Ożywienie na rynku pracy szansą dla młodych

Marta Piątkowska
16.03.2015 , aktualizacja: 16.03.2015 12:15
A A A
Po chudych latach z rynku pracy systematycznie zaczynają dopływać dobre wiadomości. Czy to wystarczy, żeby choć częściowo uporać się z bezrobociem w grupie absolwentów?
W ostatnich latach mieliśmy więcej powodów do zmartwień niż radości. W szczytowym momencie - lutym 2013 roku - stopa bezrobocia sięgnęła 14,4 proc., a pracy nie miało grubo ponad 2 mln Polaków. Bywały województwa, w których co druga osoba zarejestrowana w urzędzie nie przekroczyła 34. roku życia.

Dane Eurostatu, które pokazywały, jak Polska pod względem zatrudnienia wypada na tle UE, również nie pozostawiały złudzeń. Jedna czwarta aktywnych zawodowo osób poniżej 25. roku życia bezskutecznie próbowała znaleźć zatrudnienie. Choć plasowało nas to w połowie stawki, a sytuacja nie była tak tragiczna, jak chociażby w Hiszpanii czy Grecji (w tych krajach ponad połowa młodych wciąż boryka się z brakiem pracy), to poziom frustracji absolwentów przybierał na sile.

Eksperci prześcigali się w wymienianiu przyczyn odpowiedzialnych za tę sytuację, ale konkluzja zawsze była ta sama - niezależnie od tego, jak dobrze przygotujemy młodych do wejścia na rynek pracy, jeżeli nie zaczną powstawać wakaty, nic nie poprawi ich położenia.

Sygnały, jakie ostatnio docierają nie tylko z danych zebranych przez GUS, ale również niezależnych instytutów badawczych czy organizacji reprezentujących pracodawców, niosą dobre wiadomości.

Jak wynika z szacunków Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, stopa bezrobocia w lutym wyniosła dokładnie tyle samo co w styczniu, czyli 12 proc. To o 1,9 pkt proc. mniej niż w analogicznym okresie minionego roku. Przeliczając procenty na ludzi, wiemy, że liczba zarejestrowanych bezrobotnych zmniejszyła się o 336 tys. osób. Mimo wyhamowania prac tymczasowych w okresie zimowym bezrobocie nie wzrosło. A ma być jeszcze lepiej.

- Polska gospodarka jest w bardzo dobrym momencie rozwoju, czego beneficjentami są zarówno pracodawcy, jak i pracownicy. Przed nami okres wzmożonych prac sezonowych, w czasie którego występują duże wzrosty zatrudnienia w ogrodnictwie, przetwórstwie rolno-spożywczym, usługach gastronomicznych - tłumaczy Tomasz Hanczarek, prezes zarządu Work Service SA. - W najbliższych miesiącach możemy się spodziewać napływu fali nowych ofert pracy, co przełoży się na zwiększenie zatrudnienia o 100 tys. nowych miejsc pracy.

Z najnowszych badań Work Service wynika, że zdecydowana większość firm (81 proc.) planuje w najbliższym kwartale tego roku utrzymać obecny poziom zatrudnienia. Co ósma w tym okresie chce przyjąć nowych pracowników. Jeszcze lepiej sytuacja wygląda w perspektywie całego roku - w tym czasie co czwarty pracodawca planuje zwiększyć zatrudnienie. Najczęściej rekrutować będą firmy duże, zatrudniające ponad 250 pracowników oraz z branży produkcyjnej (45 proc.).

Dane zebrane w kwartalnym badaniu "Plany Pracodawców" Randstad i TNS pokazują, że odsetek przedsiębiorców, którzy chcą tworzyć w tym okresie nowe miejsca pracy, jest najwyższy od 6 lat.

W gronie 1000 biorących udział w badaniu przedsiębiorców aż 30 proc. przewiduje zwiększenie liczby etatów w okresie najbliższych 6 miesięcy. Najwięcej nowych ofert pracy można się spodziewać w sektorze handlowym, produkcyjnym oraz w budownictwie. Największy przyrost miejsc pracy jest planowany w firmach zatrudniających przynajmniej 250 osób.

Z rosnącym popytem firm na pracowników wiążą się rosnące trudności w pozyskaniu odpowiednich kandydatów. - Już w ubiegłym roku blisko 40 proc. firm poszukujących pracowników miało problem z obsadzeniem wszystkich wakatów. Firmy bądź przyjmowały mniejszą grupę ludzi, bądź obniżały swoje wymagania. Natomiast 5 proc. nie zatrudniło finalnie żadnych pracowników i ta grupa się powiększa, bo jeszcze dwa lata temu było to 2 proc. Tę sytuację powinny wykorzystać osoby poszukujące pracy. Muszą pilnie śledzić, jakich kompetencji poszukują pracodawcy, i starać się rozwijać w tych obszarach. To wydatnie podniesie ich szanse na zatrudnienie - mówi Agnieszka Bulik, dyrektor ds. prawnych w Randstad.

Konkurowanie firm o kandydatów do pracy ma też inny korzystny dla zatrudnionych efekt. Przedsiębiorstwa są bowiem bardziej skłonne do podnoszenia wynagrodzeń. Wyniki badania "Plany Pracodawców" wskazują, że w nadchodzącym półroczu już 28 proc. firm planuje podwyżki pensji.

Partnerzy cyklu: