Zawodowy korepetytor

Marek Wiśniewski
2010-02-08, ostatnia aktualizacja 2010-02-08 14:32

Studenci zakładają firmy i spółdzielnie, by udzielać korepetycji. Powstają też specjalizujące się w danej dziedzinie firmy. Wszystko dlatego, że chcemy się uczyć różnych rzeczy.

ZOBACZ TAKŻE

Psychotesty - czy potrafisz zarządzać czasem?



Stawki za godzinę korepetycji udzielanych indywidualnie przez studentów i nauczycieli są tak zróżnicowane, że trudno określać je nawet w przybliżeniu. Ceny "korków" zależą od wielkości miasta, kwalifikacji nauczyciela oraz poziomu zaawansowania ucznia. Wahają się od 25 zł do nawet 100 zł. Teoretycznie można zarobić dość dużo jak na studencką lub nauczycielską kieszeń. Są jednak pewne problemy. - Wiele zajęć uczniowie odwołują w ostatniej chwili - mówi Aleksandra Podgórska z Wrocławia, która przez całe studia udzielała korepetycji z matematyki. - Uciążliwe są też dojazdy, których koszty nie zawsze da się doliczyć do stawki.

Podgórska postanowiła założyć firmę zajmującą się korepetycjami. Od trzech miesięcy jej Sowa Korepetycje działa pod auspicjami Akademickiego Inkubatora Przedsiębiorczości przy Uniwersytecie Ekonomicznym i Wyższej Szkole Bankowej we Wrocławiu. Działalność gospodarcza pozwala uniknąć niedogodności, na jakie narażeni są pracujący na własną rękę korepetytorzy. - Jeśli uczeń odwoła zajęcia po wyznaczonym w umowie terminie, nauczyciel nie traci zarobku - mówi Podgórska. - Nauka odbywa się w wynajmowanym przez nas lokalu, a nie w mieszkaniach, w większości przypadków ma charakter długoterminowy, bo uczniowie wykupują u nas kursy. Ponieważ udzielamy korepetycji głównie z przedmiotów ścisłych, nie narzekamy na brak zainteresowania.

Rosnący popyt na nauki ścisłe potwierdza Maciej Gryc, właściciel firmy Academi w Warszawie specjalizującej się w udzielaniu korepetycji w domu ucznia: - Wprowadzenie matematyki jako przedmiotu obowiązkowego na maturze zwiększyło bardzo popyt na korepetycje z tego przedmiotu. Właściwie wciąż szukamy nauczycieli matematyki, fizyki i chemii do współpracy. Specjaliści od tych przedmiotów mogą u nas dorobić nawet 1,7 tys. zł netto miesięcznie, jeśli dysponują czasem, by poprowadzić mieć ok. 8-9 zajęć tygodniowo.

Prace sezonowe

Najwięcej zainteresowanych pomocą studentów jest w okresach sesji poprawkowej we wrześniu, na początku roku oraz na przełomie maja i czerwca. Wielu maturzystów myśli o egzaminie z początkiem roku szkolnego i zgłasza się we wrześniu. Uczniowie podstawówek potrzebują pomocy na koniec pierwszego i drugiego półrocza. Ten, kto opiera swój budżet na korepetycjach, musi jednak stawiać na dochody od stałych klientów. W gorących okresach trudno nadążyć ze wszystkimi okazjonalnymi zleceniami, wiele z nich kończy się odwoływaniem zajęć.

- Do współpracy z nami przekonuje przede wszystkim stabilizacja dochodów w porównaniu z działaniem na własną rękę - mówi Maciej Gryc. - Osoby, które zyskają uznanie naszej firmy i są wysoko oceniane przez klientów, mogą liczyć na stałą liczbę godzin w miesiącu. Znajdowaniem klientów i podpisaniem umowy zajmujemy się my. Mimo korzystania z naszego pośrednictwa korepetytorzy nie zarabiają mniej, niż otrzymywaliby pracując samodzielnie. Ich stawki pozostają podobne, a firma dolicza do nich swoją prowizję. Klienci to akceptują, bo w zamian dostają pewność, że przyjedzie do nich kompetentny nauczyciel. Mają też pewność, że zajęcia zawsze się odbędą oraz możliwość łatwej zmiany nauczyciela. Jeśli obecny im nie odpowiada, wysyłamy na kolejną lekcję innego.

Indywidualne lekcje i korepetycje można dawać nie tylko z przedmiotów szkolnych. Ryszard Probola jest nauczycielem w Tomaszowie Lubelskim i jednocześnie prowadzi zajęcia pozalekcyjne z szachów w szkole oraz w tomaszowskim domu kultury. Jest utytułowanym szachistą i popularyzatorem tej dyscypliny. - Stawki za lekcje indywidualne szachów są podobne do stawek za korepetycje z przedmiotów szkolnych - mówi Probola. - W domu kultury prowadzę zajęcia w zróżnicowanej formie, także turnieje.

Czy korepetytor musi być fachowcem w danej dziedzinie? Niekoniecznie. Dowodzi tego przykład Marty Woźniak, studentki kulturoznawstwa, która z koleżanką prowadzi zajęcia plastyczne w Obiekcie Znalezionym pod Galerią Zachęta w Warszawie. - Wcześniej udzielałam bardzo długo korepetycji z języka francuskiego i nabrałam dzięki temu sporego doświadczenia pedagogicznego - opowiada Marta. - Wymyśliłyśmy z koleżanką, że doświadczenie możemy wykorzystać do prowadzenia innego typu lekcji. Oferujemy dzieciom zarówno zajęcia plastyczne w podziemiach Zachęty, jak i z dojazdem do ucznia. Dzieci mają wstęp wolny na zajęcia, a my wynagrodzenie pobieramy od restauracji, w której podczas zajęć przebywają rodzice. Ceny lekcji wyjazdowych zaczynają się od 30 zł za godzinę.

Korepetycje to nie tylko sposób na dodatkowe zarobki - mogą być też głównym źródłem dochodu, szczególnie jeśli ktoś specjalizuje się w naukach ścisłych lub językach obcych. - Największym problemem jest obecnie znalezienie dobrych korepetytorów, a nie pracy dla nich - mówi Podgórska. - Dobrze przygotowany pedagogicznie matematyk po ukończeniu studiów może dostatnio żyć z samych korepetycji, nie pracując nigdzie na etacie. W innych specjalizacjach wystarczy dobry pomysł i poświęcenie części weekendów, by dorobić nawet 1000 zł miesięcznie.

Czego oczekujemy od nauczyciela?

Magdalena Leżoń z Wrocławia: - Gdy szukałam ostatnio korepetytora z języka francuskiego, najbardziej zależało mi na tym, aby była to osoba zaangażowana w pracę. Mój nauczyciel powinien przygotowywać się do zajęć, uwzględniając moje indywidualne potrzeby, a nie przerabiać kolejny rozdział z podręcznika. Sama jestem filologiem i uważam, że takie indywidualne podejście usprawiedliwia wyższe stawki. Jestem skłonna płacić więcej komuś, kto ma mniejsze kwalifikacje, ale jest świetnie przygotowany do zajęć, niż profesorowi, który potraktuje lekcje rutynowo. Oczywiście nie jestem w stanie wybaczyć korepetytorowi braków merytorycznych na moim poziomie nauczania i jeśli np. co chwila będzie musiał sprawdzać coś w słowniku, to nie zdecyduję się na kontynuowanie u niego nauki. Wcześniej uczyła mnie dziewczyna, która nie miała formalnych kwalifikacji, ale pracowała we Francji jako au pair. Lekcje bardzo mi się podobały, bo miałam kontakt ze współczesnym językiem francuskim.

Oceń swoją uczelnię - Zgarnij nagrodę!



Urszula Janora z Piaseczna: - Szukałam ostatnio indywidualnych zajęć z włoskiego dla mojej sześcioletniej córeczki. Chodziło mi przede wszystkim o konwersacje, dlatego potrzebowałam kogoś, kto dużo rozmawia w tym języku na co dzień. W mniejszym stopniu istotne było dla mnie formalne potwierdzenie kwalifikacji nauczyciela. Liczy się przede wszystkim umiejętność nawiązania kontaktu z córką, która zna już włoski, ale potrzebuje kogoś, kto będzie potrafił ją zachęcić do swobodnej rozmowy. Szukając korepetytora, rozważałam oferty ze stawką poniżej 40 zł za godzinę. Uważam, że to rozsądna cena za takie lekcje.



Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 51 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy