Licencjat to ciągle mało

Tomasz Wysocki
2010-01-18, ostatnia aktualizacja 2010-01-18 14:05

Dla pracodawców w Polsce licencjat to nie jest pełnowartościowe wyższe wykształcenie - twierdzą autorzy "Diagnozy stanu szkolnictwa wyższego w Polsce".


- Na Zachodzie większość osób po studiach, czyli po licencjacie, idzie do pracy. Na studia wyższego stopnia decydują się ci, którzy na poważnie chcą się zająć pracą twórczą - mówi prof. Leszek Pacholski, współautor analizy opracowanej przez Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową i firmę Ernst &Young. "Diagnoza stanu szkolnictwa wyższego w Polsce" to część strategii rozwoju szkolnictwa wyższego w Polsce do roku 2020. Jej przygotowanie zleciło Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

Licencjat od niedawna jest pierwszym stopniem studiów. To efekt wprowadzenia w Polsce trójstopniowego systemu w szkolnictwie wyższym, który w Unii Europejskiej obowiązuje od 1999 roku. Polskie uczelnie korzystają z niego dopiero od trzech lat. Według tego schematu po trzech latach studiów uzyskuje się tytuł zawodowy licencjata lub inżyniera. Kolejny - stopień magistra - można zdobyć po następnych dwóch latach nauki, trzeci - doktorat - po kolejnych trzech - czterech latach. Dzisiaj w Polsce na 456 uczelniach publicznych i niepublicznych studiuje 1 mln 930 tys. osób.

Autorzy "Diagnozy" wskazują dwie przyczyny niedoceniana studiów licencjackich przez pracodawców. Po pierwsze, są przekonani, że dyplomy licencjatu wydają w większości uczelnie prywatne, które nie cieszą się taką renomą jak publiczne uniwersytety. Po drugie, brak stopnia magistra to - w przekonaniu pracodawców - wynik tego, że potencjalny pracownik nie radził sobie na studia i licencjat to maksimum jego możliwości. Dlatego jednym z żelaznych warunków stawianych potencjalnym pracownikom jest posiadanie tytułu magistra.

- To stereotypowe podejście do sprawy dyplomów. Większość jeszcze się nie przyzwyczaiła do nowego systemu kształcenia. Jeszcze do niedawna studia kończyło się z dyplomem magistra albo nie było mowy o wyższym wykształceniu - mówi Anna Talaga z Biura Karier Wyższej Szkoły Bankowej we Wrocławiu.

Podkreśla, że mimo wszystko takie podejście pracodawców powoli się zmienia. Jest coraz więcej ofert dla osób z licencjatem w niewielkich bankach, biurach rachunkowych, księgowości. - Większość to praca na stanowiskach średniego szczebla. Aby awansować, trzeba kontynuować studia. Zresztą duża część osób z licencjatem i tak decyduje się na powrót na uczelnie.

Michał Wojewódzki z wrocławskiej agencji pracy Alpharec: - Pracodawcy niejako z przyzwyczajenia wpisują studia wyższe wśród atutów potencjalnego pracownika. Musi minąć trochę czasu, żeby dyplom licencjatu był uznawany za pełnowartościowe wyższe wykształcenie.

Praca dla studentów

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 230 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    23 głosy

  • "się nie przyzwyczaiła do nowego systemu kształcen q-ku 18.01.10, 19:47

    co to za gadanieKlient się nie musi przyzwyczajać - on tu rządzipracodawca jest klientem, który chce kupić trochę wykwalifikowanej pracyi życzy sobie kupić taką jaką chceuczelnie zaś mają »

  • Licencjat to dawna szkoła pomaturalna! blue_ula 18.01.10, 20:22

    Szkoły pomaturalne zniknęły, natomiast zaroiło się od studentów, którzy jeszcze nie tak dawno nigdy by nimi nie zostali. No ale cóż, jak można sobie kupić dyplom, to się go kupuje!»

  • W Polsce... uookasz 18.01.10, 21:12

    trzeba studiowac kilka kierunków. Najlepiej skonczyc je wszystkie mając góra25 lat, bo potem juz się jest zbyt starym. No i oczywiscie 10 latdoświadczenia... bez tego ani rusz :)»