik wynosi 50 proc. Rząd chce to zmienić. Według raportu "Polska 2030" jednym z ważnych celów polityki społecznej jest zwiększenie zatrudnienia niepełnosprawnych w ciągu najbliższych 20 lat co najmniej do 40 proc. Priorytetem na ten rok dla Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej miało być uchwalenie ustaw o wyrównywaniu szans osób niepełnosprawnych oraz o polskim języku migowym. Pełnomocnik rządu ds. niepełnosprawnych Jarosław Duda w styczniu zapowiadał też ustawę o wyrównywaniu szans osób z niepełnosprawnością. Znajdzie się w niej zakaz dyskryminacji i molestowania osób z niepełnosprawnością, obligatoryjne dostosowanie budynków publicznych i transportu drogowego do ich potrzeb oraz powołanie Rady ds. Osób Niepełnosprawnych, koordynującej politykę państwa w tym zakresie. Projekt ustawy przygotowany został przy współpracy ok. 150 organizacji zajmujących się problemami niepełnosprawnych. Minister Duda chciałby, żeby ustawa została uchwalona do 3 grudnia - tego dnia obchodzony jest Światowy Dzień Niepełnosprawnych.
Trwają też prace nad przepisami nadającymi status prawny językowi migowemu - są już opracowane założenia i wstępny projekt ustawy. Również ta ustawa ma być uchwalona do końca roku. Mają się w niej znaleźć zapisy określające m.in., kiedy osobie głuchej będzie przysługiwać zapewnienie tłumacza języka migowego przez jednostkę publiczną. W ustawie określone będą też warunki uzyskiwania uprawnień tłumacza języka migowego (kto będzie ich szkolił, jakie będą wymagania oraz kto będzie wydawał zaświadczenia o posiadaniu uprawnień). Zgodnie z przygotowywaną ustawą tłumacze języka migowego mają uzyskać status tłumaczy przysięgłych (listy tłumaczy przysięgłych mają być prowadzone na poziomie województw).W Polsce żyje około 100 tys. osób głuchych oraz około 900 tys. osób z większym lub mniejszym uszczerbkiem słuchu.
Ale i na ustawy, i na ich efekty na rynku pracy trzeba będzie jeszcze poczekać. Żeby przyspieszyć zmiany, PFRON od początku czerwca prowadzi kampanię promującą wśród pracodawców korzyści, jakie mogą mieć z zatrudniania niepełnosprawnych. A jest ich sporo - choćby dofinansowanie wynagrodzeń takich osób, zwrot kosztów przystosowania stanowiska pracy, szkolenia, zatrudnienia osoby pomagającej niepełnosprawnemu w wykonywaniu pracy. A najważniejsze - zysk w postaci dobrego, rzetelnego pracownika. I koniec kar!
Piszę SMS-a, gdy pytająDlaczego więc pracodawcy ciągle nie chcą zatrudniać niepełnosprawnych? - Główną przyczyną jest strach - mówią jednogłośnie i szefowie, i pracownicy. Marek Chyliński, menedżer, pracuje w Auchan od 12 lat. Kiedy kilka lat temu na rynku pracy z pracownikami zaczęło być krucho, wpadło mu w ręce zgłoszenie od głuchoniemego pracownika. I pomyślał: dlaczego nie? Dla niego taki kandydat to żaden problem - kuzyn Marka nie słyszy, więc żeby móc się z nim porozumieć, nauczył się z książek trochę języka migowego. Pomysł podpowiedział przełożonym. Zgodzili się na próbę i tak już zostało. Teraz w Auchan Wola Park pracuje siedem głuchoniemych osób, w sklepach w całej Polsce - ok. 200.
Tomek Skiba ma 25 lat i
pracuje na kasie. Nie słyszy od urodzenia, ale nie przeszkodziło mu to nauczyć się fachu kucharza, informatyka i ukończyć kursu fotograficznego. Niestety, w żadnym z tych zawodów nie mógł znaleźć pracy. Wylądował w magazynie w Carrefourze, a potem dostał pracę kasjera w Auchan. - Ludzie boją się zatrudniać takich, jak my - mówi. - Nie wiedzą, jak się dogadamy, boją się kłopotów z komunikacją. Jesteśmy dla nich z innego świata.
A przecież z głuchoniemymi porozumieć się wcale nie jest tak trudno. Niektórzy potrafią mówić i czytać z ruchu warg. Poza tym jest język migowy - ma około dwóch i pół tysiąca słów i nie jest skomplikowany. Zawsze można też coś napisać na kartce albo wstukać w telefon jak SMS-a. Tak robi Marek Grabowski, który wykłada na półki kawę i herbatę. Gdy ktoś na hali go o coś pyta, pisze, że nie słyszy. Czasem ludzie się denerwują i odchodzą, a czasem są mili i się uśmiechają.
Marek stracił słuch w wypadku, gdy miał trzy lata. Został kreślarzem i introligatorem, ale ze smutkiem miga, że dziś już nikt takich ludzi nie potrzebuje. A że nie chce siedzieć w domu, na zasiłku, zaczął pracować w hipermarketach. W Auchan jest od czterech miesięcy. Na rozmowę kwalifikacyjną przyszedł z córką, która jest jego tłumaczem. Na szczęście szef Marek Chyliński rozumiał go i bez tego. - To są bardzo dobrzy pracownicy - podkreśla. - Chociaż pracują krócej niż inni - na hali siedem, na kasie sześć godzin, to jakością pracy niejednokrotnie przewyższają etatowców. Od kilku lat w wielu miastach Polski głuchoniemych kasjerów zatrudnia też Carrefour. Mają już nawet swoich wiernych klientów.
Jak zatrudnić niepełnosprawnegoNiepełnosprawnych pracowników można szukać, zamieszczając własną ofertę w urzędach pracy, biurach pośrednictwa pracy i biurach karier, a także na stronie www.sprawnizawodowo.pl w sekcji "Giełda pracy". O korzyściach, przywilejach i procedurach związanych z zatrudnieniem niepełnosprawnych na stronach: zatrudnijniepelnosprawnego.pl, sprawnizawodowo.pl
Nieuczciwy szef? Spytaj prawnika, co możesz z tym zrobić