Takich wpisów na forach internetowych można znaleźć wiele. Studia podyplomowe to nie tylko dodatkowy czas, ale i pieniądze - bywa, że całkiem spore. Nie wszyscy są pewni, czy warto tyle poświęcać dla dyplomu. Co zrobić, żeby był to trafny wybór?
Czy warto, jak nie mogę znaleźć pracy? Niekoniecznie. Wiele osób, gdy tylko otrzyma dyplom magistra, od razu zapisuje się na podyplomowe. Tymczasem to wcale nie musi pomóc w znalezieniu pracy. Duża część potencjalnych pracodawców nie patrzy przychylnie na takiego kandydata - może to dla nich oznaczać, że jest "wiecznym studentem", który boi się wejść na rynek pracy.
Poza tym takie
studia podyplomowe najbardziej opłacają się, jeśli są już poparte doświadczeniem albo gdy skieruje na nie pracodawca. Często są to studia dla praktyków i można z nich odpowiednio skorzystać wówczas, gdy ma się możliwość odniesienia teorii do tego, co się dzieje w rzeczywistości. Oczywiście, jeśli ktoś nie może znaleźć pracy i stać go na studia podyplomowe, to może studiować. Ale nie powinien przestawać szukać pracy.
Jaki kierunek wybrać? Studia podyplomowe muszą być zgodne z zainteresowaniami i zdolnościami oraz z wykonywanym lub planowanym zawodem. Nie warto patrzeć tylko na trendy na rynku pracy. Lepiej nie zapisywać się na
kursy dla windykatorów, jeśli ktoś jest magistrem biologii. Na egzekutorów długu zawsze będzie popyt, ale w takiej sytuacji być może łatwiej będzie zostać specjalistą od badań klinicznych.
Czy są podyplomowe za darmo? Bardzo dużo uczelni oferuje kursy podyplomowe oraz
szkolenia z dopłatami ze środków unijnych przewidzianych w programie operacyjnym "Kapitał ludzki". Dzięki temu udział w takich studiach jest bezpłatny albo częściowo dofinansowany. Ale uwaga, większość tych ofert jest skierowana do pracowników. Dofinansowane z UE oferty szkoleń i studiów podyplomowych można znaleźć na portalu Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości www.inwestycjawkadry.info.pl
Absolwent politechniki a podyplomowe? Jeśli ktoś ukończył magisterskie studia na politechnice w zawodzie, w którym trudno znaleźć pracę, dzięki podyplomowym może się trochę przekwalifikować. Studia podyplomowe dla inżynierów to kilka możliwości kształcenia w niemal każdym obszarze studiów magisterskich.
Ale uwaga, podyplomowe dla inżyniera mogą się opłacać w przypadku zmiany specjalizacji, ale jeśli chodzi o podniesienie kwalifikacji w tej samej dziedzinie, to już niekoniecznie. Anna Strożek z Banku Danych o Inżynierach twierdzi, że coraz bardziej wyrównuje się poziom wynagrodzeń między osobami, które kończą dodatkowe studia, a tymi, które są absolwentami jednej uczelni. Różnica w wynagrodzeniu wyniosła tu niecałe 300 zł w styczniu 2010 r. Dla porównania, roku temu było to ok. 700 zł, natomiast 18 miesięcy temu - ok. 1000 zł. To może być sygnał, że nadmiernie wyedukowani inżynierowie są coraz mniej atrakcyjni dla pracodawców.
A może MBA? MBA, czyli Master of Business Administration, to prestiżowe i ciekawe studia, ale dla menedżerów, i to z porządnym doświadczeniem zawodowym. Poza tym nie są to studia tanie, więc nie należy się na nie decydować tylko dlatego, że nie wiemy, co wybrać. To kursy dla tych, którzy dokładnie wiedzą, czego chcą i mają świadomość, do czego może im posłużyć dyplom MBA.
Ile kosztują studia podyplomowe? Opłata za studia podyplomowe jest zróżnicowana i zależy od miasta, uczelni, ilości semestrów, kadry nauczycielskiej i popularności kierunku. Różnica w cenie między tymi samymi kierunkami na innych uczelniach i w różnych regionach może sięgać kilku tysięcy złotych, ale nie warto kierować się wyłącznie ceną - decydująca powinna być renoma uczelni albo program i wykładowcy. Są też studia opłacane z Europejskich Funduszy Strukturalnych, wiele osób może też liczyć na dofinansowanie przez pracodawcę.
A ile MBA? Koszty studiów MBA w Polsce nadal są wysokie. To kwota od kilku tysięcy złotych do kilkunastu tysięcy euro. Najdroższe studia w naszym kraju kosztują ok. 20 tys. euro (ponad 80 tys. zł). Jak podaje Mbaportal.pl średnia krajowa to 32 tys. zł. Na świecie jest jeszcze drożej - koszty studiów MBA to nawet sto kilkadziesiąt tysięcy dolarów amerykańskich, a w Europie to ok. 100 tys. euro. Niestety, z powodu kryzysu wielu pracodawców wstrzymało dofinansowanie studiów swoich pracowników.
Czy szef musi wydać zgodę? Nie ma takiego obowiązku. Może udzielić zgody na piśmie albo w formie umowy szkoleniowej. Ale jeśli takiej formalnej zgody nie wyrazi, dalej można studiować, tyle że takiemu pracownikowi nie będą przysługiwały płatne zwolnienia z pracy na zajęcia oraz ewentualne urlopy szkoleniowe.
Czy po ukończeniu studiów dostanę podwyżkę? Niekoniecznie. Jeśli szef sam wysłał pracownika na studia, być może chce go awansować. Ale jeśli nie, pozostanie satysfakcja z pogłębienia wiedzy i podniesienia kwalifikacji. A w wypadku zmiany pracy na pewno dodatkowy dyplom będzie atutem!