Najważniejsza jest dobra komunikacja

Dariusz Brzostek
2010-02-01, ostatnia aktualizacja 2010-02-01 16:27

Rozmowa z Radosławem Naremskim, laureatem V edycji konkursu "Grasz o staż"

Jak zwycięstwo w konkursie "Grasz o staż" wpłynęło na twoją karierę zawodową?

Ten sukces pomógł mi uwierzyć we własne możliwości. Sprawił, że w przyszłość patrzę z większym optymizmem. Konkurs pomógł mi sprawdzić i znacznie rozwinąć umiejętności rozwiązywania case studies, które w czasach mojego studiowania były jeszcze mało rozpowszechnione, ale już używane w procesie rekrutacji. Podejście do zadań konkursowych uświadomiło mi, jak wielka jest przepaść między wiedzą studencką a praktycznymi zagadnieniami z dziedzin marketingu czy public relations. To były obszary, w których najczęściej się wtedy poruszałem. Dodatkowo "Grasz o staż" był dobrym wyznacznikiem mojego rozwoju. W pierwszej edycji konkursu z trudnością rozwiązałem dwa zadania, podczas gdy kilka lat później mogłem wybierać z większości zadań i w zasadzie w każdym przypadku uzyskać dobrą ocenę.

Dlaczego warto wziąć udział w tym konkursie?

"Grasz o staż" ma bardzo dobrze ugruntowaną pozycję na rynku. Poza tym to najbardziej prestiżowy tego typu konkurs w Polsce. A to ma wiele zalet. Zadania dla uczestników są profesjonalnie przygotowane, z reguły dotyczą rzeczywistych problemów. Sama praktyka musi być w odpowiedni sposób przygotowana i mieć sens. Przysłowiowe parzenie kawy przez miesiąc nie ma tu miejsca. Poza tym konkurs oferuje kandydatom dostęp do dobrych firm z całego kraju, do których nierzadko trudno dostać się inną drogą. Warto również pamiętać, że praktyka w konkursie "Grasz o staż" jest całkiem nieźle płatna.

Jak dobrze wykorzystać wygraną praktykę? Jak się do niej przygotować, na co zwrócić uwagę?

Gdy dostaniesz praktykę w konkursie "Grasz o staż", będziesz znać przynajmniej ogólnie temat praktyki i zakres zadań, z jakimi się spotkasz. Warto poświęcić czas, by się lepiej przygotować. W jaki sposób? To zależy od obszaru praktyki. Poczytaj, naucz się teorii, poćwicz - cokolwiek jest możliwe. Inaczej można przygotowywać się do praktyki w dziale HR - na przykład zgłębiać znajomość prawa pracy - a inaczej do stażu w dziale rozwoju oprogramowania. Warto też wykazać się inwencją. Sprawdź, czy ktoś z twoich znajomych pracuje w podobnym obszarze. Najczęściej praktyka jest naszym pierwszym wejściem w świat pracy zawodowej. Warto wykorzystać ten czas, by nauczyć się zasad funkcjonowania w firmie, poznać to, co jest najważniejsze i co wpływa na ocenę twojej pracy. Praktyka to także świetny moment na zadawanie pytań. Zwracaj uwagę nie tylko na to, co powinieneś robić, ale także w jaki sposób. Poznaj oczekiwania dotyczące sposobów dostarczania efektów swojej pracy, ich formy i jakości merytorycznej. No i najważniejsze - jak najczęściej proś o ocenę swojej pracy. Podczas praktyki w "Grasz o staż" masz zapewnionego opiekuna, korzystaj z tego - im więcej informacji zwrotnej od niego otrzymasz, tym więcej się nauczysz.

Dziś pracujesz w międzynarodowym koncernie przy globalnych projektach. Jak udało ci się już tyle osiągnąć?

Myślę, że jednym z powodów jest ciągłe poszukiwanie nowych wyzwań i związana z tym otwartość na nowe informacje czy opinie. Staram się mieć dystans do siebie i nie zakładam, że jestem nieomylny. Uważam, że najważniejszą umiejętnością człowieka wpływającą na sukces jest komunikacja.

Czy poza pracą znajdujesz czas na swoją pasję, jaką jest wspinaczka?

Kiedyś poświęcałem jej każdą wolną chwilę, wspinam się od 1992 roku. Początkowo pracowałem na zmiany i w weekendy. Dla osoby aktywnie spędzającej czas było to rozwiązanie wprost idealne. Pracowałem dwa weekendy z rzędu, po czym odbierałem dni wolne. I tak miałem tydzień wolnego kosztem jednego dnia urlopu. W ten sposób przynajmniej raz w miesiącu mogłem wyjeżdżać na tydzień. Ostatnio jest to trudniejsze, bo pracuję od poniedziałku do piątku. Pozostają weekendy jak za dawnych, studenckich czasów. Jestem przez to bardziej zdany na pogodę, dlatego wyjazdy zdarzają się rzadziej.

Jakie masz plany związane ze sportem? Chcesz zdobyć jakieś szczyty?

Symboliczną kulminacją moich planów dotyczących wspinania się w Polsce było przejście drogi klasycznej na Zamarłej Turni, owianej legendą wśród wspinaczy. To tatrzańska ściana, która długo opierała się próbom zdobycia i pochłonęła wiele ofiar na początku XX wieku. Droga ta uchodzi do dziś za wzorzec tatrzańskiej trasy oznaczanej stopniem trudności V - nadzwyczaj trudno. W moich wspinaczkowych marzeniach mam wspinanie się w Parku Narodowym Yosemite w Kalifornii, głównie ze względu na niesamowite skały wyrastające pionowo w niebo wprost z płaskiego trawnika i fantastyczne drogi wspinaczkowe mające po kilkaset metrów długości.



Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy