Co ma dyplom do pensji

Bartosz Sendrowicz
03.03.2014 , aktualizacja: 05.03.2014 14:05
A A A
Indeks

Indeks (Fot. Jacek Babiel / Agencja Gazeta)

Absolwent najlepszej uczelni w kraju - Uniwersytetu Jagiellońskiego - zarabia 4,2 tys. zł, absolwent zamykającej pierwszą dziesiątkę Szkoły Głównej Handlowej ponad 7,7 tys. zł. Jakość kształcenia wpływa na zarobki?
Pani Paulina ma 34-lata, z wykształcenia jest psychologiem. Studia, stacjonarne z bardzo dobrymi wynikami, ukończyła na Uniwersytecie Warszawskim. Pracuje w firmie zajmującej się doradztwem zawodowym i mierzeniem kompetencji kandydatów. Wiedzę psychologiczną wykorzystuje układając testy sprawdzające predyspozycje kandydata. Zarabia ponad 5 tys. zł netto, na rynku pracy jest od 10 lat. Studia dały jej wiedzę, dzięki której ma ciekawą pracę i przyzwoicie zarabia. Jej uczelnia jest jedną z najlepszych w kraju - tak wynika z cyklicznego rankingu uczelni wyższych Perspektyw i "Rzeczpospolitej". Autorzy oceniają prestiż uczelni (czyli np. poważanie, jakim dana jednostka cieszy się u pracodawców), jej innowacyjność (ile uczelnia generuje patentów albo jak idzie jej pozyskiwanie środków z UE), potencjał naukowy (m.in. liczbę doktorów i profesorów w kadrze), efektywność naukową (m.in. liczbę publikacji napisanych przez kadrę i kwotę funduszy pozyskanych na badania) itd.

W 2013 r. najlepszą uczelnią w rankingu był Uniwersytet Jagielloński (UJ), drugi Uniwersytet Warszawski (UW), a trzeci Uniwersytet im. Adama Mickiewicza (UAM). To uniwersytecka pierwsza liga, ale porównując zarobki absolwentów tych uczelni, okazuje się, że nie wszyscy grają w tej samej lidze.

Z danych* firmy badawczej Sedlak&Sedlak wynika, że przeciętne zarobki absolwentów UW (5,8 tys. zł) są o ponad 1,6 tys. zł wyższe niż osób, które ukończyły teoretycznie lepsze UJ i UAM (po 4,2 tys. zł).

Później jest tylko ciekawiej - najlepiej zarabiają absolwenci Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie, ponad 7,7 tys. zł, ale ich uczelnia w rankingu jakości kształcenia zamyka pierwszą dziesiątkę. Od absolwentów UJ więcej zarabiają też absolwenci Wojskowej Akademii Technicznej w Warszawie - 6 tys. zł. W jakości wykształcenia te dwie uczelnie różnią aż 34 pozycje.

Czy jakość wykształcenia nie ma wpływu na wysokość zarobków? - To, gdzie się uczyliśmy, nie jest najważniejsze, bardziej istotne jest to, gdzie pracujemy - mówi wprost dr Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, ekonomistka z UW. - Osoby, które kończą uczelnie warszawskie, znajdują zatrudnienie w stolicy, a tu zarobki są po prostu najwyższe, wpływ na to ma m.in. struktura stołecznego rynku pracy - mówi.

To tu są centrale zagranicznych korporacji, siedziby mają też ministerstwa i urzędy. To ważne, bo jak wynika z danych GUS, zarobki w administracji państwowej są wyższe niż w firmach prywatnych. W 2012 r. (danych za 2013 jeszcze nie ma) średnia pensja w administracji publicznej to 4,2 tys. zł, przynajmniej 400 zł więcej niż w sektorze przedsiębiorstw. W naczelnych i centralnych organach administracji - czyli np. usytuowanych w Warszawie resortach - średnie wynagrodzenie to niemal 5 tys. zł.

Prymat stolicy potwierdzają inne dane opracowane przez Sedlak&Sedlak - przeciętne wynagrodzenie w Warszawie to 6 tys. zł - najwięcej w kraju. Na podium są jeszcze - ex aequo - mieszkańcy Gdańska i Wrocławia - z pensjami 4,5 tys. zł. i poznaniacy z 4,3 tys. zł. W pierwszej dziesiątce rankingu uczelni, po których zarabia się najwięcej, jest aż pięć warszawskich.

Ryszard Petru, prezes Towarzystwa Ekonomistów Polskich, zaznacza, że to nie oznacza, iż pracodawcy nie zwracają uwagi na jakość wykształcenia. - Największe uniwersytety w Polsce kształcą na podobnym poziomie, dlatego pracodawcom nie robi różnicy, czy zatrudniają absolwenta UJ, UAM, czy UW. Ale przyjmą go chętniej niż osobę, która ukończyła małą prywatną szkołę, bo ta różnica w jakości kształcenia zwykle przekłada się na jakość współpracy - tłumaczy.

Iwo Paliszewski z agencji pośrednictwa pracy Grafton Recruitment wskazuje, że jakość wykształcenia jest przez pracodawców oceniana, ale tylko do pewnego etapu kariery. - Marka uczelni ma największe znaczenie dla kandydatów bez doświadczenia. W przypadku osób z kilkunastoletnim stażem to już nie jest kryterium decydujące - mówi.

* Zarobki to kwoty brutto. W wykorzystanych badaniach przeciętne płace podano jako mediany (wartości środkowe), co oznacza, że w danej grupie (np. absolwentów UJ) jest tyle samo osób zarabia poniżej, jak i powyżej podanej kwoty.

Badanie zarobków absolwentów uczelni odnosi się do osób o różnym stażu zawodowym, zatrudnionych w różnych branżach, na różnych stanowiskach. Dlatego dane mają charakter orientacyjny.



Zobacz także
Skomentuj:
Zaloguj się lub komentuj jako gość

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX