W sytuacji gdy na polskim rynku pracy brakuje specjalistów i bezrobocie osiąga coraz mniejszy próg, firmy częściej przyjmują stażystów - najczęściej studentów, którzy zaliczyli 3 rok studiów. Przynosi to obopólne korzyści - młodzi ludzie nabierają doświadczenia zawodowego i obycia w miejscu pracy, natomiast pracodawcy wykorzystują zapał i kreatywność studentów oraz - nierzadko - mogą zdobyć lojalnego pracownika. I choć staży nie brakuje, w boju o te najlepsze trzeba pokonać innych kandydatów. A warto, ponieważ oprócz zdobytego doświadczenia stażyści otrzymują regularne wynagrodzenie, od 300 zł w urzędach do kilku tysięcy w dużych firmach.
Rośnij z nami
Bartek studiuje informatykę na Uniwersytecie Ekonomicznym w Krakowie. Na staż do Agory trafił z ogłoszenia w serwisie GazetaPraca.pl. - We wrześniu 2007 r. w ramach zadania rekrutacyjnego przygotowałem projekt, następnie pozytywnie przeszedłem rozmowę kwalifikacyjną i dostałem się na staż w programie "Rośnij z nami" - opowiada Bartek. Przez dziewięć miesięcy zajmował się wsparciem sprzedaży w portalu gazeta.pl, organizował m.in. prezentacje sprzedażowe i konkursy. - Początki nie były łatwe - wspomina chłopak. - Musiałem się od razu nauczyć mnóstwa pojęć, skrótów i nazw, których używa się w internecie i w sprzedaży w internecie. Było to dla mnie zupełnie nowe doświadczenie, jednak z każdym kolejnym tygodniem i miesiącem było coraz lepiej - mówi. Oprócz nauki nowych umiejętności, staż daje studentowi możliwość wykorzystania wiedzy w praktyce. Ponadto - zdaniem Jolanty Wąs z firmy Network PR, zatrudniającej stażystów - to dobry moment, żeby młody człowiek odpowiedział sobie na pytania: - co mnie interesuje, jak mi się podoba codzienna praca, czy lubię się kontaktować z ludźmi i czy odpowiada mi praca pod presją czasu. Bartek podkreśla, że najważniejsze podczas jego stażu było poznanie internetu od podszewki w jednym z największych portali w Polsce oraz kontakt z formami internetowymi i z ich odbiorcami.
Praca po stażu
Po dziewięciu miesiącach nauki i wdrażania się na stażu, Bartek dostał propozycję pracy w Agorze. - Skorzystałem z niej - nie kryje zadowolenia chłopak. Bartek nie jest wyjątkiem - coraz częściej firmy zatrudniają pracowników, którzy sprawdzili się wcześniej jako stażyści. Jeśli pracodawcy zależy na takiej osobie, dba o nią i idzie jej na rękę. - Mój przełożony zastrzegł, że chce, abym skończył studia - opowiada Bartek. - Zobowiązałem się, że staż mi w tym nie przeszkodzi - dodaje. I podkreśla, że na rękę poszli mu również profesorowie z uczelni - nie musi chodzić na zajęcia, ale pisze kolokwia, zaliczenia i zdaje egzaminy. Bartek pracuje w tym samym dziale, w którym odbywał staż.
Jolanta Wąs zwraca uwagę, że zdarzają się stażyści, którzy mają zbyt wygórowane oczekiwania od pracodawców. - Niektórzy młodzi ludzie liczą, że po trzech miesiącach stażu zajmą wysokie stanowisko i będą realizować swoje pomysły oraz decydować, co należy robić przy danym projekcie - mówi Wąs. Niestety, takie osoby mogą się rozczarować. - Młodzi ludzie nie zawsze dostrzegają zagrożenia, które są oczywiste dla osób doświadczonych w zawodzie - dodaje.
Nawet jeśli studenta ominie zatrudnienie w firmie, w której był na stażu, to ma solidny punkt w swoim życiorysie. Staże lub praktyki w CV kandydata to w oczach pracodawcy atut oraz dowód na to, że dana osoba chce się rozwijać, jest zaradna i inwestuje w swoją zawodową przyszłość. Nietrudno przypuszczać, że jest pracowita i myśli perspektywiczne, a to są cechy pożądane i cenione u każdego pracownika, niezależnie od branży i miejsca w karierze.
Wybierz staż dla siebie
Jak i kiedy zabrać się do szukania stażu - wyjaśnia Małgorzata Kałaska, psycholog, trener i doradca zawodowy
GazetaPraca.pl: Jak znaleźć ciekawy staż lub praktykę na studiach?
Małgorzata Kałaska: Właściwie nie trzeba szukać - wiosną ogłoszenia o programach stażowych z udziałem wielu firm (np. "Grasz o staż" czy "Cień Managera") lub pojedynczych pracodawców znajdują się wszędzie tam gdzie mogą je przeczytać studenci - na tablicach ogłoszeniowych w kampusach, w uczelnianych biurach karier, na portalach "pracowych" i studenckich, bezpośrednio na stronach firm, w czasopismach i prasie ogólnopolskiej. Większość prestiżowych programów zakłada ostrą selekcję kandydatów. W "Grasz o staż" trzeba rozwiązać case study z konkretnej dziedziny, wiele korporacji - np. Masterfoods stosuje wieloetapową procedurę oceny, z Assessment Centre włącznie. Ci, których interesuje praca w mniejszym przedsiębiorstwie mogą samodzielnie postarać się o staż w konkretnym jej dziale wysyłając dokumenty aplikacyjne lub prosząc o rozmowę z kierownikiem. Ważne by przedstawić pracodawcy przemyślaną wizję tego, czego chcielibyśmy się nauczyć i co możemy zaoferować firmie oraz jakie zadania już możemy podjąć.
GazetaPraca.pl: Który rok studiów jest najlepszy na podjęcie stażu?
MK: Korporacje chętnie przyjmują studentów po 3 roku i wcale nie do parzenia kawy. Traktują staż jako ostateczny sprawdzian przed zatrudnieniem na stałe. Przydzielają stażystom odpowiedzialne zadania, pod okiem mentorów. W firmach mniejszych preferuje się starszych studentów, gdyż nikt tam nie ma czasu na przyuczanie stażysty. Warto rozważyć własne możliwości, bo bywając w firmie tylko 2 dni w tygodniu lub 2 godziny dziennie, trudno liczyć na powierzenie nam zadań poważniejszych niż kserowanie. Najlepiej uczymy się obserwując jakiś proces i konsekwencje zastosowanych rozwiązań, a to wymaga stażu dłuższego niż miesiąc czy dwa.
GazetaPraca.pl: Jakie znaczenie ma staż przy podejmowaniu pracy przez absolwentów?
MK: Staż to lepszy punkt w cv niż większość kursów i szkoleń, pod warunkiem że potrafimy opowiedzieć o tym, co w tym czasie robiliśmy i że brzmi to poważnie.