W grupie inżynierów, którzy już teraz aktywnie szukają pracy, znajduje się całkiem pokaźna liczba ubiegłorocznych absolwentów takich kierunków jak: budownictwo, mechanika czy chemia - wynika z informacji zebranych przez Bank Danych o Inżynierach. Są to więc potencjalni pracownicy branż, które, jak dotąd, kryzys dotknął najmocniej.
- Większość z nich na jakiś czas zrezygnuje z marzeń. Szczególnie ci, którzy chcieli pracować dla przemysłu motoryzacyjnego teraz będą zmuszeni stawiać pierwsze kroki w innych branżach - mówi Anna Olech z Banku Danych o Inżynierach.
Absolwenci (z pewnością nie tylko kierunków technicznych) będą mieli teraz znacznie większe, niż jeszcze całkiem niedawno, gdy na rynku rządził pracownik, trudności ze znalezieniem stałej pracy. Firmy tną koszty, zwalniają i stawiają na najtańszą siłę roboczą - praktykantów i stażystów. Ta tendencja jest teraz doskonale widoczna na wielu portalach i organizowanych za ich pośrednictwem wirtualnych targach pracy - zauważają specjaliści z BDI.
Coraz mniej optymizmu Z poprzedniego sondażu BDI wynikało, że inżynierom raczej nie brakuje optymizmu. Pogarszającej się sytuacji na rynku pracy nie obawiało się ok. 60 proc. ankietowanych. W tej grupie co czwarty inżynier uważał, że w razie zwolnienia bez problemu znajdzie nową pracę. Takiego optymizmu brakowało natomiast co trzeciemu fachowcowi. Ponad 30 proc. ankietowanych przyznało się do tego, że boi się zwolnienia, bo znalezienie nowej pracy może, przy obecnych warunkach, stanowić dla nich spory problem.
Po wynikach najnowszego sondażu widać wyraźnie, że nerwowa atmosfera na rynku pracy, masowe zwolnienia, bankructwa i likwidacje firm, udzielają się również inżynierom. Z ostatniego sondażu Banku Danych o Inżynierach wynika, że ponad połowa ankietowanych (52, 4 proc.) chciałaby zmienić pracę w najbliższym czasie i szuka odpowiedniej oferty. Zadowolony ze swojej obecnej pracy jest zaledwie co dwudziesty ankietowany inżynier! Co trzecia osoba chętnie zmieniłaby pracę, gdyby dostała lepszą ofertę, co przy obecnej sytuacji na rynku pracy raczej łatwe nie będzie.
Rozglądającym się po rynku pracy inżynierom rośnie dodatkowa konkurencja - w postaci fachowców wracających z zagranicy. - Inżynierowie pracujący na Wyspach, zwłaszcza ci z sektora budownictwa, coraz częściej zgłaszają zainteresowanie ofertami i są w stanie stawić się w Polsce na rozmowę kwalifikacyjną - twierdzi Ewa Gumbarewicz z BDI.