Według TVP tylko na Uniwersytecie Wrocławskim ten problem ma 300 osób. Absolwenci socjologii, którzy chcieli w przyszłości być pracownikami socjalnymi, nie mogą znaleźć zatrudnienia, bo ich specjalizacja ma za długą nazwę. Zgodnie z obowiązującym od października 2008 roku rozporządzeniem, tylko ukończenie specjalizacji o jednoczłonowej nazwie "praca socjalna" umożliwia zostanie pracownikiem socjalnym. Na Uniwersytecie Wrocławskim specjalizacja nosi natomiast nazwę "praca socjalna i służby społeczne".
Według TVP zapotrzebowanie na pracowników socjalnych stale rośnie, mimo wszystko osoby, które ukończyły "pracę socjalną i służby społeczne", pracownikami socjalnymi nie zostaną. Kiedy studenci rozpoczynali
studia, obowiązywało inne rozporządzenie, które nie uzależniało pracy w zawodzie od nazwy specjalizacji. Elżbieta Gawlik, która pracuje w świdnickim Ośrodku Pomocy Społecznej mimo 5 lat studiów, nie może awansować na stanowisko pracownika socjalnego. Uprawnień do wykonywania zawodu pracownika socjalnego nie można również uzyskać przez ukończenie żadnych kursów ani studiów podyplomowych, tylko ukończenie socjologii ze specjalizacją zawodową "praca socjalna" daje taką możliwość. Studenci zebrali w tej sprawie podpisy i wysłali pismo do Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej oraz do Rzecznika Praw Obywatelskich. Na razie czekają na odpowiedź.