Czy staże powinny być płatne?

Zebrała Marta Piątkowska
13.01.2014 , aktualizacja: 13.01.2014 14:00
A A A

Fot. Krzysztof Szatkowski / AG

- Nie uważam, że staż powinien być płatny. Czy za chodzenie na uniwersytet ktoś nam płaci? - mówił w rozmowie z GazetaPraca.pl Artur Skiba, prezes Antal International, międzynarodowej firmy rekrutacyjnej. Jak jego wypowiedź skomentowali przedstawiciele organizacji zaangażowanych w sprawy młodych?
Piotr Palikowski,

prezes Polskiego Stowarzyszenia Zarządzania Kadrami, które opracowało Polskie Ramy Jakości Staży i Praktyk

- Staż, który trwa krócej niż miesiąc, powinien, ale nie musi być płatny. Miesięczny staż służy głównie zapoznaniu młodego człowieka z firmą, z jej specyfiką i mechanizmami jej funkcjonowania. Zwykle, w tak krótkim okresie stażyście nie są przydzielane odpowiedzialne zadania czy projekty. Co innego, gdy staż zaplanowano na dłużej - wtedy po okresie zapoznawczym zaczyna się praca, za którą należy płacić. I choć obligatoryjne wynagrodzenie nie jest najważniejszym wyznacznikiem dobrego stażu, to ma wpływ na zaangażowanie w pracę. Co więcej, przekłada się na wizerunek firmy i na jej pozytywne postrzeganie przez młodych. Zgodnie z wynikami badania, które przeprowadziliśmy wśród studentów, wynagrodzenie na stażu jest czynnikiem decydującym o wyborze konkretnej firmy aż dla 2/3 ankietowanych. I jak widać nie świadczy to wyłącznie o roszczeniowej postawie pokolenia Y. Wiele młodych zmuszonych jest do pracy podczas nauki i na bezpłatny, dłuższy staż nie może sobie po prostu pozwolić. Z perspektywy firm najważniejszy powinien być fakt, iż to właśnie młodzi w przyszłości zasilą szeregi organizacji i będą wpływać na budowanie jej przewagi konkurencyjnej na rynku. Jaki z tego wniosek? Celem każdej firmy powinno być przyciągnięcie do pracy najlepszych, więc i wymagających kandydatów. Jednym ze sposobów na "zwabienie" są atrakcyjne warunki stażu czy praktyki.

Agata Zarzycka,

Stowarzyszenie na rzecz Akademickich Biur Karier

- Akademickie Biura Karier przyjmują od pracodawców i firm, a następnie udostępniają studentom i absolwentom różne propozycje współpracy. Są wśród nich oferty płatne i bezpłatne. Na jedne i drugie jest zapotrzebowanie, bo młodzi mają różne sytuacje życiowe. Wielu absolwentów zdaje sobie sprawę ze swoich braków w doświadczeniu i kompetencjach i chcąc zdobyć doświadczenie, nauczyć się czegoś, decydują się na bezpłatny staż. Najczęściej to niezdecydowani, ci, którzy szukają pomysłu na siebie. Bezpłatny staż to cena, którą płacą za mniejsze zaangażowanie w budowanie swojej ścieżki kariery jeszcze na studiach. Nie ma w tym niczego nie fair, dopóki firma tego nie nadużywa.

Julita Mucha, wiceprezes Stowarzyszenia na rzecz Akademickich Biur Karier, kierownik działu współpracy z otoczeniem SGH - Zasada wynagradzania za staż wiąże stażystę z miejscem pracy. To prosty mechanizm: wynagrodzenie jest dodatkowym motywatorem, wpływa na stosunek stażysty do zadań. Istotne jest eliminowanie patologicznych form traktowania stażu jako alternatywnej formy pracy - co młodzi, dobrze przygotowani absolwenci mocno odczuwają. Często firmy mają ogromne oczekiwania, ale krótkowzroczną strategię. To strata dla firm, bo niejednokrotnie gubią w ten sposób prawdziwe talenty, jednocześnie wydając spore pieniądze na rekrutację i przyuczenie pracowników.

Michalina Czerwińska,

rzecznik kampanii społecznej "Nie robię tego za darmo" na rzecz płatnych praktyk i staży

- W wielu branżach bezpłatne staże i praktyki stały się jedyną szansą na zdobycie doświadczenia. To narzędzie umacniania nierówności społecznych - bo co z tymi, którzy nie mogą liczyć na wsparcie finansowe ze strony rodziców ani na dochody z innych źródeł, więc na pracę za darmo po prostu ich nie stać? Często do wyboru mają albo niskopłatną - ale zawsze płatną - pracę w usługach albo bezpłatne praktyki w wymarzonym zawodzie. Bezpłatne praktyki i staże przyczyniają się też do pogłębiania zjawiska coraz dłuższego uzależniania się finansowego młodych osób od rodziców.

Przykład firm, które zgłaszają się do nas w ramach kampanii, pokazuje, że można inaczej. Zwracają uwagę, iż takie podejście do organizacji staży i praktyk jest dla nich opłacalne.

Płacenie za staże powoduje, że firmy ze względu na ponoszone koszty o wiele bardziej przykładają się do ich organizacji. W zamian mają lepszych i bardziej zmotywowanych kandydatów. Obu stronom się to opłaca.

Warto zaznaczyć jeszcze jedną rzecz: w wielu przypadkach młodzi szukający stażu nie mają wygórowanych wymagań finansowych. Wynagrodzenie może być nawet minimalne, chodzi to, żeby było. Zaznaczam to, bo firmy, z którymi rozmawia się o płacy dla młodych, często pomstują na "roszczeniową postawę młodzieży". Otrzymując gratyfikację za staż (inną niż "doświadczenie"), pracujemy chętniej, lepiej wykonujemy pracę, traktujemy ją poważniej, z szacunkiem, bo sami czujemy się doceniani i szanowani. Prosty mechanizm działania zasady wzajemności, a jednocześnie ważny element wprowadzenia młodych na rynek pracy.

Zobacz także

Zobacz więcej na temat:

Skomentuj:
Zaloguj się lub komentuj jako gość

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX