Firma Extended DISC sprawdziła poziom zestresowania pracowników z różnych krajów. W każdym z nich przepytano ponad 6000 osób, które w pięciostopniowej skali mogły określić harmonię, spokój i brak sytuacji stresowych w życiu (5 oznaczała wysoki poziom stresu). Po podsumowaniu wyników autorzy badania otrzymali narodowy wskaźnik stresu, który dla Polsce wyniósł 2,22, stawiając nas w czołówce najbardziej zestresowanych narodów świata (dla porównania w Niemczech jest to 1,53, a w Brazylii 1,19).
Psychotesty - sprawdź, czy łatwo poddajesz się stresowi
Jakie mogą być przyczyny wysokiej pozycji Polski w tym rankingu? Czy poziom stresu wpływa na wyniki biznesowe? Jak zarząd może aktywnie przeciwdziałać ryzykom związanym z wysokim poziomem stresu w firmie? Na te pytania starali się odpowiedzieć uczestnicy jednego z paneli dyskusyjnych w trakcie X Jubileuszowego Kongresu Kadry: Joanna Malinowska-Parzydło (Dyrektor Personalny Grupy TVN), Wojciech Eichelberger (Instytut Psychoimmunologii IPSI), Romeo Grzębowski (Extended DISC Polska) i Grzegorz Turniak (BNI Polska).
Z wywiadów przeprowadzonych z wybranymi uczestnikami badania wynika, że główne przyczyny stresu w pracy to m.in. presja na wynik, niedopasowanie potencjału osoby do zadań, despotyczny przełożony oraz brak poczucia bezpieczeństwa i stabilności zatrudnienia. Wojciech Eichelberger uważa, że tak niekorzystne wyniki badania mogą mieć źródło w charakterystycznych cechach naszego narodu.
- Z moich obserwacji pochodzących z coachingu, szkoleń i terapii wynika, że Polacy mają dwie niepokojące skłonności. Pierwszą z nich jest zamartwianie się i generowania negatywnej wizji przyszłości. Polacy z upodobaniem grzebią w swojej martyrologii jednocześnie wyobrażając sobie własną przyszłość w szarych, lub zdecydowanie czarnych barwach. Jest to nasza cecha narodowa, która niewątpliwie generuje ogromną ilość stresu. Zapominamy bowiem, że nasze ciała żyją w rzeczywistości, którą tworzą nasze umysły. Ciało nie jest w stanie odróżnić "wirtualu" od "realu". Więc jeśli nasz mózg intensywnie generuje negatywne treści, to nasze ciało żyje w stresie niezależnie od obiektywnej sytuacji, w której się znajdujemy. Drugi powód to mała kultura dbania o siebie i pielęgnowania pewnych kulturowych bezpieczników, które innym narodom pozwalają powiedzieć "maniana". Tymczasem Polak musi wygrywać wszystkie bitwy, a czasami przez to przegrywa wojnę - dodał Eichelberger.
Uczestnicy panelu podkreślali, że częstą przyczyną stresu jest rozdźwięk pomiędzy wartościami deklarowanymi przez firmę, a rzeczywistością, w której muszą funkcjonować pracownicy. - Bardzo ważny jest system wartości deklarowany w tzw. kulturze korporacji. Większość firm ma swoje kodeksy, którymi chwali się na zewnątrz. Jak się czyta te dokumenty, to aż serce rośnie. Niestety nawala spójność między tą deklarowaną kulturą, a rzeczywistością i pracownicy źle sobie z tym radzą. Wydaje im się, że są zaproszeni do miłej rodzinnej atmosfery w firmie (bo taka jest deklarowana), a trafiają do autorytarnie zarządzanej organizacji - uważa Wojciech Eichelberger.
Psychotesty - czy potrafisz zarządzać czasem?
Większość polskich firm nie zauważ problemu stresu. Trudno również znaleźć wyliczenia dotyczące kosztów jakie w związku z nim ponosi rodzimy rynek. We Francji związki zawodowe szacują koszty stresu zawodowego na około 51 miliardów euro (Nad Sekwaną 65% mieszkańców uskarża się na stres w pracy). W Wielkiej Brytanii mówi się nawet o 160 miliardach euro, co stanowi 10 % PKB tego kraju. Amerykanie wydają około 300 milardów dolarów rocznie (9500 dolarów na jednego pracownika) na usuwanie skutków stresu. Wszystkie te kwoty są mocno szacunkowe, bo oprócz takich zjawisk jak zwolnienia lekarskie, leczenie pracowników, czy rotacja kadry, stres powoduje szereg innych skutków, które trudno policzyć.
- Jak może wyglądać taka mapa potencjalnych zagrożeń biznesowych? Osoba zestresowana ma całkowicie zablokowaną kreatywność i innowacyjność, a te wartości dają nam przewagę nad konkurencją - uważa Joanna Malinowska-Parzydło (Dyrektor Personalny Grupy TVN) - Kolejna rzecz to atomizacja zespołu. Pracownicy koncentrują się na celach indywidualnych i zabezpieczaniu własnego miejsca pracy. To się może wiązać z różnymi, czasami w ogóle nieuświadomionymi aktami sabotażu. Zwiększa się również absencja zestresowanych pracowników, a to generuje koszty, które bardzo łatwo policzyć. Dalsze konsekwencje to obniżenie jakości produktów i usług, a to już bezpośrednio uderza w klientów. Przecież łatwo można sobie wyobrazić, że zestresowany pracownik nie przykłada wagi do jakości swojej pracy. No i w końcu trzeba się liczyć z odejściem niektórych pracowników, którym stresogenna atmosfera w firmie nie pasuje. A za tymi najlepszymi odejdą również klienci - dodaje Malinowska-Parzydło.
Firmowe programy przeciwdziałania skutkom stresu, nie zawsze przynoszą zamierzony skutek. - Chciałbym przestrzec przed drogą na skróty. Odwiedzając bardzo wiele biur w całym kraju zaobserwowałem pewną modę, na tworzenie klubokawiarni, salek Zen czy pomieszczeń do ćwiczenia jogi - podkreśla Romeo Grzębowski z firmy Extended DISC, która przeprowadziła omawiane badania - To są bardzo cenne projekty, ale same w sobie nie mają wpływu na stres w firmie. Muszą za tym iść odpowiednie działania, kultura, umiejętności i przyzwolenie. Co z tego, że mamy miejsce do medytacji, jeśli nikt nie nauczył pracownika medytować. Co z tego, że mamy salkę do relaksu, jeśli pracownik boi się w niej przebywać.- podkreślał.
W X Jubileuszowym Kongresie Kadry wzięło udział ponad 100 prelegentów, w tym 10 ekspertów międzynarodowych. W ciągu dwóch dni zaprezentowano ponad 60 wystąpień, odbywających się w 6 równoległych ścieżkach. Kongresowi towarzyszyła wystawa kilkudziesięciu polskich i międzynarodowych dostawców usług HRM - Expo Nowoczesna Firma. W wydarzeniu wzięli udział prezesi, właściciele firm, członkowie zarządu, dyrektorzy zarządzający i personalni, oraz eksperci z dziedziny zarządzania zasobami ludzkimi.